Marcin Dziurda: Student asystentem sędziego? W Warszawie się sprawdziło
Z perspektywy wykładowcy Uniwersytetu Warszawskiego mogę stwierdzić, że duża część studentów prawa, którzy są na czwartym lub piątym roku studiów, ma wystarczającą wiedzę, by zostać asystentami sędziego. Ich dodatkowymi zaletami są zaangażowanie oraz chęć podwyższania kwalifikacji. Potwierdza to program pilotażowy, który Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego prowadził we współpracy z Sądem Okręgowym w Warszawie. Studenci byli zatrudniani jako praktykanci – asystenci sędziów z wykorzystaniem środków z Funduszu Pracy i sprawdzili się – mówi prof. Marcin Dziurda z Katedry Postępowania Cywilnego Uniwersytetu Warszawskiego.

Patrycja Rojek-Socha: Senat zajmie się nowelizacją Prawa o ustroju sądów powszechnych, która zakłada, że studenci prawa, już po trzecim roku, będą mogli pracować w sądach jako asystenci sędziego – zostanie w tym celu, przypomnijmy, utworzone nowe stanowisko. Jak Pan Profesor to ocenia? Wśród samych asystentów budzi to spore emocje.
Marcin Dziurda: Zacznijmy od tego, że postulaty asystentów sędziów są zrozumiałe, choćby ze względu na ich wynagrodzenia, które w dalszym ciągu są dalece satysfakcjonujące. Ze względu jednak na sytuację budżetu państwa trudno się spodziewać szybkich pozytywnych zmian w tym zakresie.
Jednak z punktu widzenia wymiaru sprawiedliwości – i wszystkich osób, które z niego korzystają – stworzenie możliwości zatrudniania jako asystentów sędziego studentów starszych lat prawa to szansa na usprawnienie działania sądów. Przecież studenci ci są powszechnie – i z bardzo dobrym skutkiem – zatrudniani w kancelariach. Skoro tam znakomicie dają sobie radę, to sprawdzą się i w sądach.
Czytaj: Student prawa zostanie asystentem sędziego>>
No dobrze, ale czy takie podstawy merytoryczne daje im program przerabiany na studiach?
Zakładam, że jako asystenci sędziów będą zatrudniani najlepsi studenci. A jest z kogo wybierać, przynajmniej w Warszawie. Nasi studenci są naprawdę dobrze przygotowani. Oprócz wykładów, uczestniczą też w warsztatach z postepowania karnego oraz postępowania cywilnego. Prowadzone w niewielkich grupach zajęcia mają charakter praktyczny – studenci piszą pozwy, apelacje i inne pisma procesowe. Dzięki współpracy z Sądem Okręgowym w Warszawie biorą też udział w symulacjach rozpraw – od zeszłego roku w sprawach cywilnych, a od tego roku także w karnych. Pełnomocnik dziekana prof. Tadeusz Zembrzuski wraz z wiceprezesem Sądu Okręgowego w Warszawie Rafałem Wagnerem przygotowują jeszcze inne zajęcia, które umożliwiają studentom zapoznanie się z praktyką funkcjonowania sadów. Dzięki temu duża część studentów czwartego i piątego prawa roku nadaje się moim zdaniem na asystenta sędziego.
Duża część tych studentów jest zresztą już teraz zatrudniana przez kancelarie. Pracują z aktami, piszą projekty pism procesowych, Dlaczego nie mogliby w tym zakresie wspomagać także sędziów? Przecież ich kancelaryjne zadania wymagają nie gorszego przygotowania niż te w sądach.
Zobacz w LEX: Najczęstsze błędy w pracy dyplomowej – jak się ich wystrzegać, jak je poprawić? >
Tyle że w sądzie asystent sędziego przygotowuje np. projekt uzasadnienia wyroku.
Zgadza się. Ale przecież mówimy o projekcie. Na końcu zawsze jest sędzia, pod którego nadzorem i na którego polecenie to się odbywa. Poza tym asystenci pełnią w sądach różne funkcje – bardziej merytoryczne i bardziej techniczne. Chociaż dotychczasowe doświadczenia pokazują, że zatrudnieni w sadach studenci chętnie podejmują się zadań merytorycznych.
W Warszawie przetarto już ścieżki?
Tak, mamy porozumienie Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego z Sądem Okręgowym w Warszawie (ogromna w tym zasługa prezesa Rafała Wagnera).
Studenci byli zatrudniani jako asystenci-praktykanci w projekcie pilotażowym ze środków pochodzących z Funduszu Pracy. Co najważniejsze, recenzje z obu stron są bardzo dobre. Zadowoleni byli i studenci, i sędziowie.
Czytaj: Student asystentem sędziego? Asystenci walczą o doregulowanie awansu>>
To wróćmy do kwestii wiedzy. Student czwartego roku prawa nie musi mieć jeszcze zdanych wszystkich egzaminów.
