Cichoń przyznał, że resort finansów spodziewa się niższej inflacji, niż zakładana w założeniach do budżetu na obecny rok. Jego zdaniem niższa inflacja - która mogłaby obniżyć dochody państwa względem planów - nie stanowi zagrożenia dla tegorocznego budżetu.

Wiceminister wskazał, że z jednej strony resort dość konserwatywnie podszedł do dochodów budżetowych w 2014 r., z drugiej zaś strony wzrost gospodarczy, który w budżecie założono na poziomie 2,5 proc., prawdopodobnie będzie wyższy.

"Prognozy wzrostu gospodarczego weryfikowane są w górę. Jeżeli popatrzymy na niższą od zakładanej inflację i wyższy od spodziewanego wcześniej wzrost gospodarczy, to z punktu widzenia budżetu będzie to neutralne. Ani jeden, ani drugi z parametrów nie skłania nas do rozpoczynania prac nad nowelizacją ustawy budżetowej" - powiedział Cichoń.

Główny Urząd Statystyczny poinformował w środę, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w grudniu wzrosły o 0,7 proc. rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,1 proc. GUS poinformował, że inflacja średnioroczna w 2013 r. wyniosła 0,9 proc.

Przygotowując projekt budżetu rząd założył, że PKB wzrośnie w 2014 r. o 2,5 proc. Przyjęto, że inflacja wyniesie 2,4 proc.; wynagrodzenia w gospodarce narodowej wzrosną nominalnie o 3,5 proc., zatrudnienie w gospodarce narodowej spadnie o 0,1 proc., a spożycie prywatne wzrośnie o 4,6 proc.

Zgodnie z uchwalonym w grudniu przez Sejm budżetem na 2014 r. deficyt w bieżącym roku ma nie przekroczyć 47 mld 655 mln 145 tys. Budżet przewiduje, że dochody państwa wyniosą 276 mld 982 mln 224 tys. zł, a wydatki nie będą wyższe niż 324 mld 637 mln 369 tys. zł.

mmu/ pad/