TSUE: Przebieg procedury powołania może wpływać na niezawisłość sędziego
Przebieg procedury powołania sędziego może wystarczyć do zakwestionowania jego niezawisłości i bezstronności, jeśli doszło do nieprawidłowości mogących wzbudzić wątpliwości co do wpływu innych władz na nominację - wynika z dwóch wyroków ogłoszonych w czwartek przez Trybunał Sprawiedliwości UE. TSUE zaznaczył równocześnie, że "nie każde" uchybienie w trakcie procedury może powodować takie wątpliwości. Dodał, że badanie spełnienia wymogów niezawisłości i bezstronności sędziego nie może być powierzone składowi, w którym zasiada choćby jeden sędzia, powołany w tych samych okolicznościach.

- Nieprawidłowości, których waga i charakter stwarzają ryzyko, że pozostałe władze (zwłaszcza władza wykonawcza) zagroziły prawidłowości skutku w postaci nominacji sędziego, mogą same w sobie wystarczyć do zakwestionowania niezawisłości i bezstronności sędziego powołanego w tym trybie - wskazał TSUE.
Dodał, że znaczenie może mieć już sam przebieg nominacji.
Nieprawidłowości, których waga i charakter stwarzają ryzyko, że pozostałe władze, zwłaszcza władza wykonawcza, zagroziły prawidłowości skutku w postaci nominacji sędziego, mogą same w sobie wystarczyć do zakwestionowania niezawisłości i bezstronności sędziego powołanego w tym trybie - stwierdził w wyroku.
Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł we wtorek, 24 marca, że fakt powołania sędziego przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa, ukształtowanej po 2017 r., nie wystarczy sam w sobie do stwierdzenia braku jego niezawisłości czy bezstronności. W ocenie TSUE konieczna jest do tego całościowa, łączna ocena wszystkich okoliczności towarzyszących procedurze powołania danego sędziego.
Czytaj też w LEX: Niezawisłość sędziego to nie sposób jego powołania. Omówienie wyroku TS z dnia 24 marca 2026 r., C-521/21 (Rzecznik Praw Obywatelskich) >
Nie każde uchybienie ma znaczenie
Sąd Najwyższy pytał, czy same okoliczności powołania sędziego mogą przesądzać o niespełnieniu wymogu niezależnego i bezstronnego sądu, czy taki test może przeprowadzać skład z udziałem sędziego powołanego w analogicznych okolicznościach oraz czy sąd krajowy powinien pominąć przepisy krajowe dotyczące składu orzekającego, jeśli uniemożliwiają one zapewnienie standardów wynikających z prawa Unii.
Czytaj też w LEX: Konsekwencje wyroku C-521/21 dla spraw prowadzonych przez sędziów powołanych na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej ustawą z 8.12.2017 r. >
TSUE przypomniał, że procedura powoływania sędziów – ze względu na jej fundamentalne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania i legitymizacji władzy sądowniczej – nie może doprowadzić do powstania uzasadnionych wątpliwości co do niepodatności sędziów na czynniki zewnętrzne ani ich neutralności. Zaznaczył jednak, że nie każde uchybienie w trakcie tej procedury może rodzić wątpliwości tego rodzaju.
Dopiero nieprawidłowości, których waga i charakter stwarzają ryzyko, że pozostałe władze (zwłaszcza władza wykonawcza) zagroziły prawidłowości skutku w postaci nominacji sędziego, mogą same w sobie wystarczyć do zakwestionowania niezawisłości i bezstronności sędziego powołanego w tym trybie - orzekł. Zaznaczył również, że unijne prawo sprzeciwia się także temu, by badanie spełnienia wymogów niezawisłości i bezstronności sędziego było powierzone składowi orzekającemu, w którym zasiada choćby jeden sędzia, którego powołanie nastąpiło w tych samych okolicznościach co sędziego, którego dotyczy to badanie.
