Raport Future Ready Lawyer 2026
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Siedem lat asystentom do awansu nie wystarczy? Przeszkodą finanse

Na początku kwietnia weszły w życie przepisy, na które czekało wielu asystentów sędziów, skracające z 10 do 7 lat staż potrzebny do awansu na stanowisko starszego asystenta. Szybszym awansom na przeszkodzie stanął jednak budżet sądów. Choć są przypadki uwzględniania wniosków asystentów, część odsyłana jest z kwitkiem z powodu braku środków finansowych na wyższe wynagrodzenia. Teraz Departament Kadr i Organizacji Sądów Powszechnych i Wojskowych poinformował związkowców, że awans jest fakultatywny, a w ustawie określono jedynie jego minimalne przesłanki formalne.

mlotek sad
Źródło: iStock

Szybszy awans – można powiedzieć – osładzał asystentom dopuszczenie tą samą nowelizacją studentów do stanowiska młodszego asystenta, co środowisko asystenckie krytykowało. Zgodnie ze zmienionym art. 155 par. 1c – na stanowisku starszego asystenta sędziego może być zatrudniony ten, kto spełnia wymagania określone w par. 1a pkt 1, 2 i 4 (polskie obywatelstwo, nieskazitelny charakter, więcej niż 20 lat), ukończył wyższe studia prawnicze w Polsce i uzyskał tytuł magistra lub ukończył zagraniczne studia uznane w Polsce, oraz:

  • zajmował stanowisko młodszego asystenta sędziego lub asystenta sędziego przez co najmniej siedem lat (wcześniej 10 lat), albo
  • zdał egzamin sędziowski, prokuratorski, adwokacki, radcowski, notarialny albo komorniczy lub uzyskał wpis na listę adwokatów albo wpis na listę radców prawnych, albo został powołany przez Ministra Sprawiedliwości na stanowisko notariusza albo na stanowisko komornika sądowego.

Samo MS uzasadniało, że skrócenie wymaganego stażu pracy zwiększy atrakcyjność zawodu asystenta sędziego, stwarzając możliwość szybszego awansu stanowiskowego, wiążącego się także z możliwością uzyskania wyższego wynagrodzenia zasadniczego. Tyle w teorii – już na początku maja Prezydium Krajowego Zarządu KNSZZ „Ad Rem", w piśmie skierowanym do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, zwróciło uwagę, że wielu asystentów spełniających m.in. ten zmieniony warunek, mimo wniosku, nie otrzymało przeszeregowania na starszego asystenta sędziego, bo sądy tłumaczą się... brakiem środków finansowych. W części sądów asystenci awansowali, co z kolei prowadzi do dysproporcji w skali kraju.

Czytaj: Sądy nie mają pieniędzy na awanse dla asystentów? Związkowcy piszą do ministra>>

Student chce pracować jako młodszy asystent, ale nie może. Rozporządzenia brak>>

Część asystentów awans dostała, ale i tak są różnice w wynagrodzeniach

Zapytaliśmy ponownie o sprawę Urszulę Łobodzińską, wiceprzewodniczącą Prezydium Krajowego Zarządu KNSZZ „Ad Rem", bo związek – jak zapewnia – monitoruje sprawę na bieżąco. – Napisaliśmy do ministerstwa pismo w sprawie sytuacji z awansami i faktu, że sądy wskazują na brak oszczędności. Uzyskaliśmy też informacje z apelacji, że będą się zgłaszać do ministerstwa. Przepisy weszły w życie na początku kwietnia. Liczymy na to, że środki jednak się znajdą, tym bardziej że MS zapewniało, iż sądy są na asystenckie awanse przygotowane – mówi.

Jak dodaje, od asystentów płyną też sygnały, że część z nich awans dostała, ale np. z minimalnymi (w tej grupie zaszeregowania) wynagrodzeniami.

Powtórzę: wszystko zależy od sądów i ich sytuacji. Mówimy o środkach, które sądy sobie wygospodarowały, a nie środkach, które zostały w budżecie zarezerwowane na ten cel. To z kolei powoduje dysproporcje – bo w części sądów starsi asystenci dostają od razu wyższe wynagrodzenie, nawet na poziomie maksymalnego, a w innych minimalne, przewidziane w widełkach. Z tego też powodu mamy sygnały, że są rozważane i analizowane pozwy z tytułu naruszenia prawa do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę – podsumowuje.

