W 2012 roku obniżone mają zostać nie tylko podatki płacone przez osoby pracujące, ale także płacone przez emerytów. Rząd podniesie wysokość progu, od którego istnieje obowiązek podatkowy oraz obniży stawki VAT od usług gastronomicznych i restauracyjnych.

Reforma fiskalna jest możliwa dzięki dobrej sytuacji ekonomicznej państwa. Szwedzki minister finansów Anders Borg prognozuje, że w 2011 roku w Szwecji PKB wzrośnie o 4,6 proc, w 2012 o 3,8 proc, a w 2013 o 3,6 proc. Sektor finansów publicznych osiągnie nadwyżkę w wysokości 0,3 proc PKB w 2011 roku, 1,8 proc. w 2012 roku oraz 2,8 w 2013 roku.

Zapowiedziane obniżki podatków są realizacją obietnic składanych przez centroprawicową koalicję, która jesienią 2010 roku po wyborach parlamentarnych utrzymała w Szwecji władzę. Zmiany mają przyczynić się do stworzenia nowych miejsc pracy, np. w gastronomii. "W sytuacji, gdy wiele innych krajów ma kłopoty gospodarcze, Szwecja rośnie w siłę. Musimy wykorzystać to, aby więcej osób znalazło pracę" - stwierdził minister finansów Anders Borg.

Według prognoz rządu poziom bezrobocia będzie w Szwecji spadać. W 2011 roku wyniesie 7,3 proc., w 2012 6,6 proc., a w 2013 roku - 5,8 proc. Jeśli pozytywne tendencje utrzymają się, to w 2014 roku bezrobocie spadnie do 5 proc., czyli najniższego poziomu od 1991 roku.

Minister Borg widzi również zagrożenia, do których zaliczył nadmierne zadłużanie się gospodarstw domowych oraz rosnące ceny nieruchomości, zwłaszcza mieszkań. Na szwedzką gospodarkę będą miały też wpływ czynniki zewnętrzne, czyli niepewna sytuacja ekonomiczna niektórych krajów UE, np. Portugalii.

Projekt budżetu podczas debaty w parlamencie skrytykowała opozycja. Według przewodniczącego Partii Socjaldemokratycznej Hakana Juholta przez politykę rządu "w Szwecji będą zwiększały się nierówności społeczne oraz postępowało ubóstwo wśród dzieci".

Ustawa budżetowa będzie głosowana przez parlament tradycyjnie dopiero jesienią.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)