TSUE: Przebieg procedury powołania może wpływać na niezawisłość sędziego
Przebieg procedury powołania sędziego może wystarczyć do zakwestionowania jego niezawisłości i bezstronności, jeśli doszło do nieprawidłowości mogących wzbudzić wątpliwości co do wpływu innych władz na nominację - wynika z dwóch wyroków ogłoszonych w czwartek przez Trybunał Sprawiedliwości UE. TSUE zaznaczył równocześnie, że "nie każde" uchybienie w trakcie procedury może powodować takie wątpliwości. Dodał, że badanie spełnienia wymogów niezawisłości i bezstronności sędziego nie może być powierzone składowi, w którym zasiada choćby jeden sędzia, powołany w tych samych okolicznościach.

- Nieprawidłowości, których waga i charakter stwarzają ryzyko, że pozostałe władze (zwłaszcza władza wykonawcza) zagroziły prawidłowości skutku w postaci nominacji sędziego, mogą same w sobie wystarczyć do zakwestionowania niezawisłości i bezstronności sędziego powołanego w tym trybie - wskazał TSUE.
Dodał, że znaczenie może mieć już sam przebieg nominacji.
Nieprawidłowości, których waga i charakter stwarzają ryzyko, że pozostałe władze, zwłaszcza władza wykonawcza, zagroziły prawidłowości skutku w postaci nominacji sędziego, mogą same w sobie wystarczyć do zakwestionowania niezawisłości i bezstronności sędziego powołanego w tym trybie - stwierdził w wyroku.
Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł we wtorek, 24 marca, że fakt powołania sędziego przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa, ukształtowanej po 2017 r., nie wystarczy sam w sobie do stwierdzenia braku jego niezawisłości czy bezstronności. W ocenie TSUE konieczna jest do tego całościowa, łączna ocena wszystkich okoliczności towarzyszących procedurze powołania danego sędziego.
Nie każde uchybienie ma znaczenie
Sąd Najwyższy pytał, czy same okoliczności powołania sędziego mogą przesądzać o niespełnieniu wymogu niezależnego i bezstronnego sądu, czy taki test może przeprowadzać skład z udziałem sędziego powołanego w analogicznych okolicznościach oraz czy sąd krajowy powinien pominąć przepisy krajowe dotyczące składu orzekającego, jeśli uniemożliwiają one zapewnienie standardów wynikających z prawa Unii.
TSUE przypomniał, że procedura powoływania sędziów – ze względu na jej fundamentalne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania i legitymizacji władzy sądowniczej – nie może doprowadzić do powstania uzasadnionych wątpliwości co do niepodatności sędziów na czynniki zewnętrzne ani ich neutralności. Zaznaczył jednak, że nie każde uchybienie w trakcie tej procedury może rodzić wątpliwości tego rodzaju.
Dopiero nieprawidłowości, których waga i charakter stwarzają ryzyko, że pozostałe władze (zwłaszcza władza wykonawcza) zagroziły prawidłowości skutku w postaci nominacji sędziego, mogą same w sobie wystarczyć do zakwestionowania niezawisłości i bezstronności sędziego powołanego w tym trybie - orzekł. Zaznaczył również, że unijne prawo sprzeciwia się także temu, by badanie spełnienia wymogów niezawisłości i bezstronności sędziego było powierzone składowi orzekającemu, w którym zasiada choćby jeden sędzia, którego powołanie nastąpiło w tych samych okolicznościach co sędziego, którego dotyczy to badanie.
Kolejny wyrok TSUE dotyczący powoływania sędziów
Chodzi oczywiście o byłą już Krajową Radę Sądownictwa, a konkretnie o fakt, że w jej skład wchodziło 15 sędziów-członków wybranych przez Sejm, a nie przez sędziów, na podstawie nowelizacji ustawy o KRS z grudnia 2017 r. Obecny rząd i duża część prawników uważa, że z tego powodu organ ten był niekonstytucyjny, a powołania sędziów przy jego udziale wadliwe. Obecny skład KRS został wyłoniony na podstawie tych samych przepisów (prezydent Karol Nawrocki zawetował zmieniającą to nowelę), ale 13 z 15 sędziów uzyskało najwięcej głosów podczas zgromadzeń i zebrań sędziowskich.
Sędzia "neo" straci stan spoczynku? Będą pozwy i skargi do ETPCz>>
Sędzia "neo", więc wyrok do wzruszenia? Szykuje się Armagedon>>
Przywracanie praworządności - biznes boi się o sądy własności intelektualnej>>
Przypomnijmy, że 24 marca br. TSUE, odpowiadając na pytanie prejudycjalne zadane przez Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu, dotyczące dopuszczalności kwestionowania statusu sędziów powołanych w Polsce przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) ukształtowanej po 2017 r., wskazał, że sam udział KRS ukształtowanej w następstwie reformy polskiego systemu sądownictwa w procedurze powołania sędziego oraz brak skutecznego środka prawnego przed sądem dla nierekomendowanych kandydatów nie wystarczają same w sobie do wyłączenia tego sędziego .Zaznaczył równocześnie, że ważne jest, by sędziowie byli chronieni przed ingerencją lub naciskami z zewnątrz, które mogłyby zagrozić ich niezawisłości.
Normy mające zastosowanie do statusu sędziów i wykonywania przez nich obowiązków powinny pozwalać w szczególności na wykluczenie nie tylko wszelkiego bezpośredniego wpływu w postaci zaleceń, ale również bardziej pośrednich form oddziaływania, które mogą zaważyć na decyzjach danych sędziów i w ten sposób umożliwić zapobieżenie brakowi widocznych oznak niezawisłości lub bezstronności tych sędziów, który to brak mógłby podważyć zaufanie, jakie sądownictwo powinno budzić w jednostkach w społeczeństwie demokratycznym i państwie prawnym - uzasadniono. Dodano, że o ile prawo do „sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy” stanowi prawo samodzielne, o tyle ma ono jednak ścisły związek z gwarancjami „niezawisłości” i „bezstronności”. W szczególności, zgodnie z zasadą podziału władz charakteryzującą funkcjonowanie państwa prawnego, konieczne jest zagwarantowanie niezawisłości sądów względem władzy ustawodawczej i wykonawczej.
Czytaj: TSUE: Sędzia "neo"? Nie wystarczy, by stwierdzić, że nie jest niezawisły>>
TSUE orzekł również (tak samo jak teraz), że nie każde uchybienie, jakie może wystąpić w trakcie procedury powołania sędziego, może rodzić wątpliwość co do niezawisłości i bezstronności tego sędziego, a tym samym co do tego, czy skład orzekający, w którym on zasiada, ma przymiot „niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy” w rozumieniu prawa Unii. - Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem nieprawidłowość, której dopuszczono się przy powołaniu sędziego lub większej liczby sędziów w ramach danego systemu sądownictwa, pociąga za sobą naruszenie wymogu dotyczącego „sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy”, w szczególności gdy nieprawidłowość ta ma taki charakter i wagę, że stwarza ona rzeczywiste ryzyko, iż pozostałe władze, w szczególności władza wykonawcza, będą mogły skorzystać z nienależnych im uprawnień dyskrecjonalnych, zagrażając prawidłowości skutku, do którego prowadzi procedura powołania, i wzbudzając w ten sposób w przekonaniu jednostek uzasadnione wątpliwości co do niezawisłości i bezstronności danych sędziów - wskazano wówczas.
pru/ pap






