Wszystko, co publicznie powiesz, może być cytowane i przypisane tobie. I będzie. Czasem tylko w wycinku, i to nie zawsze tym, który akurat tobie najbardziej się podoba. To zasada domyślna, jeśli nie ustalono inaczej przed rozmową, czyli zasada „on the record" (oficjalnie). Dlatego warto znać kilka takich podstawowych pojęć, żeby uniknąć przykrych niespodzianek. Bo tak jak nieznajomość prawa szkodzi, tak i nieznajomość mechanizmów medialnych może zaszkodzić – piszą Sarah Larson, wiceszefowa Furia Rubel Communications z USA, i Łukasz Walewski, szef WalewskiPR i prawnikwmediach.pl.
Sarah Larson
Łukasz Walewski
27.09.2025
Prawnicy