Przywracanie praworządności - biznes boi się o sądy własności intelektualnej
Część firm obawia się, że na skutek wejścia w życie ustawy mającej „przywrócić prawo do niezależnego i bezstronnego sądu” mogą zostać zakwestionowane korzystne dla nich orzeczenia zapadłe w wydziałach własności intelektualnej. Choć wzruszenie orzeczenia będzie możliwe tylko po spełnieniu ściśle określonych warunków, pozostaje jeszcze inny problem: kadrowy. Duża część sędziów orzekających w sprawach własności intelektualnej należy bowiem do tzw. grupy czerwonej lub żółtej.

- Obecne działania, na których skupia się Ministerstwo Sprawiedliwości i których celem jest przywrócenie praworządności, mogą pozostawać w pewnej kontrze do oczekiwań biznesu. Biznes przyzwyczaił się do tego, że sądy własności intelektualnej funkcjonują bardzo sprawnie, a postępowania uległy specjalizacji. Przedsiębiorcy dostrzegają ryzyko, że reforma może doprowadzić do zmniejszenia tempa postępowań lub wręcz do paraliżu w sądach. Chodzi o możliwość trudnego pogodzenia dwóch racji. Rynek chciałby, aby praworządność została „odzyskana”, ale niekoniecznie kosztem tempa postępowań sądowych – mówiła w ubiegłym tygodniu podczas konferencji Polskiej Izby Rzeczników Patentowych dr Aleksandra Musielak, dyrektorka Departamentu Rynku Cyfrowego Konfederacji Lewiatan.
Czytaj: Sędzia "neo", więc wyrok do wzruszenia? Szykuje się Armagedon>>
Własność intelektualna i praworządność
Tematyka dyskusji dotyczyła postępowań w sprawach własności intelektualnej, regulowanej przepisami kodeksu postępowania cywilnego – i w tej materii Ministerstwo Sprawiedliwości faktycznie planuje punktowe zmiany. Aleksandra Musielak w rozmowie z Prawo.pl sprecyzowała jednak, że nie miała na myśli nowelizacji k.p.c., a tzw. ustawę praworządnością, czyli ustawę o przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego na podstawie prawa przez uregulowanie skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa podjętych w latach 2018-2025.
Jej projekt wpłynął do Sejmu pod koniec ubiegłego roku i obecnie jest po pierwszym czytaniu – na 10 lutego zaplanowano w jego sprawie wysłuchanie publiczne. Projektowane przepisy przewidują m.in., że uchwały obecnej KRS dotyczące powołania i awansowania sędziów zostaną pozbawione mocy prawnej, a pod określonymi warunkami będą mogły zostać wzruszone orzeczenia.
- Projekt dotyczy wszystkich postępowań sądowych, ale siłą rzeczy obejmuje również młode sądy własności intelektualnej. Może dojść do zakwestionowania rozstrzygnięć wydanych przez te sądy, w których składach orzekających zasiadali sędziowie, których status ulegnie zmianie na skutek wejścia w życie przepisów dotyczących reformy praworządności – tłumaczy Aleksandra Musielak. - To spowodowałoby paraliż, a także negację tego, co strony uzyskały w wyniku rozstrzygnięć takiego sądu. Innymi słowy, biznes obawia się, że uzyska korzystne dla siebie rozstrzygnięcie, a następnie dana osoba przestanie być uznawana za sędziego, co stanie się podstawą do unieważnienia tego rozstrzygnięcia – dodaje ekspertka Lewiatana.
Co z orzeczeniami?
