- Pewne działania w obszarze wolności wypowiedzi są powodem do zaniepokojenia - oceniła Komisja, publikując raport na temat postępów Turcji na drodze do członkostwa w Unii Europejskiej. Krytyka dotyczy działań, podejmowanych przez władze tureckie w odpowiedzi na skandal korupcyjny, który wstrząsnął rządem tego kraju w grudniu ub. roku.
Czytaj także: KE krytykuje Turcję za ustawy dotyczące sądów>>>

W środę KE opublikowała w sumie siedem raportów na temat kandydatów do UE. Oprócz Turcji dotyczą one: Albanii, Czarnogóry, Bośni i Hercegowiny, Macedonii, Kosowa i Serbii.
Oceniając Turcję - która o przyjęcie do Unii stara się od 1987 r., a negocjacje rozpoczęła w 2005 r. - Komisja wskazuje wprawdzie postępy: przez miniony rok kraj ten kontynuował reformy dotyczące sądownictwa, zapobiegania łamaniu Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i wzmocnienia praw podstawowych. "Pokazało to odporność systemu konstytucyjnego tego państwa" - ocenia KE. Podkreśla, że parlament turecki przyjął też ustawę mającą na celu ułatwienie rozmów pokojowych z bojownikami z Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). Przyjęto przepisy ograniczające wolność wypowiedzi, w tym ustawę o internecie, a korzystanie z wolności wypowiedzi były ograniczane w praktyce, czego przykładem był ogólny zakaz dotyczący YouTube i Twittera. Te decyzje zostały potem cofnięte przez Sąd Konstytucyjny - wskazuje KE.
Krytyka KE dotyczy przede wszystkim tureckich ustaw, przyjętych po aferze korupcyjnej, która na przełomie lat 2013 i 2014. wstrząsnęła rządem ówczesnego premiera, a obecnego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. Jego przeciwnicy twierdzili, że władze chciały utrudnić śledztwo w sprawie afery, a Erdogan sugerował, iż dochodzenie to było elementem podejmowanej przez wymiar sprawiedliwości próby faktycznego zamachu stanu.
W swoich raportach KE pozytywnie oceniła postępy Czarnogóry, która zaczęła rokowania akcesyjne z Unią w 2012 r. i dotąd otworzyła 12 rozdziałów negocjacyjnych, z których dwa wstępnie zamknięto. Zdaniem KE kraj ten nadal wypełnia wyznaczone polityczne kryteria oraz robi postępy w budowaniu funkcjonującej gospodarki rynkowej.
Serbia, która rozpoczęła negocjacje akcesyjne z UE w styczniu tego roku, powinna kontynuować realizację priorytetowych reform, bo tempo rokowań z Unią będzie zależeć od postępów przede wszystkim w sferze zapewnienia rządów prawa oraz procesu normalizacji relacji z Kosowem. Dialog między Belgradem a Prisztiną potrzebuje nowego impulsu - wskazuje KE w swoim raporcie. Ocenia też, że również Kosowo, z którym UE parafowała w lipcu umowę o stabilizacji i stowarzyszeniu, musi wdrażać reformy, zapewniające rządy prawa.
W impasie jest natomiast proces akcesyjny Macedonii. KE rekomenduje wprawdzie otwarcie negocjacji członkowskim z tym krajem, który spełnia kryteria, ale wskazuje, że w ciągu minionego roku Macedonia zrobiła krok wstecz jeśli godzi o zapewnienie wolności wypowiedzi i mediów oraz niezawisłość sądownictwa. Rząd i opozycja powinny na nowo podjąć dialog - apeluje KE.
Także Bośnia i Hercegowina stoi w miejscu na swojej ścieżce w kierunku integracji europejskiej - ocenia Komisja, apelując o przeprowadzenie pilnych reform społecznych i gospodarczych po październikowych wyborach w tym kraju.
Albania została uznana za kandydata do UE w czerwcu tego roku, co było uznaniem dla przeprowadzonych reform. KE apeluje o podtrzymanie reformatorskich wysiłków i polityczny dialog w parlamencie.
Komisarz Fuele wyraził przekonanie, że nowa Komisja Europejska, rozpoczynająca kadencję w listopadzie tego roku, będzie kontynuować współpracę z kandydatami do UE. Jednak przyszły szef KE Jean-Claude Juncker zapowiedział już, że w ciągu najbliższych lat UE najpewniej nie przyjmie nowych członków, bo musi skonsolidować osiągnięcia w gronie 28 państw. W nowej KE nie będzie komisarza ds. rozszerzenia, a jedynie komisarz ds. polityki sąsiedztwa i negocjacji akcesyjnych; będzie nim Austriak Johannes Hahn.  (ks/pap)