Czytaj też w LEX: Granice wolności wypowiedzi sędziego w warunkach kryzysu praworządności >
Kolejny wyrok TSUE dotyczący powoływania sędziów
Chodzi oczywiście o byłą już Krajową Radę Sądownictwa, a konkretnie o fakt, że w jej skład wchodziło 15 sędziów-członków wybranych przez Sejm, a nie przez sędziów, na podstawie nowelizacji ustawy o KRS z grudnia 2017 r. Obecny rząd i duża część prawników uważa, że z tego powodu organ ten był niekonstytucyjny, a powołania sędziów przy jego udziale wadliwe. Obecny skład KRS został wyłoniony na podstawie tych samych przepisów (prezydent Karol Nawrocki zawetował zmieniającą to nowelę), ale 13 z 15 sędziów uzyskało najwięcej głosów podczas zgromadzeń i zebrań sędziowskich.
Sędzia "neo" straci stan spoczynku? Będą pozwy i skargi do ETPCz>>
Sędzia "neo", więc wyrok do wzruszenia? Szykuje się Armagedon>>
Przywracanie praworządności - biznes boi się o sądy własności intelektualnej>>
Przypomnijmy, że 24 marca br. TSUE, odpowiadając na pytanie prejudycjalne zadane przez Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu, dotyczące dopuszczalności kwestionowania statusu sędziów powołanych w Polsce przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) ukształtowanej po 2017 r., wskazał, że sam udział KRS ukształtowanej w następstwie reformy polskiego systemu sądownictwa w procedurze powołania sędziego oraz brak skutecznego środka prawnego przed sądem dla nierekomendowanych kandydatów nie wystarczają same w sobie do wyłączenia tego sędziego .Zaznaczył równocześnie, że ważne jest, by sędziowie byli chronieni przed ingerencją lub naciskami z zewnątrz, które mogłyby zagrozić ich niezawisłości.
Czytaj też w LEX: Oddając głos sędziom: opinie sędziów co do statusu sędziów powołanych po 2017 r. – badanie empiryczne >
Normy mające zastosowanie do statusu sędziów i wykonywania przez nich obowiązków powinny pozwalać w szczególności na wykluczenie nie tylko wszelkiego bezpośredniego wpływu w postaci zaleceń, ale również bardziej pośrednich form oddziaływania, które mogą zaważyć na decyzjach danych sędziów i w ten sposób umożliwić zapobieżenie brakowi widocznych oznak niezawisłości lub bezstronności tych sędziów, który to brak mógłby podważyć zaufanie, jakie sądownictwo powinno budzić w jednostkach w społeczeństwie demokratycznym i państwie prawnym - uzasadniono. Dodano, że o ile prawo do „sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy” stanowi prawo samodzielne, o tyle ma ono jednak ścisły związek z gwarancjami „niezawisłości” i „bezstronności”. W szczególności, zgodnie z zasadą podziału władz charakteryzującą funkcjonowanie państwa prawnego, konieczne jest zagwarantowanie niezawisłości sądów względem władzy ustawodawczej i wykonawczej.
Czytaj też w LEX: Znaczenie orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dla naprawy wymiaru sprawiedliwości po kryzysie praworządności w Polsce >
Czytaj: TSUE: Sędzia "neo"? Nie wystarczy, by stwierdzić, że nie jest niezawisły>>
TSUE orzekł również (tak samo jak teraz), że nie każde uchybienie, jakie może wystąpić w trakcie procedury powołania sędziego, może rodzić wątpliwość co do niezawisłości i bezstronności tego sędziego, a tym samym co do tego, czy skład orzekający, w którym on zasiada, ma przymiot „niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy” w rozumieniu prawa Unii. - Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem nieprawidłowość, której dopuszczono się przy powołaniu sędziego lub większej liczby sędziów w ramach danego systemu sądownictwa, pociąga za sobą naruszenie wymogu dotyczącego „sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy”, w szczególności gdy nieprawidłowość ta ma taki charakter i wagę, że stwarza ona rzeczywiste ryzyko, iż pozostałe władze, w szczególności władza wykonawcza, będą mogły skorzystać z nienależnych im uprawnień dyskrecjonalnych, zagrażając prawidłowości skutku, do którego prowadzi procedura powołania, i wzbudzając w ten sposób w przekonaniu jednostek uzasadnione wątpliwości co do niezawisłości i bezstronności danych sędziów - wskazano wówczas.
Czytaj też w LEX: Przewodnik po zmianach w doręczeniach pism (PISP, e-Doręczenia, doręczenia tradycyjne) dla profesjonalnych pełnomocników >
pru/ pap







