Według założeń tej techniki konsultacyjnej, bezstronni "ławnicy" wydają "werdykt" o charakterze rekomendacji dla prezydenta Poznania, radnych oraz Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w sprawie dzielącej społeczność lokalną po wysłuchaniu stron.

Zaproszone do tego przedsięwzięcia osoby nie są ani ekspertami, ani osobami bezpośrednio zaangażowanymi w sprawę.

"Metoda ta nie polega na przekazaniu decyzji w ręce obywateli, ale raczej na wspieraniu decyzji podejmowanej przez władze" - wyjaśnił Maciej Milewicz z bura prasowego Urzędu Miasta Poznania.

Werdykt wydawało 15 osób w różnym wieku, wśród nich m.in. przedsiębiorcy, studenci i emeryci. O rozważną, wolną od emocji ocenę argumentów zaapelował do nich na początku posiedzenia prezydent Poznania Ryszard Grobelny.

Przedmiotem debaty była sprawa fragmentu lokalnej ulicy Umultowskiej, która biegnie wzdłuż osiedla mieszkaniowego i jednocześnie sąsiaduje z cennym przyrodniczo obszarem, będącym miejscem wypoczynku i rekreacji wielu poznaniaków.

Społeczność lokalna jest podzielona: część mieszkańców jest za zachowaniem przejezdności odcinka ul. Umultowskiej, części zależy na jej zamknięciu i nadaniu charakteru pieszo-rowerowego.

Sąd obywatelski po zapoznaniu się z propozycjami rozwiązań planistycznych miał rozstrzygnąć, który z wariantów jest najlepszy. Ostatecznie większość ławników opowiedziała się za zamknięciem ulicy dla ruchu samochodowego.

"Uczestnicy wzięli pod uwagę argumenty dotyczące zachowania terenu zielonego, refleksje nad małą ilością takich terenów w Poznaniu. Istotnym argumentem było zainwestowanie pieniędzy przeznaczonych na ewentualną przebudowę ulicy Umultowskiej w inne drogi dojazdowe na tym terenie" - powiedziała PAP jedna z moderatorek sądu obywatelskiego Alicja Karalus.

"Jestem zadowolony z nowej formy konsultacji. Pokazuje ona, że o ważnych lokalnie problemach można dyskutować w sposób racjonalny, pozbawiony nierzadko negatywnych emocji" - stwierdził prezydent.

Na spotkanie zaproszeni zostali przedstawiciele wszystkich zainteresowanych stron: mieszkańców, rady osiedla, Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, pozarządowych organizacji ekologicznych oraz Miasta Poznania. (PAP)

 

rpo/ mhr/