TSUE: Sędzia "neo"? Nie wystarczy, by stwierdzić, że nie jest niezawisły
Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł we wtorek, 24 marca, że sam fakt powołania sędziego przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa, ukształtowanej po 2017 r., nie wystarczy sam w sobie do stwierdzenia braku jego niezawisłości czy bezstronności. W ocenie TSUE konieczna jest do tego całościowa, łączna ocena wszystkich okoliczności towarzyszących procedurze powołania danego sędziego.

Trybunał odpowiadał na pytanie prejudycjalne zadane przez Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu. Chodziło o dopuszczalność kwestionowania statusu sędziów powołanych w Polsce przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) ukształtowanej po 2017 r. Sprawa jest o tyle istotna, że w Sejmie procedowana jest tzw. ustawa praworządnościowa, która ma uregulować status sędziów powołanych od 2018 r., czyli przy udziale obecnej Rady. Zakłada ona, że uchwały obecnej KRS w zakresie wniosku o powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego SN, sądu apelacyjnego, sądu okręgowego, sądu rejonowego i sędziego NSA – po wejściu jej w życie – zostaną pozbawione mocy prawnej. W przypadku asesorów, referendarzy i asystentów nastąpi ex lege potwierdzenie skuteczności ich powołania na stanowisko sędziowskie. Ci sędziowie, którzy awansowali do sądów wyższej instancji, mają zostać przywróceni na poprzednie stanowiska, przy czym przez dwa lata większość z nich ma zostać delegowana do obecnych sądów w celu m.in. dokończenia spraw. Z kolei w przypadku tych sędziów, którzy przyszli spoza zawodu, ma zostać rozwiązany stosunek służbowy. Na osłodę mogą zostać referendarzami sądowymi. Założenie tych zmian jest takie, że KRS ukształtowana na mocy ustawy z grudnia 2017 r. jest organem niekonstytucyjnym, a więc procedura powołania i awansowania sędziów jest wadliwa.
Czytaj: Ustawa praworządnościowa do poprawki? Komisja Wenecka ma co do niej wątpliwości>>
Sędzia "neo" straci stan spoczynku? Będą pozwy i skargi do ETPCz>>
Sędzia "neo", więc wyrok do wzruszenia? Szykuje się Armagedon>>
Przywracanie praworządności - biznes boi się o sądy własności intelektualnej>>
Czego dotyczyło pytanie?
Przypomnijmy, że w sierpniu 2021 r. Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto X Wydział Gospodarczy wystąpił do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem, czy sądem w rozumieniu prawa UE jest sąd, w którym zasiada osoba rekomendowana przez Krajową Radę Sądownictwa wybraną sprzecznie z polskimi przepisami konstytucyjnymi i ustawowymi, a uczestnicy konkursu nie mieli prawa odwołania do sądu. Do sprawy przyłączył się RPO (sprawa o sygnaturze C‑521/21 MJ)
Po pierwsze, sąd chciał wiedzieć, czy art. 2 i 19 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej oraz art. 6 ust. 1–3 TUE w związku z art. 47 Karty Praw Podstawowych należy rozumieć w ten sposób, że nie jest sądem ustanowionym na podstawie ustawy w rozumieniu prawa Unii sąd, w którego składzie zasiada osoba powołana na stanowisko sędziego w tym sądzie w procedurze, w której:
- wyboru osoby wskazanej do nominacji sędziowskiej Prezydentowi RP dokonała obecna Krajowa Rada Sądownictwa, wybrana sprzecznie z polskimi przepisami konstytucyjnymi i ustawowymi, która nie jest organem niezależnym i nie zasiadają w niej przedstawiciele środowiska sędziowskiego powołani w jej skład niezależnie od władzy wykonawczej i ustawodawczej, a tym samym nie doszło do skutecznego złożenia wniosku o powołanie na urząd sędziego przewidzianego w prawie krajowym;
- uczestnikom konkursu nominacyjnego nie przysługiwało odwołanie do sądu w rozumieniu art. 2 i 19 ust. 1 TUE oraz art. 6 ust. 1–3 TUE w związku z art. 47 Karty Praw Podstawowych.
Po drugie – czy art. 2 i art. 19 ust. 1 TUE w związku z art. 47 KPP należy interpretować w ten sposób, że w sytuacji, gdy w składzie sądu zasiada osoba powołana w warunkach opisanych w punkcie 1:
- stoją one na przeszkodzie stosowaniu przepisów prawa krajowego, które badanie zgodności z prawem powołania takiej osoby na urząd sędziego przekazują do wyłącznej właściwości izby Sądu Najwyższego, składającej się wyłącznie z osób powołanych na urząd sędziego w warunkach opisanych w punkcie 1, i które zarazem nakazują pozostawienie bez rozpoznania zarzutów dotyczących powołania na urząd sędziego, przy uwzględnieniu kontekstu instytucjonalnego oraz systemowego;
- wymagają one, w celu zapewnienia skuteczności prawa europejskiego, takiej wykładni przepisów prawa krajowego, która umożliwi sądowi, również z urzędu, wyłączenie takiej osoby od rozpoznania sprawy na podstawie – stosowanych przez analogię – przepisów o wyłączeniu sędziego, który jest niezdolny do orzekania [iudex inhabilis];
- wymagają one, aby sąd krajowy w celu zastosowania prawa unijnego i osiągnięcia effet utile pominął wyrok krajowego Trybunału Konstytucyjnego, o ile wyrok ten uznaje za niezgodne z prawem krajowym rozpoznanie wniosku o wyłączenie sędziego z powodu podniesienia okoliczności wadliwości powołania sędziego, które nie spełniało wymogów Unii Europejskiej dotyczących niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy w rozumieniu art. 19 ust. 1 TUE w związku z art. 47 KPP;
- wymagają one, aby sąd krajowy w celu zastosowania prawa unijnego i osiągnięcia effet utile pominął wyrok krajowego Trybunału Konstytucyjnego, jeśli stoi on na przeszkodzie wykonaniu postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE w przedmiocie środków tymczasowych, które to postanowienie nakazuje zawieszenie stosowania przepisów krajowych uniemożliwiających badanie przez sądy krajowe spełnienia wymogów Unii Europejskiej dotyczących niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy w rozumieniu art. 19 ust. 1 TUE w związku z art. 47 Karty Praw Podstawowych.
