Nie złożyłem na czas deklaracji VAT-UE i gdy tylko się zorientowałem, natychmiast naprawiłem swoje niedopatrzenie. Nic się wprawdzie nie stało, nie doszło do żadnego uszczuplenia, bo VAT-UE to jedynie formularz informacyjny, niemniej jednak jako sprawca, który nie złożył jej w terminie jako pełnomocnik mojego klienta, razem z nią we własnym imieniu złożyłem czynny żal. A ponieważ deklarację wysyłałem do urzędu skarbowego przez ePUAP, to razem z nią wysłałem w formie elektronicznej także czynny żal podpisany podpisem zaufanym ‒ opowiada nam doradca podatkowy. Jakież było jego zdziwienie, gdy do sekretariatu jego spółki doradztwa podatkowego zadzwoniła pani z urzędu skarbowego prosząc, by to pismo zostało jeszcze raz wysłane lub dostarczone do urzędu, ale w formie papierowej z własnoręcznym podpisem doradcy podatkowego.

Złożenie czynnego żalu

Złożenie czynnego żalu jest ważne, bo zgodnie z art. 16 par. 1 Kodeksu karnego skarbowego (dalej: Kks), nie podlega karze za przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe sprawca, który po popełnieniu czynu zabronionego zawiadomił o tym organ powołany do ścigania, ujawniając istotne okoliczności tego czynu, w szczególności osoby współdziałające w jego popełnieniu. Natomiast w myśl art. 16 par. 4 Kks, zawiadomienie to powinno być złożone na piśmie, albo przekazane ustnie do protokołu.

I tu zaczynają się problemy.

 


Podpis zaufany to nie forma pisemna

Powołując się na art. 16 Kks, Ministerstwo Finansów twierdzi, że ustawodawca przewiduje dwie skuteczne formy złożenia zawiadomienia o czynnym żalu, pisemną i ustną do protokołu. W związku z czym nie ma możliwości skutecznego złożenia zawiadomienia o czynnym żalu w formie elektronicznej.

Zdaniem MF, potwierdza to również art. 20ae ust. 2 ustawy z 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne, który wskazuje, że dane w postaci elektronicznej, opatrzone podpisem zaufanym są równoważne pod względem skutków prawnych dokumentowi opatrzonemu podpisem własnoręcznym, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Przepis ten jasno wskazuje, że dane elektroniczne opatrzone podpisem zaufanym są inną formą dokonania czynności prawnej niż forma pisemna. Przy czynnościach dokonywanych przez ePUAP brak jest pisma będącego materialnym nośnikiem treści oświadczeń woli, na którym dokonujący czynności składa własnoręczny podpis. W efekcie dla organów skarbowych dokonanie czynności prawnej poprzez przesłanie danych za pośrednictwem ePUAP nie jest tym samym, co dokonanie czynności prawnej poprzez przesłanie pisma w formie tradycyjnej.
Zdaniem MF, w przypadku gdy ustawodawca przewiduje wykonanie określonej czynności prawnej we wskazanej przez siebie formie, wyklucza dowolność w stosowaniu formy czynności prawnej przez dokonującego tej czynności. W związku z czym w przypadku osób, które złożyły zawiadomienia o czynnym żalu w formie elektronicznej, za pośrednictwem ePUAP, powinny one, w celu skorzystania z możliwości zapisanych w art. 16 § 1 Kks, dochować formy wymaganej przez art. 16 § 4 Kks, tj. złożyć zawiadomienie na piśmie albo ustnie do protokołu. 

