"Od szeregu miesięcy mamy pozytywny trend, jeśli chodzi o dochody podatkowe osiągane przez MF, ten trend umocnił się także w sierpniu" - powiedział minister na briefingu prasowym.

Przypomniał, że w połowie lipca weszła w życie klauzula obejścia prawa, która ma przeciwdziałać unikaniu opodatkowania. "Ona przyniosła już pozytywny efekt, chociażby z podatku CIT. W stosunku do założonego harmonogramu za sierpień dochody były większe o 248 mln zł, o prawie ćwierć mld, i wyniosły niemalże 2 mld zł" - mówił. Dodał, że w sumie w okresie styczeń-sierpień 2016 r. dochody wyniosły ok. 214 mld zł. Zaznaczył, że dane dotyczące wydatków jeszcze wpływają do ministerstwa.

Zobacz: Już obowiązują przepisy o klauzuli obejścia prawa podatkowego >>

Szałamacha zapewnił, że 30 proc. wykonania budżetu po sierpniu oznacza, że na pewno będzie on niższy niż założony w ustawie budżetowej. Wskazał, że dynamika wydatków jest nierówna w poszczególnych miesiącach; pod koniec roku następuje zakończenie inwestycji. "W związku z tym spodziewamy się, że szereg faktur jeszcze wpłynie. Prawie na pewno możemy dziś stwierdzić, że 2,8 proc. z ustawy budżetowej (deficytu sektora finansów publicznych względem PKB - PAP) nie będzie osiągnięte" - zapewnił.

Pytany był, czy w związku z dobrym wykonaniem tegorocznego budżetu możliwe jest przesunięcie części wydatków z przyszłego roku na ten rok. "Jest to opcja, którą można brać pod uwagę. One służyłyby podtrzymaniu koniunktury, pozwala na to sytuacja dochodowa, czyli lepsze dochody i względnie niski deficyt" - powiedział. Według niego kwestią otwartą jest natomiast pytanie o to, które przyszłoroczne wydatki można by przesunąć na ten rok.

Według ministra dobre dane o budżecie są wyczuwane przez rynek, ale powodują, że problem mają agencje ratingowe, jak ostatnio Moody's. "Uzyskują (agencje ratingowe - PAP) twarde, mocne dane dotyczące wyników finansowych dochodów budżetowych, a jednocześnie dociera do nich szum informacyjny związany z tymi wydarzeniami politycznymi. I tak bym interpretował to milczenie piątkowe (agencja Moody's nie podjęła decyzji ws. polskiego ratingu)" - ocenił.

Według niego "no news is good news", brak wiadomości jest dobrą wiadomością. "Te osiem miesięcy pokazuje, że dotychczasowe działania MF przynoszą efekty" - podkreślił. Zaznaczył, że to w dużej mierze zasługa pracy wiceministra finansów Piotra Nowaka odpowiedzialnego za relacje z inwestorami i obsługę długu.

Odnosząc się do pytania o zapowiedziane utrzymanie 23 proc. stawki VAT poinformował, że odpowiedni zapis znajdzie się w projekcie ustawy, którą resort finansów złoży jeszcze we wrześniu.

Szałamacha pytany był też, czy zgadza się z opinią ministra nauki, wicepremiera Jarosława Gowina, że w projekcie budżetu na przyszły rok jest za mało nakładów na naukę. "Nie. Faktem jest, że polska nauka nie jest w stanie wydać tych pieniędzy, które są zapisane w budżecie. W tym roku także" - odpowiedział.

Harmonogram dochodów i wydatków budżetu państwa w tym roku przewiduje deficyt po sierpniu w wysokości 29,2 mld zł. Ministerstwo finansów założyło, że po wrześniu deficyt wzrośnie do 35,5 mld zł; po październiku wyniesie - 41,1 mld zł; po listopadzie 46,03 mld zł; po grudniu - ma sięgnąć 54,7 mld zł, czyli tyle ile zakłada ustawa budżetowa na ten rok.

Zgodnie z harmonogramem dochody po sierpniu miały sięgnąć 205,08 mld zł; okazały się o ok. 9 mld wyższe. Harmonogram przewiduje również, że dochody po wrześniu 230,3 mld zł; po październiku ma to być prawie 261 mld zł; po listopadzie 288,08 mld zł; po grudniu dochody mają osiągnąć poziom 313,8 mld zł.

W dokumencie zapisano, że wydatki po sierpniu sięgną kwoty 234,3 mld zł; po wrześniu 265,8 mld zł; po październiku 302,1 mld zł; po listopadzie 334,1 mld zł; po grudniu 368,5 mld zł.

Z uzasadnienia do przyjętego pod koniec sierpnia przez rząd wstępnego projektu budżetu na 2017 r. wynika jednak, że resort finansów przewiduje, iż deficyt budżetu państwa w br., zamknie się kwotą 42 mld zł, a nie 54,7 mld zł przewidzianych w ustawie budżetowej.

Będzie to m.in. wynikiem wyższych dochodów budżetu w tym roku. Mają one wynieść blisko 317 mld zł, co oznacza wzrost o 4 mld zł w stosunku do kwoty zapisanej w ustawie budżetowej na ten rok. Podobnie, jak w ubiegłych latach niższa ma być też w bieżącym roku realizacja wydatków budżetowych. (PAP)

mmu/ pb/