Eksperci Komisji Europejskiej, która jest organem Rady Europy, ocenili, że przewidziane w projekcie sankcje dotyczące organizacji pozarządowych mogą być „przesadne” i powinny być stosowane „tylko w przypadku nieprzestrzegania i/lub poważnego naruszania najważniejszych zobowiązań”.

Zgodnie z projektem organizacja, która otrzymała z zagranicy co najmniej 7,2 mln ft (23 tys. euro) w ciągu roku, zalicza się do kategorii "organizacji wspieranej z zagranicy" i powinna ten fakt zgłosić w sądzie w ciągu 15 dni. Informację o byciu "organizacją wspieraną z zagranicy" należałoby zamieścić na stronie internetowej danej organizacji, jak również w wydawanych przez nią publikacjach i materiałach prasowych. Jeśli ten warunek nie zostanie spełniony, organizacja otrzymywałaby najpierw wezwanie, potem grzywnę i wreszcie byłaby likwidowana.

„Komisja Wenecka uznaje, że projekt ustawy służy zgodnemu z prawem celowi zapewnienia przejrzystości organizacji społeczeństwa obywatelskiego i może się przyczynić do walki z praniem pieniędzy oraz finansowaniem terroryzmu. Węgierski ustawodawca mądrze nie użył stygmatyzującego terminu +agent zagraniczny+” – napisano w opinii.

Jednakże Komisja oceniła, że użyte w projekcie sformułowanie "organizacja otrzymująca wsparcie z zagranicy" w kontekście „zajadłej kampanii prowadzonej przez niektórych przedstawicieli władz węgierskich przeciwko finansowanym z zagranicy NGO może negatywnie wpłynąć na ich pełnoprawną działalność i wzbudzić obawę dyskryminacyjnego traktowania”.

„Należy zlikwidować zapis o rozwiązaniu (organizacji pozarządowej) za nieprzestrzeganie zobowiązań” – oceniła Komisja Wenecka, gdyż taki krok powinien być możliwy tylko „w ostateczności”.

Eksperci uznali też, że obowiązek upubliczniania danych powinien dotyczyć tylko największych sponsorów, i należy zlikwidować zapis zobowiązujący organizacje do wskazywania, że są wspierane z zagranicy, we wszystkich ich publikacjach i materiałach prasowych.

Komisja zaleciła również Węgrom przeprowadzenie publicznych konsultacji ze wszystkimi organizacjami społeczeństwa obywatelskiego przed przyjęciem projektu.

Szef frakcji parlamentarnej rządzącego na Węgrzech Fideszu Lajos Kosa zapowiedział, że projekt ma zostać poddany pod głosownie w parlamencie w tygodniu rozpoczynającym się 12 czerwca.

W marcu ponad 120 węgierskich organizacji pozarządowych, w tym Węgierski Komitet Helsiński i Amnesty International, zaprotestowało przeciwko polityce rządu zmierzającej do ich zdyskredytowania oraz zaapelowało o włączenie ich do konsultacji w sprawie nowej ustawy o NGO.

W styczniu wiceszef Fideszu Szilard Nemeth, pytany o doniesienia na temat szykowanej ustawy o NGO, oświadczył, że należy "wymieść" z Węgier "organizacje pseudopozarządowe imperium (George'a) Sorosa", które są utrzymywane po to, by "forsować ponad rządami narodowymi świat globalnego wielkiego kapitału i poprawności politycznej". Później Nemeth przyznał, że być może użył nieco zbyt ostrych sformułowań, ale dodał, że podtrzymuje ich treść. (PAP)