Projekt stwarza stronom lub innym uczestnikom postępowań możliwość wzruszenia orzeczeń wydanych z udziałem osób powołanych na stanowiska sędziowskie na wniosek KRS ukształtowanej po grudniu 2017 r. Dotyczyć ma to orzeczeń wydanych przed wejściem w życie ustawy, zarówno w sprawach zakończonych jak i będących w toku. Podważenie orzeczeń będzie jednak obwarowane wieloma czynnikami:
- prawo do składania wniosku będzie przysługiwało tym, którzy „w czasie właściwym dla złożenia wniosku o wyłączenie sędziego podnosili zarzuty co do prawidłowości składu sądu pierwszej instancji lub co do niezawisłości lub bezstronności uczestniczącej w tym składzie osoby, w stosunku do której obecna Rada podjęła uchwałę o przedstawieniu wniosku o powołanie, z powodu okoliczności związanych z powołaniem do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego". To nie wszystko, bo następnie na tej podstawie zainteresowani musieliby wnieść środki zaskarżenia (wyjątki dotyczą orzeczeń Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego).
- stosowne wnioski muszą być złożone w ciągu miesiąca od obwieszczenia w Monitorze Polskim wykazu sędziów, których obejmują skutki ustawy.
- jeżeli prawomocny wyrok lub postanowienie orzekające co do istoty sprawy wywołały „nieodwracalne skutki prawne”, sąd ograniczy się do stwierdzenia, że orzeczenia wydano z naruszeniem prawa oraz wskazania okoliczności, z powodu których wydał takie rozstrzygnięcie (wyłączone są z tego sprawy rozpoznawane na podstawie ustawy – Kodeks postępowania karnego, Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia oraz Kodeks karny skarbowy).
Mimo tych ograniczeń, propozycje krytycznie oceniał m.in. prof. Marcin Wiącek, rzecznik praw obywatelskich. Wskazał, że od 2018 r. zapadły setki tysięcy orzeczeń z udziałem sędziów powołanych na wniosek obecnej KRS, które - jak dodał - będą mogły zostać podważone z wykorzystaniem proponowanego mechanizmu i niezależnie od tego, czy w postępowaniu miały miejsce jakiekolwiek nieprawidłowości w sposobie rozpoznania sprawy.
- Orzeczenia wydane przez tzw. neosędziów bywają kwestionowane już dziś, jednak w orzecznictwie zwraca się uwagę, że sam fakt powołania sędziego przy udziale nowej KRS nie skutkuje automatycznie nieważnością postępowania. Nie spotkałem się z sytuacją, w której orzeczenie sądu własności intelektualnej zostało unieważnione z uwagi na udział w składzie sędziego powołanego po 2018 r. Znając realia polityczne, spodziewam się, że tzw. ustawa praworządnościowa zostanie zawetowana przez prezydenta, więc nic w tej kwestii się nie zmieni – komentuje dr Wojciech Gierszewski LL.M., radca prawny, rzecznik patentowy z kancelarii BG Patent.
Ochrona własności intelektualnej w rękach sędziów "neo"?
Na inny aspekt problemu w kontekście sądów własności intelektualnej zwracał uwagę na etapie konsultowania projektu Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, który swoje stanowisko przekazał zresztą do wiadomości prezydenta Karola Nawrockiego.
Zwrócił w nim uwagę, że ze względu na "znaczne rozproszenie spraw z zakresu własności intelektualnej oraz zatory w ich rozpoznawaniu", ustawodawca w 2020 r. wprowadził do polskiego wymiaru sprawiedliwości sprofilowane sądy oraz zapewnił odpowiednie warunki do kształtowania się wyspecjalizowanej kadry w zakresie własności intelektualnej.
Dodano, że w funkcjonujących od 1 lipca 2020 r. wydziałach własności intelektualnej utworzonych w pięciu Sądach Okręgowych oraz dwóch Sądach Apelacyjnych sprawy rozstrzygają sędziowie posiadający unikalne przygotowanie do rozstrzygania spraw z zakresu własności intelektualnej, w tym wymagających szczególnej wiedzy technicznej, jak sprawy dotyczące programów komputerowych, wynalazków, wzorów użytkowych, topografii układów scalonych, odmian roślin oraz tajemnic przedsiębiorstwa o charakterze technicznym (jedynym sądem właściwym do rozpoznawania tych spraw w I instancji jest Sąd Okręgowy w Warszawie – XXII Wydział Własności Intelektualnej).
