"SLD rozpoczyna kampanię informacyjną, jak PO i PSL oszukały polskie społeczeństwo" - oświadczył Joński na konferencji prasowej w Sejmie. SLD chce w ramach kampanii wyjść na ulice polskich miast i rozmawiać z ich mieszkańcami. "Skoro PSL i PO wydaje bibułę: plakaty i ulotki, to my również rozpoczynamy kampanię informacyjną. Nie będziemy wydawać żadnych ulotek i plakatów - będziemy po prostu informowali mieszkańców" - zaznaczył poseł.

Jak dowodził, możliwość przechodzenia na tzw. emerytury częściowe będzie oznaczała bardzo niskie świadczenia: od 300 do 500 złotych. "Osoby, które dzisiaj zarabiają w granicach 1500 złotych brutto będą mogły liczyć na emerytury częściowe w wysokości około 300 złotych; osoby, które dzisiaj zarabiają około 2 tys. złotych brutto, będą mogły liczyć na emerytury częściowe w wysokości około 400 złotych; osoby zarabiające - około 3 tys. - będą miały emerytury częściowe około 500-złotowe" - wyliczał Joński.

Według niego będą to emerytury "głodowe". "To będą grosze i tego ani PSL w swej ulotce, ani PO w swoim materiale nie ujęła" - zaznaczył. "Chcemy więc się zwrócić do pana premiera Donalda Tuska, żeby dokładnie przedstawił Polkom i Polakom tabelę, na ile kto będzie mógł liczyć w przypadku emerytur częściowych przy dzisiejszych zarobkach" - powiedział.

Joński przypomniał, że jeszcze w kwietniu Sojusz chce złożyć w Sejmie wniosek o przeprowadzenie referendum ws. reformy emerytalnej. We wniosku znajdą się dwa pytania: czy Polacy są za wydłużeniem wieku emerytalnego do 67 lat, tak jak chce rząd; czy obywatele podzielają pogląd, że drugim kryterium umożliwiającym przejście na emeryturę jest staż pracy, faktycznie przepracowane lata, dla kobiet - 35, dla mężczyzn - 40 lat.

Według Jońskiego Sojusz zebrał już około 400 tys. podpisów pod swym wnioskiem.

Konferencji Jońskiego przysłuchiwał się rzecznik PSL Krzysztof Kosiński, który zabrał głos po jej zakończeniu. Jak przekonywał, emerytury częściowe oznaczają "swobodę wyboru". "I nie ma tak, że korzystanie z emerytury częściowej oznacza zakończenie pracy - jest możliwość łączenia emerytury częściowej z pracą" - zaznaczył Kosiński. Przyznał, że przy pierwotnej, proponowanej przez PO, wersji emerytur częściowych - 30 proc. świadczenia docelowego - ich wysokość rzeczywiście byłaby bardzo niska, jednak przy 50-proc. emeryturach częściowych, będą one wyższe.

PSL zamieścił w poniedziałek w sieci infografikę zatytułowaną "Co zawdzięczamy PSL?", w której Platformie przypisywana jest chęć wprowadzenia "przymusu pracy" do 67. roku życia oraz braku możliwości wcześniejszego przechodzenia na emeryturę. W poniedziałek, równolegle do akcji ludowców, wystartowała kampania informacyjna dotycząca emerytur organizowana przez klub parlamentarny PO. Podczas spotkań polityków z wyborcami Platforma chce przekazywać informacje dotyczące m.in. emerytur cząstkowych, a także uprawnień osób prowadzących działalność gospodarczą do wykorzystania urlopu wychowawczego.

Według kompromisu ws. wydłużenia wieku emerytalnego jaki zawarła koalicja PO-PSL dla obu płci ma on wynosić 67 lat; na emeryturę częściową będą mogły przejść kobiety w wieku 62 lat i mężczyźni w wieku 65 lat; emerytura częściowa będzie wynosiła 50 proc. wypracowanego uposażenia.(PAP)

mkr/ par/ mow/