W piątek w Łomży władze miasta i samorządu województwa podlaskiego podpisały umowę w tej sprawie.

Wspierane będą takie szkolenia i kształcenie, by mieszkańcy mieli większe szanse na regionalnym rynku pracy i by zdobywane przez nich umiejętności były odpowiedzią na wymagania tego rynku.

Projekt wspólnie z różnymi partnerami z powiatów: kolneńskiego, łomżyńskiego, siemiatyckiego, zambrowskiego, wysokomazowieckiego, bielskiego, hajnowskiego i Łomżyńską Radą Naczelnej Organizacji Technicznej koordynuje miasto Łomża. Łączny budżet projektu to ponad 45,5 mln zł, z czego 40,8 mln zł pochodzi z UE. Pomoc - przy maksymalnych przewidzianych kwotach na osobę - będzie mogło dostać minimum ok. czterech tysięcy osób.

Wiceprezydent Łomży Agnieszka Muzyk powiedziała w piątek PAP, że głównym celem wszystkich planowanych działań jest "pomoc tym, którzy chcą sami sobie pomagać", nie tylko pomaganie tym, którzy - jak to ujęła - "sobie nie radzą", ale tym, którzy "chcą się rozwijać, a nie mają na to środków".

"Czyli bardziej dla osób, które widzą konieczność i możliwość swojego osobistego rozwoju, a nie mieli możliwości rozwoju, bo nie mieli pieniędzy, a nie na siłę wyciąganie tych, którzy niekoniecznie by chcieli taką aktywność podejmować" - powiedziała wiceprezydent Łomży.

[-DOKUMENT_HTML-]

W projekcie preferowane są - w zależności od wybranej formy - np. osoby po 50-tym roku życia lub osoby bez wyższego wykształcenia, mieszkańcy terenów wiejskich. "Ale to są preferencje. Wnioski mogą składać wszyscy: bezrobotni, ale również osoby pracujące, aktywne zawodowo" - dodała Agnieszka Muzyk.

Podała przykład, że z programu może np. skorzystać gospodyni domowa, która chce wrócić na rynek pracy i nowe szkolenia czy osoba, która chce nauczyć się nowego konkretnego zawodu czy języka obcego.

Na szkolenia nie kieruje pracodawca, zainteresowani dokształcaniem mieszkańcy muszą się zgłaszać sami do wyznaczonych miejsc w Łomży lub powiatach. Wg Muzyk to kolejny walor projektu, bo potencjalni uczestnicy sami będą o tym decydować. Wnioski można składać w sposób ciągły. Nabory chętnych ruszą we wrześniu lub na początku października.

Mieszkańcy powiatów objętych programem mogą się starać np. o bon edukacyjny w wysokości 9 tys. zł na okres trzech lat na szkolenia językowe, informatyczne i studia podyplomowe. Muzyk wyjaśniła, że np. w ciągu trzech lat można dostać dwie dotacje: 4 i 5 tys. zł na dwa studia podyplomowe lub wykupić kurs językowy na 3 lata za 9 tys. zł. Wyjaśniła przy tym, że chodzi o edukację konkretną, długofalową w sprawdzonych placówkach i podmiotach - także po za regionem - których wiarygodność będzie sprawdzać Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości.

Drugi bon - do 15 tys. zł - przewidziano na kształcenie zawodowe. Agnieszka Muzyk podkreśliła, że chodzi o to, by kwoty, które dostaną uczestnicy projektu, nie były "pozorne", by rzeczywiście mogły przynieść efekt.

Pieniądze na program pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego 2014-2020. Projekt potrwa do czerwca 2020 r. (PAP)