Tak, ale student nie musi zostać asystentem od razu po rozpoczęciu czwartego roku – a jeżeli nawet, to może wybrać wydział karny, skoro postępowanie karne ma już na trzecim roku. Do wydziału cywilnego może trafić po ukończeniu czwartego roku, a w mojej ocenie już w jego trakcie.
Osoby, które już na czwartym roku studiów pracują w sądzie, są znakomitymi studentami. Wiedzą już, jak wygląda praktyka i dzięki temu są w stanie zdecydowanie lepiej korzystać z zajęć z postępowania cywilnego. Ich pytania są bardzo wnikliwe – widać, że często wynikają z zagadnień, które pojawiły się w konkretnych sprawach. Jest to sytuacja win win – lepsze przygotowanie uniwersyteckie od razu przekłada się na wyższe kompetencje w pracy w sądzie. Co ważne, można pogodzić pracę ze studiami. Oferujemy zajęcia o 16.45, a nawet o 18.30.
Czytaj też w LEX: Wykorzystanie AI przy pisaniu prac dyplomowych – odpowiedzialność i warunki dopuszczalności >
A czy taki student/asystent powinien być pod opieką innego asystenta?
Moim zdaniem najważniejsza jest współpraca z sędzią. W Sądzie Okręgowym w Warszawie asystenci praktykanci trafiali do sędziów, którzy naprawdę potrafią pracować z młodszymi prawnikami i cenią sobie ich pracę. Dzięki temu asystenci bardzo szybko nabywają niezbędnych umiejętności. Co więcej, cały czas je rozwijają. Mówimy o bardzo ambitnych studentach, którzy chcą pracować w sądzie, ponieważ chcą podwyższać swoje kwalifikacje.
Czytaj też w LEX: Nowa perspektywa procesu cywilnego w związku ze sztuczną inteligencją >
No dobrze, studenci zyskają, państwo zyska – bo rozładują się braki kadrowe w sądach, (przypomnijmy, plan jest taki, by każdy sędzia miał asystenta) – a co zyskają sędziowie, sądy i sami asystenci?
W mojej ocenie wszyscy zyskują. Studenci nowe możliwości, bo w kancelariach będzie trudniej o merytoryczna pracę. W coraz szerszym zakresie dotychczasowe zadania studentów, w szczególności przygotowywanie tzw. reaserchów, przejmuje AI. Już pojawiają się glosy, że nie wiadomo, jakie zadania powierzać młodym prawnikom, żeby przygotować ich do praktycznego wykonywania zawodu. Praca na stanowisku asystenta sędziego to zatem coraz ciekawsza opcja.
Sądy zyskają m.in. z tego względu, że student jest z reguły bardzo pozytywnie, często entuzjastycznie nastawiony do wyzwań związanych z pracą w sądach. Trzeba mieć nadzieję, że chociaż część tego pozytywnego nastawienia udzieli się dotychczasowym asystentom – nawet jeśli warunki zatrudniania nie spełniają w pełni ich oczekiwań, zwłaszcza finansowych.
Zobacz też w LEX: Umowa zlecenie ze studentem i uczniem >
A łatwiejszy awans na stanowisko sędziego? Pytam, bo to jeden z asystenckich postulatów.
Rozumiem stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości, że obecnie nie ma możliwości stworzenia preferencyjnej ścieżki kariery dla asystenta – gwarantującej bezpośredni awans na stanowisko referendarza, a tym bardziej sędziego. Już teraz asystentów mamy wielu, a docelowo powinno być ich znacznie więcej – żeby na jednego sędziego przypadał chociaż jeden asystent. Z moich doświadczeń wynika jednak, że wielu studentów bardzo starannie planuje swoją karierę – co optymistyczne, wiążąc ją na stałe z sądownictwem. Zatrudniając się jako asystent sędziego, student może lepiej przygotować się do egzaminu do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Co więcej, aplikację w KSSiP można łączyć z dalszym zatrudnieniem na stanowisku asystenta – do czasu zdania egzaminu i objęcia asesury. To bardzo dobra ścieżka do zawodu sędziego.
Załóżmy, że studentowi asystentowi powinie się na studiach noga i nie zrobi magisterki. Co z pracą w sądzie?
Jak rozumiem, umowy ze studentami będą zawierane na czas oznaczony, a więc będzie możliwość podjęcia decyzji o niezawarciu – w uzasadnionych przypadkach – kolejnej umowy. Poza tym praca w sądzie nie tylko rozwija merytorycznie, ale uczy odpowiedzialności. Jakoś nie boję się tego, że studenci asystenci będą mieli problemy z ukończeniem studiów.
Zobacz też w LEX: Akademicki survival, czyli techniki zapamiętywania i nauki na studiach prawniczych >





