"Oceniam proponowane rozwiązania jako korzystne. Konsekwencją ich wdrożenia powinno być uzyskanie nowej dynamiki w promowaniu Polski jako korzystanego miejsca do lokowania inwestycji. Zbliżymy się w swoich regulacjach do rozwiązań stosowanych od lat w Czechach czy Słowacji, z którymi często przegrywaliśmy w latach poprzednich w konkurowaniu o duże projekty. Cieszy nas także deklaracja pana premiera (Mateusza Morawieckiego - PAP), że w nowym programie przewiduje się dużą rolę spółek zarządzających, z uwagi na ich potencjał i doświadczenie" - skomentował w czwartek prezes KSSE Janusz Michałek.

Prezes potwierdził, że "nowe otwarcie w pozyskiwaniu inwestycji", przedstawione w środę w Krynicy przez wicepremiera Morawieckiego, było konsultowane ze spółkami zarządzającymi specjalnymi strefami ekonomicznymi, a proponowane rozwiązania w znacznej mierze będą opierać się na wykorzystaniu mechanizmu ulg i zwolnień podatkowych oraz potencjału i doświadczeń spółek zarządzających dziś strefami.

"Z perspektywy Katowickiej SSE zaproponowane rozwiązanie bazuje na bardzo dobrym założeniu przeniesienia pozytywnych skutków dotychczasowego funkcjonowania specjalnych stref ekonomicznych na inne obszary Polski. Odejście od udzielania ulg podatkowych ze względu na geografię, i przeniesienie akcentów na jakość inwestycji i ich wpływ na rynek pracy czy napływ nowych technologii, oceniam pozytywnie" - powiedział PAP prezes katowickiej strefy.

Jego zdaniem, po przyjęciu stosownej ustawy i rozporządzeń, spółki zarządzające strefami uzyskają możliwość prowadzenia działań promocyjnych w zakresie lokalizacji inwestycyjnych, położonych w ich właściwości, bez względu na to czy dana nieruchomość posiada status strefy czy nie.

"Nowe przepisy przyspieszą proces pozyskiwania inwestycji, chociażby z tego powodu, że nie będzie konieczności dokonywania każdorazowo zmian granic, co wydłużało czas na podjęcie decyzji o udzieleniu pomocy publicznej. Często z tych powodów inwestorzy rezygnowali z inwestycji w Polsce. Nowy program pozwoli uniknąć tego typu przedłużania procedur, a spółki zarządzające będą mogły skupiać się na ocenie merytorycznej aplikacji o udzielenie wparcia" - uważa Michałek.

"Z drugiej strony, pojawi się konkurencja wśród potencjalnych lokalizacji oferowanych inwestorom - wzrośnie, mam nadzieję, podaż nieruchomości dobrze przygotowanych, uzbrojonych, ponieważ zniknie ograniczenie w postaci powiązania możliwości uzyskania ulg podatkowych od lokalizacji danej nieruchomości w SSE" - dodał prezes.

Zgodnie z informacjami przedstawionymi w środę podczas forum ekonomicznego w Krynicy, Ministerstwo Rozwoju planuje rozszerzyć zachęty inwestycyjne na obszar całej Polski, zamiast jedynie na terenach objętych specjalnymi strefami ekonomicznymi. Ma to zwiększyć wartość nakładów inwestycyjnych w perspektywie 2027 r. do 117,2 mld zł. Według przedstawionych w środę planów, do 2027 roku ma powstać w sumie 158,3 tys. miejsc pracy. Preferencje podatkowe będą uzależnione od trzech podstawowych, a zarazem jasnych i czytelnych kryteriów: lokalizacji i charakteru inwestycji oraz jakości tworzonych miejsc pracy.

Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna jest liderem wśród polskich stref tego typu pod względem ilości inwestycji - ponad 220 firm polskich i zagranicznych realizuje tu projekty warte łącznie ponad 24 mld zł, dające zatrudnienie ponad 60 tys. osób. KSSE zajmuje ponad 2,6 tys. hektarów w 45 gminach w woj. śląskim, opolskim i małopolskim.

W pierwszej połowie tego roku inwestorzy zadeklarowali realizację w KSSE 24 nowych projektów o łącznej wartości ponad 1,6 mld zł. Dzięki nowym inwestycjom powstanie ponad tysiąc miejsc pracy. W całym minionym roku katowicka strefa pozyskała 29 nowych projektów o łącznej wartości ponad 1,9 mld zł. (PAP)

autor: Marek Błoński

edytor: Bożena Dymkowska

mab/ dym/