BEZPŁATNY E-BOOK Ryzyka AI i ochrona OC – praktyczny przewodnik dla prawników
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

SN: Za czyn oskarżonego osądzono zaocznie innego człowieka

Wysłanie zawiadomienia o rozprawie innej osobie niż oskarżony, nie spełnia warunku zawiadomienia go o terminie, niezbędnego przecież dla prowadzenia postępowania pod nieobecność oskarżonego. A błąd w nazwisku oskarżonego w korespondencji skierowanej na właściwy adres, nie mógł skutkować ani jej doręczeniem osobistym „do rąk własnych”, ani też podjęciem jej na poczcie – orzekł Sąd Najwyższy w Izbie Karnej.

list

Jest to dalszy ciąg serii omyłek sądowych. Tym razem przy rejestracji sprawy karnej urzędnik sądowy błędnie wpisał nazwisko oskarżonego i dlatego sąd ukarał inną osobę, a nie sprawcę.

Adam S. został oskarżony o to, że 16 grudnia 2022 r. doprowadził Wandę K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie 690 zł. Otóż za pośrednictwem portalu internetowego wprowadził pokrzywdzoną w błąd co do zamiaru i możliwości sprzedaży kurtki marki C. a następnie po otrzymanej wpłacie na konto bankowe nie przesłał zakupionego towaru ani nie zwrócił gotówki. Były to działania na szkodę kupującej , a więc czyn z art. 286 par. 1 k.k. A zatem było to oszustwo zagrożone karą więzienia nawet do ośmiu lat.

Skazanie w zawieszeniu

Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia wyrokiem z 5 września 2024 r., uznał Adama S. za winnego oszustwa i wymierzył mu karę siedmiu miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę 15 tys. zł. Sąd warunkowo zawiesił wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności na dwa lata. A także - zobowiązał oskarżonego do wykonywania pracy zarobkowej w okresie próby. Nakazał też naprawienie szkody w całości poprzez zapłatę na rzecz pokrzywdzonej Wandy K. kwoty 690 zł.

Wyrok ten nie został zaskarżony przez żadną ze stron i uprawomocnił się 13 września 2024 r. bez postępowania odwoławczego.

Oskarżonemu nie doręczono wezwania

Kasację po prawie dwóch latach wniósł Prokurator Generalny - zarzucił rażące i mogące mieć istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisów prawa karnego procesowego.

Sąd wadliwie uznał, że awizowane i niepodjęte w terminie zawiadomienie oskarżonego o terminie rozprawy wyznaczonej na 5 września 2024 roku, zostało mu prawidłowo doręczone.  Podczas gdy korespondencję tę wysłano ze wskazaniem nieprawidłowych danych identyfikujących osobę oskarżonego - błędnie podano jego nazwisko, co nie mogło doprowadzić do jej odbioru. A więc skutkowało przeprowadzeniem postępowania pod jego nieobecność z rażącym naruszeniem prawa oskarżonego do obrony, polegającym na uniemożliwieniu mu wzięcia udziału w rozprawie oraz poddania wyroku skazującego wydanego nadto omyłkowo wobec osoby o podobnym nazwisku.

W konkluzji Prokurator Generalny wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy uznał, że kasacja okazała się zasadna. W istocie - doszło do rażącego i mającego istotny wpływ na treść wyroku naruszenia przepisów prawa karnego procesowego.

Rozpoznanie sprawy nastąpiło bowiem pod nieobecność oskarżonego, przy nieprawidłowym przyjęciu, przez Sąd Rejonowy, że został on skutecznie zawiadomiony o terminie rozprawy.

 

Błąd w nazwisku powielił sąd

Lektura materiału aktowego sprawy jasno wskazuje, że postępowanie przygotowawcze było prowadzone wobec mężczyzny, który dopuścił sie oszustwa. Ale akt oskarżenia został skierowany przeciwko innej osobie, o podobnym nazwisku, przy czym nie powinno ulegać wątpliwości, że błąd w nazwisku oskarżonego wynikał z oczywistej omyłki pisarskiej, która nie została sprostowana. Skutkowało to tym, że w Sądzie Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia podczas rejestracji sprawy zapisano, iż dotyczy ona innego oskarżonego. Błąd w nazwisku oskarżonego nie został dostrzeżony i skorygowany w toku dalszych czynności, podejmowanych przez ten sąd. W konsekwencji zawiadomienie o terminie rozprawy, wyznaczonej na dzień 5 września 2024 r., zostało zatem wysłane do na właściwy adres, ale na niewłaściwe nazwisko. Korespondencja ta nie została podjęta i po dwukrotnym jej awizowaniu została zwrócona do nadawcy, tj. Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi. Rozprawa przeprowadzona w dniu 5 września 2024 r., pod nieobecność oskarżonego, zakończyła się wydaniem wyroku skazującego.

SN stwierdził, że błąd w nazwisku oskarżonego w korespondencji skierowanej na właściwy adres, nie mógł skutkować ani jej doręczeniem osobistym „do rąk własnych”, ani też jej podjęciem w placówce pocztowej w związku z pozostawieniem awizo w skrzynce pocztowej, gdyż osoba adresata - odbiorcy korespondencji sądowej winna być identyfikowana na podstawie dokumentu potwierdzającego jej tożsamość.

- Nie ulega wątpliwości, że wysłanie korespondencji sądowej listem poleconym na inne dane osobowe uniemożliwia „prawdziwemu” adresatowi odbiór takiej korespondencji, czy to do rąk własnych od pracownika poczty, czy też ewentualnie w placówce pocztowej. Nie jest możliwe w takiej sytuacji złożenie reklamacji, ani jakiekolwiek negocjowanie z pracownikiem poczty w celu odbioru korespondencji sądowej nominalnie kierowanej do kogoś innego – stwierdził sędzia sprawozdawca Stanisław Stankiewicz.

Naruszenie prawa do obrony

Rację ma zatem skarżący, że powyższe uchybienia pozbawiły oskarżonego prawa do udziału w rozprawie, co stanowi zarazem rażące naruszenie przepisów prawa procesowego.  Ich konsekwencją było również naruszenie wynikającego z art. 6 k.p.k. prawa oskarżonego do obrony, skoro poprzez uniemożliwienie mu osobistego uczestnictwa w rozprawie, nie mógł on składać wyjaśnień, oświadczeń i wniosków, czy też zaskarżyć wyroku. Mając zaś na uwadze, że prawo stron do uczestniczenia w rozprawie jest fundamentalnym prawem demokratycznego procesu karnego, a tym samym stanowi jeden z głównych elementów rzetelnego postępowania, to niewątpliwie przedstawione wyżej rażące naruszenia przepisów prawa procesowego, mogły mieć istotny wpływ na treść orzeczenia. Dlatego, że  uniemożliwienie podjęcia aktywnej obrony, nie pozwala uznać, iż wydany wyrok zapadł w wyniku rzetelnego procesu.

Konieczne stało się zatem uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi.

Sąd Najwyższy w składzie sędziowie: prezes SN Zbigniew Kapiński (przewodniczący), ‎ Stanisław Stankiewicz (sprawozdawca) i ‎SSN Adam Roch

 

Wyrok Izby Karnej Sądu Najwyższego z 12 marca 2026 r.,  sygnatura akt V KK 114/25


 

Polecamy książki prawnicze