Lex Flex - Promocja miesiąca
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Kożuchowska-Warywoda: Sądy przygotowane na studentów/asystentów sędziów

Nie będzie oddzielnych konkursów na stanowiska młodszego asystenta sędziego. O tym, czy student czwartego lub piątego roku prawa zostanie w sądzie zatrudniony, decydować będzie wynik, jaki osiągnie. Przygotowaliśmy natomiast cały program wprowadzania do sądów tych młodych ludzi, kładąc nacisk na praktyczne przygotowanie ich do pracy – mówi Marta Kożuchowska-Warywoda, dyrektor Departamentu Kadr i Organizacji Sądów Powszechnych i Wojskowych w Ministerstwie Sprawiedliwości.

marta kozuchowska warywoda

Patrycja Rojek-Socha: Czy asystenci i referendarze ze zdanym egzaminem zawodowym mogą liczyć na zmianę w przepisach, umożliwiającą im podejście do konkursu sędziowskiego bez aplikacji uzupełniającej?

Marta Kożuchowska-Warywoda: Przypomnę, że Komisja Kodyfikacyjna Ustroju Sądownictwa i Prokuratury, która jest organem niezależnym od ministra sprawiedliwości, pracuje obecnie nad kompleksowym uregulowaniem ścieżki dojścia do zawodu sędziego. My z kolei jako Ministerstwo Sprawiedliwości opracowujemy szereg punktowych regulacji, jak choćby podpisana już przez prezydenta nowela dopuszczająca do zawodu asystenta sędziego studentów IV i V roku prawa czy możliwość trzeciego podejścia do egzaminu sędziowskiego. Ta nowela z kolei czeka na podpis prezydenta. Te regulacje mają na celu usprawnienie pracy wymiaru sprawiedliwości. Minister Waldemar Żurek podczas ostatniego spotkania ze związkami zawodowymi wyraził aprobatę dla postulatu, by asystenci z określonym stażem pracy i zdanym egzaminem zawodowym mogli brać udział w konkursie na stanowisko sędziowskie. Zresztą zwracał na to uwagę też Rzecznik Praw Obywatelskich. Podkreślał on m.in. dysproporcje pomiędzy asystentami, którzy zdali egzaminy prawnicze (adwokacki, radcowski lub notarialny), a adwokatami, radcami i notariuszami, którzy – przy spełnieniu wymogu stażu – mają otwartą drogę do zawodu sędziego.

Czytaj: Od kwietnia studenci będę mogli podchodzić do konkursów na asystentów sędziów>>

Czy takie zmiany powinny też objąć referendarzy?

Stoję na stanowisku, że tego typu zmiany powinny być wprowadzane równolegle w obu tych zawodach. Natomiast podkreślę jeszcze raz, że w naszej ocenie kluczową rolę w kształceniu przyszłych sędziów powinna pełnić Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury i oczywiście aplikacja lub aplikacja uzupełniająca. Potwierdza to też opracowanie Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, zgodnie z którym jest to najbardziej pożądana ścieżka do zawodu sędziego z perspektywy także innych państw europejskich. Co więcej, w tym opracowaniu wybrzmiewa postulat poszerzenia liczby przyjęć na aplikację uzupełniającą.

 

MS planuje również zmiany w zakresie samej aplikacji uzupełniającej.

Dane statystyczne pokazały nam, że większa jest zdawalność egzaminu sędziowskiego wśród osób, które skończyły aplikację, niż tych, które odbywały aplikację uzupełniającą. Zastanawialiśmy się, co jest przyczyną gorszych wyników. Wiele jednak wskazuje, że chodzi o czas trwania aplikacji uzupełniającej. Obecnie jest to 1,5 roku, zwykła aplikacja trwa trzy lata. I jest to bardzo duża różnica, jeśli weźmiemy pod uwagę program i wiedzę, którą musi pozyskać aplikant. Z drugiej strony mieliśmy sygnały od referendarzy i asystentów, że trzyletnia aplikacja uzupełniająca może być trudna do pogodzenia z pracą zawodową. Dlatego rozważamy wydłużenie jej o pół roku, do dwóch lat. Te 6 miesięcy stanowi 1/3 obecnej aplikacji uzupełniającej, a to z kolei oznacza, że byłaby szansa na podniesienie wskaźnika zdawalności. I kolejna istotna kwestia: absolwenci jednej i drugiej aplikacji mogliby dzięki temu pisać egzamin końcowy w tym samym czasie, a to mogłoby oznaczać pewne oszczędności, np. jedną komisję egzaminacyjną.

