Inwestycje przewidują m.in. umacnianie brzegów w Jastrzębiej Górze i Karwi czy na odtwarzanie plaż w Łebie czy Darłówku.

Zgodnie z informacją przedstawioną w Sejmie, z kwoty ponad 33,4 mln zł - 3 mln zł ma kosztować umocnienie brzegu w Kątach Rybackich i Krynicy Morskiej. Podobne prace oraz monitoring mają być prowadzone w Jastrzębiej Górze (1,5 mln zł) oraz Karwi (blisko 3 mln zł). Za 6 mln zł ma zostać sztucznie zasilony brzeg w Darłówku - chodzi m.in. o odtwarzanie plaż czy wydm. Podobne inwestycje za 4 mln zł mają być prowadzone również w Łebie i Kołobrzegu. W Trzęsaczu powstać mają z kolei tzw. ostrogi palisadowe, które mają kosztować 4 mln zł. Są to wbijane w dno drewniane pale, które mają za zadanie rozbijanie fal i zmniejszanie ich niszczycielskiej działalności.

W 2013 roku na ochronę brzegów morskich przeznaczono ponad 45 mln zł, z czego wydano ponad 44,5 mln zł. Pierwotnie w budżecie na 2013 r. kwota ta była wyższa - wynosiła blisko 70 mln zł - jednak zredukowano ją w związku z nowelizacją budżetu.

W informacji dowiadujemy się, iż w 2013 r. Urzędy Morskie w Gdyni, Słupsku i Szczecinie prowadziły 11 projektów, z czego siedem związanych było z realizacją zadań budowlanych, a cztery z przygotowaniem ich. Ostatecznie w u.br. zakończono siedem inwestycji. Wykonano m.in. sztuczne zasilanie brzegów morskich w rejonie Górek Wschodnich, Chałup i Kuźnic czy Łeby. Wyremontowano pomost w Gdyni, wykonano m.in. mur oporowy (rodzaj zebezpieczenia np. skarpy) w rejonie Sarbinowa, czy opaskę brzegową (zabezpieczenie przed erozją istniejącego brzegu) w Kołobrzegu.

Zbudowano także ostrogi na półwyspie helskim w rejonie Władysławowa.
NIK, która sprawdzała jak administracja morska w 2012 r. oraz trzech kwartałach 2013 r. radziła sobie z ochroną wybrzeża morskiego, wskazała w opublikowanym w sierpniu raporcie, że resort infrastruktury i rozwoju przez 5 lat nie doprowadził do niezbędnych zmian w przepisach oraz w sposób niedostateczny nadzoruje działania urzędów morskich, które wydają środki niezgodnie z przeznaczeniem.

Izba zwracała uwagę, że Bałtyk zabiera corocznie 50 hektarów lądu o wartości 500 mln zł. Erozji systematycznie ulega całe wybrzeże, a ponad połowa intensywnie. W niektórych miejscach ziemia cofa się o ponad metr w ciągu roku.

MIR zapowiadał wówczas, że znowelizuje przepisy, w których np. zdefiniuje obowiązek podejmowania czynności i przeprowadzania badań dotyczących ustalenia aktualnego stanu brzegu morskiego, a nie tylko odcinków wyznaczonych do najpilniejszej ochrony.

Wprowadzony ma zostać też przepis dotyczący mierników realizacji Programu. Ma być on oceniany pod kątem zmiany linii brzegowej w stosunku do linii brzegowej z lat 2004-2006 oraz zachowania wymaganego poziomu bezpieczeństwa zaplecza, które zostało wskazane w Strategii ochrony brzegów morskich. Planowany jest też cykliczny monitoring brzegu morskiego. Dane z monitoringu mają posłużyć do oceny skuteczności Programu. (PAP)