Rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego Wojciech Jaros poinformował, że 32-letni pracownik dozoru z oddziału wiertniczego mysłowickiej kopalni zmarł w sobotę rano. Pozostawił żonę i dwoje dzieci. W poniedziałek w tym samym szpitalu zmarł 26-letni ciężko poparzony górnik.
W nocy z piątku na sobotę, w 12. dobie prowadzonych w bardzo trudnych warunkach poszukiwań, ratownicy znaleźli 43-letniego kombajnistę, który zaginął po katastrofie. Lekarz potwierdził zgon. (PAP)