 


Ordynacja tak, ale nie Kks

Doradca podatkowy, z którym rozmawialiśmy, a który chce zachować anonimowość, twierdzi, że jego przypadek nie jest odosobniony. W dobie elektronicznych rozliczeń za pośrednictwem portalu podatkowego Ministerstwa Finansów oraz kontaktowania się z urzędami skarbowymi za pośrednictwem elektronicznej platformy ePUAP, nietrudno jest popełnić błąd. Zwłaszcza, jeśli elektroniczną formę rozliczeń i kontaktów z fiskusem preferuje się na co dzień. Według niego o problemie, który mają z tym także inni, świadczą chociażby pojawiające się tu i ówdzie w internecie pytania i prośby o poradę, na które sam się natknął, gdy zaczął drążyć temat w swojej sprawie.

Szkopuł w tym, że elektroniczną formę komunikacji z organami podatkowymi dopuszcza ordynacja podatkowa. Zgodnie z jej art. 144 par. 5, doręczanie pism pełnomocnikowi będącemu adwokatem, radcą prawnym lub doradcą podatkowym oraz organom administracji publicznej następuje za pomocą środków komunikacji elektronicznej albo w siedzibie organu podatkowego. Z kolei w myśl art. 144a ordynacji strona może zgodzić się na doręczanie jej pism za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej. Wtedy będą one doręczane za pośrednictwem portalu podatkowego lub na wskazany przez nią adres poczty elektronicznej.

Ale uwaga! O ile taka forma kontaktu z urzędami skarbowymi jest dopuszczalna i preferowana na gruncie Ordynacji podatkowej (samo zresztą Ministerstwo Finansów zachęca wręcz podatników do rozliczania się z administracją skarbową w formie elektronicznej – przyp. red.), o tyle skorzystanie z niej w procedurze karnej skarbowej jest niedopuszczalne i może stać się źródłem kłopotów. Wszystko dlatego, że przepisy Kodeksu karnego skarbowego nie przewidują możliwości złożenia pism, w tym także czynnego żalu, w formie elektronicznej.

Potwierdza to Ministerstwo Sprawiedliwości, które w odpowiedzi na nasze pytania  wyjaśnia, że w procedurze karnej, karnej skarbowej i w sprawach o wykroczenia nie ma możliwości składania pism drogą elektroniczną, co wynika z wymogu własnoręcznego podpisania pisma przez składającego.

Zobacz również:
Wykorzystywanie samochodu w biznesie trzeba będzie udowodnić >>

Nowe zasady kontroli utrudnią prowadzenie firmy >>

Czynny żal, który stał się autodonosem

‒ Obawiam się, że czynny żal przesłany w formie elektronicznej będzie złożony nieskutecznie, bo zgodnie z prawem karnym skarbowym sprawca musi się podpisać ‒ ostrzega dr Hanna Gajewska–Kraczkowska, adwokat, counsel w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, docent Instytutu Prawa Karnego Uniwersytetu Warszawskiego.

Co to może oznaczać w praktyce? ‒ Jeżeli przestępstwo lub wykroczenie skarbowe nie przedawniło się, to z powodu braku czynnego żalu (a tak organ może podejść do sprawy w przypadku złożenia przez sprawcę nieskutecznego czynnego żalu), wszczyna się postępowanie karne skarbowe ‒ mówi dr Hanna Gajewska–Kraczkowska. Przyznaje, że nie można wykluczyć, że tak mogą postąpić co bardziej dgorliwi urzędnicy, zwłaszcza gdy do urzędu wpłynie więcej czynnych żali w formie elektronicznej, a oni tylko skorzystają z możliwości ukarania sprawców grzywną wystawiając mandat za wykroczenie.

Zobacz również:
Korekta deklaracji podatkowych >>

Odpowiedzialność karna skarbowa doradców podatkowych i księgowych >>

Dr Adam Bartosiewicz, radca prawny i doradca podatkowy z kancelarii EOL w Szczecinie zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt tej sprawy, a mianowicie na to, że w opisanej sytuacji czynny żal złożony przez doradcę podatkowego zgodnie z radą pani z Urzędu Skarbowego, czyli na papierze i z własnoręcznym podpisem, i tak będzie bezskuteczny. Art. 15 par. 5 Kks mówi bowiem, że zawiadomienie jest bezskuteczne, jeżeli zostało złożone w czasie, kiedy organ ścigania miał już wyraźnie udokumentowaną wiadomość o popełnieniu przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego. A tak właśnie było, bo otrzymał tę informację w postaci czynnego żalu wysłanego drogą elektroniczną.