Rzecznik generalny TSUE Dean Spielmann w swojej opinii wskazał, że w celu dokonania oceny, czy sędzia jest prawidłowo umocowany, „właściwy organ sądowy powinien wziąć pod uwagę nie tylko to, czy kandydatura tej osoby została rekomendowana przez KRS w składzie ukształtowanym w wyniku reformy tego organu, oraz brak skutecznego środka zaskarżenia przysługującego uczestnikom postępowania nominacyjnego, ale również wszelkie inne istotne okoliczności związane z powołaniem tej osoby, które mogą mieć wpływ na niezawisłość i bezstronność danego sądu". Przyznał również, że na wniosek obecnej KRS od 2018 r. powołano w Polsce około 3000 sędziów.
W związku z tym uznanie możliwości wyłączenia sędziego tylko ze względu na udział KRS w nowym składzie w jego postępowaniu nominacyjnym w praktyce skutkowałoby rozszerzeniem zarzutu wadliwego powołania na wszystkich tych sędziów, ze skutkiem de facto erga omnes. Stanowiłoby to poważne zagrożenie dla funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości oraz godziło w pewność prawa i społeczne zaufanie do wymiaru sprawiedliwości - podkreślił.
Sama wadliwość KRS nie wystarczy do wyłączenia sędziego
TSUE orzekł, że sam udział KRS ukształtowanej w następstwie reformy polskiego systemu sądownictwa w procedurze powołania sędziego oraz brak skutecznego środka prawnego przed sądem dla nierekomendowanych kandydatów nie wystarczają same w sobie do wyłączenia tego sędziego.
Wskazał równocześnie, że ważne jest, by sędziowie byli chronieni przed ingerencją lub naciskami z zewnątrz, które mogłyby zagrozić ich niezawisłości.
Normy mające zastosowanie do statusu sędziów i wykonywania przez nich obowiązków powinny pozwalać w szczególności na wykluczenie nie tylko wszelkiego bezpośredniego wpływu w postaci zaleceń, ale również bardziej pośrednich form oddziaływania, które mogą zaważyć na decyzjach danych sędziów, i w ten sposób umożliwić zapobieżenie brakowi widocznych oznak niezawisłości lub bezstronności tych sędziów, który to brak mógłby podważyć zaufanie, jakie sądownictwo powinno budzić w jednostkach w społeczeństwie demokratycznym i państwie prawnym - uzasadniono.
Dodano, że o ile prawo do „sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy" stanowi prawo samodzielne, o tyle ma ono jednak ścisły związek z gwarancjami „niezawisłości" i „bezstronności". W szczególności - zgodnie z zasadą podziału władzy charakteryzującą funkcjonowanie państwa prawnego - konieczne jest zagwarantowanie niezawisłości sądów względem władzy ustawodawczej i wykonawczej.
W tym względzie wymóg dotyczący „sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy" w rozumieniu prawa Unii ma na celu uniknięcie sytuacji, w której organizacja systemu sądownictwa zostałaby pozostawiona uznaniu władzy wykonawczej, oraz zapewnienie, by kwestia ta była regulowana ustawą uchwaloną przez władzę ustawodawczą w sposób zgodny z normami regulującymi wykonywanie jej kompetencji. Wyrażenie to odzwierciedla w szczególności zasadę państwa prawnego i dotyczy nie tylko podstawy prawnej samego istnienia sądu, lecz również składu orzekającego w każdej sprawie oraz wszelkich innych przepisów prawa krajowego, których nieprzestrzeganie sprawia, że udział jednego lub kilku sędziów w rozpoznawaniu sprawy jest obarczony nieprawidłowością, co obejmuje w szczególności przepisy dotyczące niezawisłości i bezstronności członków danego sądu - czytamy w uzasadnieniu.
TSUE orzekł również, że nie każde uchybienie, jakie może wystąpić w trakcie procedury powołania sędziego, może rodzić wątpliwość co do niezawisłości i bezstronności tego sędziego, a tym samym co do tego, czy skład orzekający, w którym on zasiada, ma przymiot „niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy" w rozumieniu prawa Unii.
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem nieprawidłowość, której dopuszczono się przy powołaniu sędziego lub większej liczby sędziów w ramach danego systemu sądownictwa, pociąga za sobą naruszenie wymogu dotyczącego „sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy", w szczególności gdy nieprawidłowość ta ma taki charakter i wagę, że stwarza ona rzeczywiste ryzyko, iż pozostałe władze, w szczególności władza wykonawcza, będą mogły skorzystać z nienależnych im uprawnień dyskrecjonalnych, zagrażając prawidłowości skutku, do którego prowadzi procedura powołania, i wzbudzając w ten sposób w przekonaniu jednostek uzasadnione wątpliwości co do niezawisłości i bezstronności danych sędziów - wskazano.
I podsumowano, że „stwierdzenie dotyczące istnienia naruszenia wymogu sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy oraz dotyczące skutków takiego naruszenia zależy od całościowej oceny pewnej liczby okoliczności, które, rozpatrywane łącznie, przyczyniają się do powstania w przekonaniu jednostek uzasadnionych wątpliwości dotyczących niezawisłości i bezstronności danych sędziów".