O jakich kwotach mówimy? Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie wynagrodzenia zasadniczego asystentów sędziów, na stanowisku asystenta sędziego wynagrodzenie wynosi od 6,5 tys. zł do 8 tys. zł, a na stanowisku starszego asystenta sędziego – od 8 tys. zł do 9 tys. zł. Przy czym, co warto podkreślić, w rzeczywistości asystenci sędziów mają dostać więcej. Do dyrektorów sądów poszły bowiem w ubiegłym roku wytyczne, zgodnie z którymi ich płace powinny się kształtować na poziomie nie niższym niż 7,5 tys. zł brutto, tyle że chodzi o osoby zatrudnione w dniu 31 grudnia 2024 r.

Czytaj: Asystent sędziego ma 7-letni staż pracy? Od 3 kwietnia może wnioskować o awans>>

Sam staż pracy to nie wszystko

Ministerstwo odpowiedziało zresztą związkowcom. Wskazało, że znowelizowany art. 155 par. 1c Prawa o ustroju sądów powszechnych przewiduje „fakultatywny awans na stanowisko starszego asystenta sędziego".

 Przepis ten określa wyłącznie minimalne przesłanki formalne na stanowisko starszego asystenta sędziego. Decyzję w przedmiocie awansowania asystenta na stanowisko starszego asystenta podejmuje prezes sądu, przy uwzględnieniu jakości pracy, umiejętności oraz zaangażowania danego pracownika - czytamy w odpowiedzi Departamentu Kadr i Organizacji Sądów Powszechnych MS.

Powołano się też na art. 179 par. 1a u.s.p., zgodnie z którym czynności prezesa sądu wywołujące skutki finansowe nieujęte w planie finansowym sądu wymagają, dla ich ważności, uprzedniej akceptacji właściwego dyrektora sądu, z wyjątkiem zarządzeń dotyczących kosztów sądowych orzeczonych przez sąd. - W sytuacji gdy po przeprowadzeniu szczegółowej analizy planu finansowego danego sądu brak będzie w tym planie środków niezbędnych na realizację planowanego przez prezesa sądu awansowania asystenta na stanowisko starszego asystenta sędziego, dyrektor tego sądu winien zwrócić się ze stosownym wnioskiem do nadrzędnego dysponenta, czyli dyrektora sądu apelacyjnego, gdzie wnioski tego rodzaju podlegać będą dalszemu rozpatrywaniu zgodnie z możliwościami finansowymi i procedurami zarządzania środkami budżetowymi w części 15 – Sądy powszechne – podsumowano.

 

Związkowcy przypominają: środki miały być zabezpieczone

Ad Rem ponownie wystosował pismo do ministra Żurka. Przypomina w nim m.in. wypowiedź Marty Kożuchowskiej-Warywody, dyrektor Departamentu Kadr i Organizacji Sądów Powszechnych i Wojskowych w MS, która mówiła Prawo.pl, że budżet jest na te awanse przygotowany. - Ta kwestia była konsultowana z Departamentem Budżetu i Inwestycji MS. Staż siedmiu lat wynika z analizy możliwości budżetowych, choć pojawiały się propozycje, by było to pięć lat. Jesteśmy przygotowani na takie awanse asystentów - wskazywała.

Czytaj: Kożuchowska-Warywoda: Sądy przygotowane na studentów/asystentów sędziów>>

 Zgadzamy się, że decyzję w przedmiocie przeszeregowania podejmuje prezes sądu przy uwzględnieniu jakości pracy, umiejętności oraz zaangażowania danego pracownika. Niemniej jednak obecnie w zdecydowanej większości przypadków odmowy przeszeregowań lub podwyższenia wynagrodzenia nie są uzasadniane negatywnymi ocenami pracy, a jedynie brakiem stosownych środków finansowych. Zauważamy również, że zgodnie z art. 183c par. 1 Kodeksu pracy pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości. Nigdzie w przepisie tym, ani w innych powszechnie obowiązujących, nie znajdujemy normy, zgodnie z którą łamanie prawa pracowników do jednakowego wynagrodzenia może być usprawiedliwione brakiem środków finansowych – pisze do ministra przewodnicząca Łobodzińska.

I dodaje, że w większości sądów asystenci sędziów spełniający kryteria do przeszeregowania nadal ich nie otrzymują ze względu na brak środków, ewentualnie zostają przeszeregowani, ale z ustaleniem wynagrodzenia na poziomie minimalnym. Pyta więc, czy Ministerstwo Sprawiedliwości zabezpieczyło środki na przeszeregowania na stanowisko starszego asystenta sędziego na podstawie nowych przepisów, a jeśli tak – czy zabezpieczone środki pozwalają na ustalenie wynagrodzenia nowo przeszeregowanych pracowników na poziomie 9 270 zł brutto, czy też na innym, i jakim?

 

Polecamy książki prawnicze