- W ciągu pięciu lat funkcjonowania w Polsce wyspecjalizowanego sądownictwa w tym zakresie kształtowały się praktyki sprzyjające pewności i przewidywalności orzecznictwa. Sprzyja to jednolitości orzecznictwa, szybszemu rozpoznawaniu spraw i skuteczniejszej ochronie własności intelektualnej. Należy podkreślić, że proces kształtowania się tej specjalizacji wciąż trwa, a obecna kadra sędziowska zainwestowała wiele czasu w samodoskonalenie.
Profesjonalizacja orzekania przez sądy własności intelektualnej zapewniła sprawiedliwe rozstrzyganie sporów patentowych. Przykładowo, dzięki wyspecjalizowanym sędziom powstrzymano sądowe próby zablokowania wprowadzenia na rynek leku generycznego rywaroksaban, mimo że odpowiadające mu patenty zostały wcześniej unieważnione lub uznane za nienaruszone przez produkty generyczne w innych jurysdykcjach - wskazano.
Projekt przewiduje tymczasem, że sędziowie, którzy po 2017 r. awansowali do sądów wyższej instancji, mają zostać przywróceni na poprzednie stanowiska. Co prawda przewidziano możliwość pozostawienia ich w delegacji, ale są od tego wyjątki. W jeszcze gorszej sytuacji znajdą się sędziowie, którzy przyszli spoza zawodu – np. byli adwokaci, radcy, prokuratorzy, notariusze lub pracownicy naukowi. Projekt zakłada, że ich stosunek służbowy na stanowisku sędziego ustanie.
Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego zaznaczył, że na ogólną liczbę 56 wyspecjalizowanych w sprawach z zakresu własności intelektualnej sędziów orzekających w sądach okręgowych oraz apelacyjnych, w tym w wydziałach gospodarczych i cywilnych, do tzw. grupy czerwonej lub żółtej (sędziowie spoza zawodu i sędziowie awansowani po 2017 r.) zostałaby "zakwalifikowana ponad połowa wyspecjalizowanych sędziów".
Dodał, że w przypadku Sądu Okręgowego w Katowicach XXIV Wydział Własności Intelektualnej zostałby pozbawiony wszystkich sędziów kompetentnych do orzekania w tego rodzaju sprawach.
Ryzyko utraty wykwalifikowanych sędziów
Organizacja zrzeszająca producentów leków poodnosiła też, że tzw. sprawy techniczne z zakresu własności intelektualnej stanowią poważne wyzwanie orzecznicze.
Ich rozpoznanie wymaga od sędziego nie tylko gruntownej znajomości prawa, ale również umiejętności technicznych charakterystycznych dla rzeczników patentowych, tj. między innymi umiejętności analizy zastrzeżeń patentowych, określania zakresu ich ochrony oraz ustalenia czy chronione rozwiązanie zostało zastosowane w konkretnej technologii. Mając na uwadze, że jedynym właściwym do rozpoznawania tego rodzaju spraw w pierwszej instancji jest Sąd Okręgowy w Warszawie, Związek alarmuje, iż wejście w życie projektu znacząco ograniczyłoby liczbę sędziów, którzy dysponują odpowiednim przygotowaniem merytorycznym oraz doświadczeniem – czytamy w piśmie.
Zaznaczono również, że przyjęcie projektu doprowadzi do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu sądów apelacyjnych, uniemożliwiając sprawne rozpoznawanie spraw z zakresu własności intelektualnej w drugiej instancji. - Braki kadrowe wyniosłyby ponad dwie trzecie obecnego składu VII Wydziału Gospodarczego i Własności Intelektualnej Sądu Apelacyjnego w Warszawie (14/19 sędziów) oraz blisko jedną trzecią składu I Wydziału Cywilnego i Własności Intelektualnej Sądu Apelacyjnego w Poznaniu (6/20 sędziów) - czytamy w stanowisku.
W tabeli uwag przy stanowisku Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego widnieje adnotacja resortu sprawiedliwości: „Uwaga niezasadna”.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.







