Według pozwu Facebook śledził penetrowanie przez użytkowników całej sieci internetu i nie przestrzegał obowiązujących zasad ochrony danych. Ponadto miał przekazywać dane amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) w ramach jej programu nadzorowania łączności elektronicznej PRISMA.

Jak oświadczyła zajmująca się tą sprawą sędzia wydziału cywilnego sądu krajowego, Schrems komercyjnie wykorzystał znaczne zainteresowanie mediów swą akcją i dlatego nie można już uważać, że występuje przeciwko Facebookowi z pozycji "konsumenta", bowiem portal ten służy mu do celów zawodowych. Prawo występowania w sądzie własnego państwa z pozwem przeciwko firmie zagranicznej przysługuje tylko "konsumentom", natomiast inne kategorie osób muszą w takim przypadku zwrócić się do sądu w państwie, w którym dana firma ma swą siedzibę. Dlatego kompetentny do rozpatrywania roszczeń Schremsa jest sąd w Irlandii, gdzie mieści się europejska filia Facebooka - zaznaczyła sędzia.

  LEX Sigma>>>

Schrems wniósł pozew w imieniu własnym oraz siedmiu innych działaczy. Ponadto 25 tys. ludzi na całym świecie zezwoliło na reprezentowanie ich interesów przez powodów, ale formalnie nie przyłączyło się do ich grona. Wszystkie te osoby domagają się od Facebooka odszkodowań w jednolitej wysokości po 500 euro.

Prowadzenie przez Schremsa jego działań prawnych umożliwił finansujący koszty procesów niemiecki partner, który w razie zasądzenia odszkodowań otrzyma w nich udział.

W reakcji na decyzję wiedeńskiego sądu krajowego adwokat Schremsa Wolfgang Proksch nie wykluczył wystąpienia z tym samym pozwem do austriackiego sądu wyższej instancji. (PAP)