Złożenie czynnego żalu w formie niedopuszczonej przez prawo w procedurze karnej skarbowej, czyli w drodze elektronicznej jest tak naprawdę autodonosem, a ponieważ nie wywiera skutków prawnych, to nie zapewnia sprawcy bezkarności  ‒ mówi dr Adam Bartosiewicz. Według niego, istnieje więc ryzyko, że urząd zechce wykorzystać posiadaną wiedzę, by ukarać sprawcę wykroczenia mandatem karnym.

Czas to pieniądz

Według doradców podatkowych, z którymi rozmawialiśmy, takie zróżnicowanie form komunikacji z urzędami w obrębie jednej administracji skarbowej podległej Ministrowi Finansów, to utrudnianie życia podatnikom.  ‒ Każda kancelaria ma swoje procedury, które mają ułatwić życie i obniżyć koszty funkcjonowania, co jest szczególnie ważne w dobie konkurencji. Brak możliwości prowadzenia korespondencji z organami podatkowymi w sposób jednolity stanowi dla nas duże utrudnienie ‒ mówi Zbigniew Maciej Szymik, doradca podatkowy, dyrektor generalny i partner zarządzający w firmie GLC. Według niego, w ramach Krajowej Administracji Skarbowej system komunikacji elektronicznej z organami podatkowymi powinien być jednolity. ‒ Logika nakazuje, że każde pismo wysyłane do urzędu w obrębie KAS powinno być wysyłane elektronicznie ‒ podkreśla Zbigniew Maciej Szymik, dodając: ‒ Wielkie rzeczy zmienia się w szybkim tempie, a na małe, ale niezmiernie ważne dla przeciętnego obywatela, czekamy latami.

Zdaniem dr Adama Bartosiewicza, umożliwienie wysyłania czynnego żalu przez internet jest tylko kwestią tzw. woli politycznej. ‒ Administracja skarbowa jest wysoce zinformatyzowana i są warunki techniczne, aby i tę procedurę karną skarbową obsługiwać drogą elektroniczną. Wystarczy tylko nowelizacja Kodeksu karnego skarbowego a w niej odwołanie się do odpowiednich przepisów Ordynacji podatkowej ‒ mówi dr Adam Bartosiewicz.

Tymczasem MF twierdzi, że za legislację obszarów Kpk i Kks odpowiada Ministerstwo Sprawiedliwości.

Wszystko wskazuje na to, że i w tym zakresie podatnicy i ich pełnomocnicy doczekają się zmian. Ich zapowiedzią może być najnowszy projekt nowelizacji ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (UD465), autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości. Jak twierdzi MS, przewiduje on zmiany dotyczące doręczania drogą elektroniczną pism organów procesowych uczestnikom postępowania. W pierwszym piśmie złożonym w sprawie zostanie wprowadzony obowiązek podania numeru telefonu, telefaksu i adresu poczty elektronicznej osoby składającej pismo – o ile je posiada lub oświadczenia o ich nieposiadaniu. Pozwoli to na szersze wykorzystywanie istniejącego art. 132 ust. 3 k.p.k., zgodnie z którym  pismo może być doręczone za pośrednictwem telefaksu lub poczty elektronicznej. Zmiana tego przepisu, jak twierdzi MS, pozwoli też na ułatwienie kontaktu z autorem pisma procesowego, który może nie mieć w Polsce adresu do doręczeń. Usprawni też postępowanie. Zastosowanie tych sposobów komunikacji będzie traktowane na równi z tradycyjnymi metodami doręczeń.