Zresztą jest wiele postulatów, które mogłyby usprawnić proces szkolenia przyszłych sędziów. Przykładowo aplikanci zgłaszali nam, że mają za mało urlopu, żeby przygotować się w tym ostatecznym zakresie do egzaminu. Dlatego analizujemy rozwiązanie, które wydłużyłoby urlop na przygotowanie do egzaminu sędziowskiego z miesiąca do dwóch miesięcy – na razie bez projektu legislacyjnego. Musimy tu wyważyć potrzeby sądów z inwestycją w młodych prawników i zapewnić im jak najlepsze warunki do zdania egzaminu.

Czytaj: Student asystentem sędziego - więcej szkód niż pożytku?>>

Marcin Dziurda: Student asystentem sędziego? W Warszawie się sprawdziło>>

Mówi Pani o pracach wewnętrznych w MS, kiedy jest szansa na projekt?

Chcielibyśmy, żeby cały proces rozpoczął się przed wakacjami sejmowymi. Przy czym mamy w tym momencie w resorcie dużą liczbę małych projektów legislacyjnych, priorytetem jest ustawa praworządnościowa. Na pewno wiele zależy też od tego, jak zakończą się prace nad tą ustawą, bo wpłynie to na cały wymiar sprawiedliwości.

Ogłoszona została właśnie nowelizacja Prawa o ustroju sądów powszechnych, na mocy której młodszymi asystentami sędziów będą mogli być studenci IV i V roku studiów. Jak to będzie wyglądać w praktyce?

Zacznijmy od tego, że nie będzie oddzielnych konkursów na stanowisko młodszego asystenta. Będą konkursy na stanowisko asystenta sędziego, a studenci będą mogli brać w nich udział. I wszystko zależeć będzie od wyników tego konkursu. Nie wykluczam, że studenci mogą być tak dobrzy, że uzyskają najlepsze wyniki. To z kolei otworzy im drogę do zatrudnienia na stanowisku młodszego asystenta sędziego. Jesteśmy również przygotowani do ich przeszkolenia – mamy specjalny program onboardingowy dla asystentów. Chodzi o przeszkolenie merytoryczne i praktyczne do pracy w sądzie. Warto także dodać, że obserwujemy pozytywną tendencję, jeśli chodzi o zainteresowanie konkursami na asystentów sędziów. Myślę, że to pokłosie zarówno podwyżek wynagrodzenia, jak i programu ministerialnego, którego celem jest zachęcanie do pracy w tym zawodzie. Dostrzegamy ogólny wzrost zainteresowania konkursami na stanowisko asystentów. Przykładowo Sąd Okręgowy w Warszawie pod koniec 2025 roku obsadził kilkadziesiąt wolnych stanowisk asystenckich, a ostatnio w Sądzie Okręgowym w Krakowie na dwa wolne stanowiska zgłosiło się co najmniej kilkanaście osób.

Ta sama ustawa zakłada awanse na stanowisko starszego asystenta sędziego po siedmiu latach. Budżet jest na to przygotowany?

Tak, ta kwestia była konsultowana z Departamentem Budżetu i Inwestycji MS. Staż 7 lat wynika z analizy możliwości budżetowych, choć pojawiały się propozycje, by było to 5 lat. Jesteśmy przygotowani na takie awanse asystentów.

 

Polecamy książki prawnicze