Libra to sztuczna inteligencja dla branży prawnej, która wspiera Twoją codzienną pracę - stworzona przez prawników dla prawników
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Sylwia Gregorczyk-Abram nowym RPO - Senat wyraził zgodę

Senat wyraził zgodę by nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich została adwokatka Sylwia Gregorczyk-Abram, zgłoszone przez KO i Lewicę na to stanowisko. Za jej powołaniem było 59 senatorów, przeciwko zagłosowało 25. Nikt nie wstrzymał się od głosu. - Urząd RPO powinien być miejscem dialogu. Konstytucja RP jest jak karta praw człowieka i z niej wynika rola Rzecznika - powiedziała w Senacie nowa Rzecznik. 23 lipca br. kończy się kadencja obecnego RPO, prof. Marcina Wiącka.

sylwia gregorczyk abram

Zgodnie z ustawą Rzecznikiem Praw Obywatelskich może być obywatel polski wyróżniający się wiedzą prawniczą, doświadczeniem zawodowym oraz wysokim autorytetem ze względu na swe walory moralne i wrażliwość społeczną. RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu, na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Kandydatura przyjmowana jest bezwzględną większością głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Senat nie dokonuje samodzielnego wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich, lecz wyraża zgodę (bądź jej odmawia) na kandydata wybranego wcześniej przez Sejm. Senatorowie głosują nad kandydaturą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów. Pierwszym RPO była prof. Ewa Łętowska, powołana przez Sejm 19 listopada 1987 r. Funkcję tę pełnili następnie: prof. Tadeusz Zieliński, prof. Adam Zieliński, prof. Andrzej Zoll, dr Janusz Kochanowski, dr hab. Irena Lipowicz, prof. Adam Bodnar oraz prof. Marcin Wiącek.

 

Czytaj: Gregorczyk-Abram: Zbliżamy się do wariantu tureckiego>>

Dwoje kandydatów, Gregorczyk-Abram z poparciem komisji i Sejmu 

Mec. Sylwia Gregorczyk-Abram urodziła się w 1982 r., jest absolwentką prawa na Uniwersytecie Warszawskim, adwokatką i obrończynią praw człowieka. Jest współzałożycielką inicjatywy Wolne Sądy, Komitetu Obrony Sprawiedliwości oraz członkinią zarządu Stowarzyszenia im. prof. Zbigniewa Hołdy. W maju 2025 r. została przewodniczącą komisji do spraw wyjaśnienia mechanizmów represji wobec organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz działaczy społecznych w latach 2015-2023, działającej przy Ministerstwie Sprawiedliwości.

Jak uzasadniali zgłaszający jej kandydaturę, mec. Gregorczyk-Abram ma doświadczenie w prowadzeniu strategicznych postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka oraz Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. - Prowadzone przez nią postępowania doprowadziły m.in. do wydania przez ETPCz środków tymczasowych wstrzymujących działalność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego oraz nakazujących umożliwienie wykonywania obowiązków przez prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego - podkreślili posłowie.

Za tą kandydaturą za głosowało 17 lipca br. 233 posłów, wcześniej poparła ją sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka. 

Czytaj też w LEX: Raport "Polscy prawnicy przed ETPC: 1994-2025" >

Jej kontrkandydatem był zgłoszony przez PiS Adam Borowski (ur. w 1955 r.),  działacz opozycji demokratycznej, represjonowany przez aparat bezpieczeństwa PRL. Studiował historię na Uniwersytecie Warszawskim. Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. został relegowany.

Czytaj też w LEX: Rzecznik Praw Obywatelskich - bastion czy fasada demokratycznego państwa prawa? >

 

Dialog, skuteczność, wierność konstytucji

Podczas wysłuchania publicznego, które odbyło się 14 lipca, mec. Sylwia Gregorczyk-Abram podkreślała, że „Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest kolejnym urzędem”.

Jest dopełnieniem systemu ochrony praw człowieka. Jest po to, aby pomiędzy konstytucyjną obietnicą ochrony praw i wolności a doświadczeniem obywatela nie powstawała przepaść - zaznaczyła.

Wskazała równocześnie, że ochroną praw człowieka zajmuje się od ponad 20 lat. Podkreśliła, że prawa te poznawała na salach sądowych, przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, Trybunałem Sprawiedliwości UE i podczas codziennych spotkań z osobami, „które państwo zawiodło”. Podkreśliła, że chciałaby, aby urząd RPO był miejscem dialogu. - Miejscem, w którym spotykają się doświadczenia organizacji pozarządowych, ekspertów i obywateli - zaznaczyła.

Podniosła też wagę urzędu w kontaktach z organami władzy publicznej, jak również fakt, że „rzecznik nie może być urzędem zamkniętym w Warszawie”.

Dziś funkcjonują tylko trzy delegatury biura (RPO), a we wschodniej części Polski nie ma ani jednej - wskazała. Zadeklarowała również, że jako RPO chciałaby kontynuować działania poprzednich rzeczników na rzecz zwiększania dostępności tego urzędu w całym kraju.  - Jestem gotowa podjąć wysiłek bycia strażnikiem tego, aby państwo nie oddalało się od swoich konstytucyjnych fundamentów. Jestem gotowa być adwokatką wszystkich obywateli, wierną konstytucji, niezależną od władzy i stojącą zawsze po stronie tych, których głos jest najsłabiej słyszalny - powiedziała.

Podczas wystąpienia w Senacie, prawniczka podkreślała, że od ponad 20 lat zajmuję się ochroną praw człowieka. - Nie poznałam jej na konferencjach ani z podręczników. Poznawałam ją na salach sądowych i podczas codziennych spotkań z osobami, których państwo zawiodło - wskazała. 

Zapowiedziała m.in., że będzie występowała przeciwko przewlekłości postępowań sądowych.

 Sąd jest miejscem, w którym państwo składa obywatelom szczególną obietnicę skutecznej ochrony ich praw. Jednak jest ona iluzoryczna, jeśli na prawomocne rozstrzygnięcie obywatel musi czekać kilka, nawet kilkanaście lat. Sama przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka prowadzę sprawę osób, które były krzywdzone seksualnie w dzieciństwie, a na tak zwaną sprawiedliwość, na rozstrzygnięcie sprawy czekają po 14, nawet 17 lat - powiedziała.

Obiecała także, że szczególną ochroną będzie chciała objąć osoby niepełnosprawne i te w podeszłym wieku.

Czytaj też w LEX: Wpływ unormowań konstytucyjnych Rzeczypospolitej Polskiej i Republiki Litewskiej na partycypację kobiet w sferze publicznej >

 

pru/ pap

Polecamy książki prawnicze