SN: Szansa na wznowienie, bo u sędziego problem z nieskazitelnym charakterem
Pomimo formalnego wymagania od kandydata na urząd sędziego Sądu Najwyższego nieskazitelnego charakteru i wyróżniania się wysokim poziomem wiedzy prawniczej, w toku zmienionej procedury powoływania sędziów wyeliminowano etapy kontroli spełniania tych wymagań, a ich ocenę pozostawiono wyłącznie wyłonionym przez większość parlamentarną członkom KRS - orzekł Sąd Najwyższy i dał szansę skazanemu na wznowienie postępowania. Uzasadnił to tym, że tzw. „nowi” sędziowie, którzy brali udział w konkursach do SN, jako prawnicy musieli być świadomi zasadniczych „zastrzeżeń dotyczących nowych procedur objęcia urzędu sędziego”.

Problem powstał, gdy Sąd Najwyższy 23 kwietnia 2026 r. odmówił przyjęcia wniosku skazanego Marka M. o wznowienie postępowania. Sąd uznał wówczas, że wniosek jest oczywiście bezzasadny. Od tego postanowienia zażalenie wniósł skazany, który wskazał na nierzetelność postępowania Sądu Najwyższego.
Trzeba ponownie sprawę rozpoznać
Sąd Najwyższy w innym składzie orzekł teraz, że zażalenie skazanego zasługuje na uwzględnienie i skutkuje uchyleniem zaskarżonego postanowienia. Przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, gdyż zostało ono wydane przez sąd nienależycie obsadzony. W składzie zasiadała Anna D., powołana przez Krajową Radę Sądownictwa w sposób nienależyty.
Sąd powołał się na uchwałę trzech połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r., która stanowi, że: „nienależyta obsada sądu w rozumieniu art. 439 par. 1 pkt 2 k.p.k. (…) zachodzi także wtedy, gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana na urząd sędziego Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw”.
Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym zażalenie jest związany tą uchwałą również dlatego, że w pełni podziela zaprezentowaną w niej argumentację prawną. Podobny pogląd został też wyrażony w uchwale siedmiu sędziów SN. Stwierdzono tam m.in., że chociaż brak jest podstaw do przyjęcia a priori, iż każdy sędzia sądu powszechnego, który uzyskał nominację w następstwie udziału w konkursie przed Krajową Radą Sądownictwa po 17 stycznia 2018 r., nie spełnia minimalnego standardu bezstronności i każdorazowo sąd z jego udziałem jest nienależycie obsadzony.
Sędzia "neo" straci stan spoczynku? Będą pozwy i skargi do ETPCz>>
Sędzia "neo", więc wyrok do wzruszenia? Szykuje się Armagedon>>
Przywracanie praworządności - biznes boi się o sądy własności intelektualnej>>
Wyroki TK nie obowiązują? Nie są publikowane przez rząd
Wprawdzie Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 20 kwietnia 2020 r. orzekł, że ta uchwała jest niezgodna z Konstytucją RP, ale według obecnego składu Sąd Najwyższy nie jest związany tym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego.
Przedmiotowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie mogło wywrzeć wpływu na obowiązek stosowania przez Sąd Najwyższy, gdyż Trybunał obradujący z udziałem osób wybranych na miejsca już zajęte nie jest Trybunałem, a jego wyroki nie obowiązują - wskazał.
Chodzi o tzw. sędziów dublerów. Przypomnijmy, że w grudniu 2024 r. Rada Ministrów przyjęła uchwałę dotyczącą dwóch obszarów: publikacji wyroków Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego. Wskazała w niej, że wyroki Trybunału nie będą publikowane, ponieważ TK w aktualnym składzie jest niezdolny do wykonywania zadań określonych w art. 188 i art. 189 Konstytucji, a ogłaszanie w dziennikach urzędowych jego rozstrzygnięć mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu praworządności.
Pominięcie prawidłowych procedur?
W tej sprawie zaskarżone postanowienie zostało wydane przez Sąd Najwyższy w składzie jednoosobowym, w którym zasiadała sędzia Izby Karnej Anna D., powołana na to stanowisko na skutek rekomendacji Krajowej Rady Sądownictwa, której kształt został określony ustawą z 8 grudnia 2017 r. i co do której, jak wskazał SN, test niezależności od władzy ustawodawczej oraz wykonawczej dał wynik negatywny.
Wywiera to oczywisty wpływ na status osób, w tym wyżej wymienionego sędziego, które uzyskały powołania sędziowskie po uprzednim otrzymaniu rekomendacji od tak ukształtowanej KRS - zaznaczono.
Chodzi m.in. oczywiście o spór wokół byłej już KRS. Jej 15 sędziów-członków zostało, zgodnie z nowelizacją ustawy o KRS z grudnia 2017 r., wybranych przez Sejm, a nie przez sędziów. W ocenie obecnego rządu i dużej części prawników powoduje to z kolei, że był to organ niezgodny z wymogami Konstytucji, a powołani przy jego udziale sędziowie zostali powołani wadliwie. Co istotne, obecny skład KRS został powołany na podstawie tych samych przepisów. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, która miała to zmienić, ale 13 z 15 sędziów zostało pozytywnie zaopiniowanych przez zgromadzenia i zebrania sędziowskie.
Sędzia sprawozdawca Kazimierz Klugiewicz podkreślił, że pomimo formalnego wymagania od kandydata na urząd sędziego Sądu Najwyższego nieskazitelnego charakteru i wyróżniania się wysokim poziomem wiedzy prawniczej, w toku zmienionej procedury powoływania sędziów Sądu Najwyższego wyeliminowano etapy kontroli spełniania tych wymagań, a ich ocenę pozostawiono wyłącznie wyłonionym przez większość parlamentarną członkom KRS. Wobec tego, w jego ocenie, osoby, które zgłosiły wnioski o powołanie ich na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego, jako prawnicy posiadający rozeznanie w obowiązującym prawie i umiejętność jego wykładni, musiały być świadome zasadniczych zastrzeżeń dotyczących nowych procedur objęcia urzędu sędziego Sądu Najwyższego oraz statusu i obsady Krajowej Rady Sądownictwa.
To sprawia, że wobec osób powołanych przez Prezydenta RP do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego na wniosek KRS z 2017 r. zachodzi konieczność stwierdzenia wystąpienia bezwzględnej przesłanki odwoławczej - uzasadniał.
Postanowienie Izby Karnej Sądu Najwyższego z 14 lipca 2026 r., sygn. akt II KZ 26/26.






