Wzdłuż 200 kilometrowej granicy między Polską a obwodem kaliningradzkim Federacji Rosyjskiej powstało już 6 wież obserwacyjnych dla straży granicznej. Budowle są wyposażone w sprzęt do całodobowej obserwacji granicy.

Siódma miała powstać w miejscowości Rusy. Jednak na lokalizację budowli tuż przy swojej posesji nie zgodził się mieszkaniec wsi, Leszek Sadowski. Wniósł on skargę na decyzję wójta gminy Braniewo do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Elblągu a gdy ten organ podtrzymał zgodę wójta, zaskarżył decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie.

Sadowski powiedział, że on, jak i inni mieszkańcy wsi nie kwestionują potrzeby budowy wieży na granicy, ale nie godzą się, by była ona zbudowana w bezpośrednim sąsiedztwie ich zabudowań.

"Wieża jeśli powstanie będzie się znajdować 20 metrów od mojej posesji i 40 metrów od budynku w moim gospodarstwie. W promieniu 200 metrów od wieży znajduje się 6 domów w naszej wsi. Jakiekolwiek negocjacje ze strażą graniczną dotyczące wyboru innej lokalizacji wieży nie odniosły skutków" - podkreślił.

Mieszkaniec wsi Rusy wniósł skargę do WSA wskazując, że wieża obserwacyjna budowana na potrzeby straży granicznej ma charakter ponadlokalny i jej budowa powinna być uzgodniona z marszałkiem województwa warmińsko-mazurskiego. Poza tym - jak wskazał- jej powstanie może wpłynąć na obszary Natura 2000 i dlatego budowę - w jego ocenie - musi poprzedzić decyzja środowiskowa wydana przez Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska.

Wojewódzki Sąd Administracyjny na czwartkowym posiedzeniu oddalił skargę mieszkańca. W uzasadnieniu sąd wskazał, że inwestycja celu publicznego jaką jest wieża obserwacyjna jest inwestycją lokalną i nie musi być uzgodniona z marszałkiem województwa oraz nie wymaga wydania decyzji środowiskowej. Sąd podkreślił, że wybór lokalizacji inwestycji zależy od inwestora.

Wyrok jest prawomocny, przysługuje od niego skarga kasacyjna do NSA. Sadowski powiedział PAP, że złoży taką skargę.

Rzeczniczka warmińsko-mazurskiego oddziału straży granicznej Mirosława Aleksandrowicz powiedziała, że wieża w Rusach zostanie wybudowana, jeśli postępowanie sądowe dotyczące lokalizacji zakończy się. "Straż graniczna jest zdecydowana na budowę, na razie nie mamy projektu inwestycji ani środków finansowych"- dodała.

Wieże wyposażone w sprzęt do obserwacji w dzień i w nocy, przez 24 godziny na dobę, mają służyć funkcjonariuszom straży granicznej do obserwacji i nadzoru nad odcinkami granicy państwowej. Obraz z kamer będzie przekazywany do tzw. Lokalnych Ośrodków Nadzoru umiejscowionych w placówkach straży granicznej.

Obiekty zlokalizowane są w różnej odległości od granicy państwowej. Nie są zamaskowane, lecz doskonale widoczne, chociażby dlatego, że mają po 35 i 50 metrów wysokości, czyli sięgają 11. i 15. piętra.

Łączny koszt budowy wież to ponad 14 mln zł. Inwestycja ma dofinansowanie z unijnych pieniędzy, które wynosi 75 proc. i pochodzi z Funduszu Granic Zewnętrznych.

200-kilometrowa polsko-rosyjska granica w całości biegnie wzdłuż granic woj. warmińsko-mazurskiego. Jest to zewnętrzna granica Unii Europejskiej. Podróżni przekraczają ją na drogowych przejściach granicznych w Gronowie, Grzechotkach, Bezledach i Gołdapi.

W ubiegłym roku przez polsko-rosyjskie drogowe przejścia graniczne przejechało 3,2 mln Polaków i 3,3 mln Rosjan. Rok wcześniej w 2013 lądową granicę przekroczyło 2,9 mln Polaków i 3,2 mln Rosjan. (PAP)