W przyjętej na nadzwyczajnej sesji rezolucji Rada Miasta podkreśla, iż „przy podejmowaniu uchwał, zgodnie z zasadami demokratycznego państwa prawa i w trosce o praworządność, stosować się będzie do treści wyroków Trybunału Konstytucyjnego, także tych, które nie będą opublikowane w Dzienniku Ustaw”.

W rezolucji radni zwrócili się też do prezydenta Sopotu, aby „w działalności Urzędu Miasta Sopotu oraz innych komunalnych jednostek organizacyjnych, w szczególności przy wydawaniu decyzji administracyjnych, uwzględniane były wszystkie wyroki Trybunału Konstytucyjnego, także te, które nie zostaną opublikowane w Dzienniku Ustaw”.

W uzasadnieniu do rezolucji radni wskazali, że przyjmując - w przededniu Święta Narodowego Trzeciego Maja - rezolucję stosują się do zapisów Konstytucji RP, a w szczególności do art. 190 ust. 1, który brzmi: „Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne”.

Radni przyjęli też rezolucję, skierowaną do prezydenta Andrzeja Dudy oraz do premier Beaty Szydło. Zaapelowali w niej, by „zakończyć działania bezprecedensowe w historii Polski, naruszające Konstytucję RP i porządek demokratyczny”.

Wyrazili też „głębokie zaniepokojenie, że działania te mogą doprowadzić do nieodwracalnych skutków prowadzących do zmarginalizowania roli Polski w Unii Europejskiej, a co za tym idzie – powstrzymania rozwoju ekonomicznego, społecznego i politycznego Rzeczpospolitej Polskiej”.

W rezolucja zaapelowano też do prezydenta Dudy o „odebranie przysięgi od prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego”, a do premier Szydło o opublikowanie wyroku TK.

Obie rezolucje zgłosili pod obrady radni Platformy Sopocian, która ma większość – 13 radnych, w 21-osobowej radzie.

Za przyjęciem obu rezolucji głosowało 12 radnych Platformy Sopocian, 4 przedstawicieli PiS było przeciw, a przedstawiciele Kocham Sopot wstrzymali się od głosu.

W dyskusji poprzedzającej głosowanie, radny PiS Bartosz Łapiński w imieniu czwórki radnych tego ugrupowania, apelował do radnych i prezydenta miasta o „niewikłanie mieszkańców Sopotu w swoją doraźną wojnę polityczną dotyczącą polityki centralnej”. Podkreślił, że „mieszkańcy Sopotu oczekują samorządowej pracy prezydenta Sopotu i radnych”. Zaapelowali „o natychmiastowe zaprzestanie doszukiwania się partyjnych podziałów w działalności samorządowej” i „zajmowanie się ważnymi problemami miasta w tym bezpieczeństwem, edukacją, opieką zdrowotną”.

Z kolei Lesław Orski z Platformy Sopocian zaznaczał, że radni pracują w imieniu mieszkańców i „mandat wyborczy w wyborach samorządowych powinien być również słyszalny, a nie tylko mandat, który otrzymało PiS”. „Boli, że autorytety w tej nowej rzeczywistości są deptane” – powiedział Orski. Jak dodał radni „mają obowiązek starać się, by o polskiej racji stanu rzeczywiście stanowiło społeczeństwo, a nie wybrana grupa polityczna”.

Decyzje i rezolucje dotyczące respektowania orzeczeń TK bez względu na ich formalne opublikowanie przyjęło kilka samorządów miast i województw. Jako pierwsi uchwałę w tej sprawie w środę w zeszłym tygodniu podjęli radni Łodzi, po nich podobne stanowiska podjęli radni Warszawy, Poznania, Bydgoszczy, Koszalina, Słupska i Gorzowa Wielkopolskiego oraz sejmiki województw zachodniopomorskiego i lubelskiego.

9 marca Trybunał Konstytucyjny uznał, że grudniowa nowelizacja ustawy o TK autorstwa PiS - wprowadzająca m.in. nowe zasady orzekania w pełnym składzie oraz wyznaczania terminów rozpatrywania spraw - narusza konstytucję. Według rządu nie był to wyrok i dlatego nie będzie publikowany. Mimo to TK wydaje kolejne wyroki, choć przedstawiciele władz mówią, że TK powinien orzekać zgodnie z grudniową nowelą.

Obecnie nad propozycjami rozwiązania sporu wokół TK pracuje zespół ekspertów powołany w następstwie wydanej w marcu przez Komisję Wenecką opinii ws. zmian w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym. W opinii tej, podkreślono m.in., że "osłabianie efektywności Trybunału podważy demokrację, prawa człowieka i rządy prawa" w Polsce.

Premier Beata Szydło przekazała opinię Komisji Weneckiej do parlamentu, by tam wszystkie siły polityczne wypracowały na jej podstawie rozwiązanie kompromisowe, a marszałek Sejmu Marek Kuchciński powołał w tej sprawie zespół ekspertów. (PAP)