Sylwia Derengowska z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Toruniu poinformowała, że apel został przyjęty jednogłośnie.

"Rada Miasta Torunia zwraca się z apelem o odrzucenie obywatelskiego projektu ustawy o powołaniu Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy. Projekt ten, oznaczający podział Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, jest niezgodny z polską i europejską polityką w dziedzinie nauki i szkolnictwa wyższego i narusza konstytucyjną zasadę autonomii uniwersytetów" - uznali toruńscy radni.

Ich zdaniem "próby podziału Uniwersytetu Mikołaja Kopernika czynione przez osoby, które nie są członkami społeczności uniwersyteckiej", "mogą doprowadzić do osłabienia ważnego i silnego ośrodka naukowego".

Jak przypomnieli radni, decyzja o połączeniu bydgoskiej Akademii Medycznej im. Ludwika Rydygiera i Uniwersytetu Mikołaja Kopernika "podjęta została nie tylko z myślą o przyszłości obu środowisk, ale także w interesie całego województwa i polskiej nauki".

"Dziś oba środowiska tworzą prężny uniwersytet, uważany za najsilniejszą uczelnię publiczną w Polsce północnej i piąty uniwersytet w kraju, mający istotny i pozytywny wpływ na nasz region i oba miasta, w których działa” - zauważyli.

Według radnych "nie jest przypadkiem fakt, że w Ustawie prawo o szkolnictwie wyższym nie przewidziano możliwości podziału uczelni publicznych".

W apelu zaznaczono, że obywatelski projekt ustawy "całkowicie pomija opinię środowiska UMK, a jego twórcy nie uznali za konieczne przeprowadzenie jakichkolwiek rozmów z władzami i społecznością Uniwersytetu".

"W zgodnej opinii wyrażonej w negatywnych stanowiskach najważniejszych instytucji mających wpływ na rozwój szkolnictwa wyższego w Polsce, takich jak: Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, Konferencja Rektorów Uniwersytetów Polskich czy Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego, narusza to konstytucyjną zasadę autonomii uniwersytetu" - czytamy w apelu.

Według Rady Miasta Torunia, "fakt, że zmiany w organizacji Uniwersytetu zamierza się podjąć z pominięciem zgody i wbrew opinii społeczności akademickiej wyrażonej uchwałą Senatu akademickiego, jest niebezpiecznym precedensem, który może w przyszłości naruszyć fundamentalne zasady działania systemu szkolnictwa wyższego w Polsce".

"Wspomniane stanowiska podkreślają także ułomność prawną przygotowanego projektu ustawy i wskazują, że nie zawiera on merytorycznego uzasadnienia celowości, a tym bardziej konieczności wydzielenia Collegium Medicum ze struktur UMK" - głosi apel.

"Zwracamy się do członków sejmowych komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Zdrowia, a także do wszystkich posłów na Sejm z apelem o odrzucenie projektu powołania Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy, jako niezgodnego z prawem, w tym z podstawowymi zasadami państwa demokratycznego, oraz interesem polskiej nauki i szkolnictwa wyższego" - zaapelowała Rada Miasta Torunia.

Według obywatelskiego projektu ustawy, pod którym zebrano 160 tys. podpisów poparcia, Uniwersytet Medyczny im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy miałby powstać na bazie Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Collegium Medicum powstało w 2004 r. w wyniku włączenia Akademii Medycznej im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy do UMK; na wniosek senatu AM.

Po pierwszym czytaniu obywatelskiego projektu ustawy, które odbyło się w Sejmie 1 kwietnia, został on skierowany do Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

Inicjator projektu ustawy poseł Zbigniew Pawłowicz (Platforma Obywatelska) przekonywał wówczas w Sejmie, że włączenie Akademii Medycznej do Uniwersytetu Mikołaja Kopernika było błędem, a Collegium Medicum w UMK jest traktowane w sposób drugorzędny. Zaznaczył, że akademie medyczne, które zostały przekształcone w uniwersytety medyczne rozwijają się znacznie lepiej.

Pawłowicz tłumaczył, że potencjał Collegium Medicum spełnia kryteria utworzenia samodzielnego Uniwersytetu Medycznego.

"Dlaczego Bydgoszcz największe miasto województwa, ósme miasto w kraju, liczące 360 tys. mieszkańców zostaje pozbawione możliwości kreowania i realizacji własnych strategii rozwoju publicznych uczelni medycznej istniejącej na terenie miasta. To pytanie stawiają mieszkańcy Bydgoszczy i dlatego podjęta została obywatelska inicjatywa ustawodawcza" - uzasadniał poseł PO.

W połowie kwietnia obywatelski projekt ustawy posłowie skierowali też do Komisji Zdrowia.(PAP)