"Śledztwo wszczęliśmy na początku lipca po tym, jak wpłynęło do nas zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa" - powiedziała w środę PAP zastępca prokuratora okręgowego w Elblągu Maria Bąk. Dodała, że chodzi o okres od kwietnia do maja bieżącego roku.

Zaznaczyła, że na razie postępowanie toczy się w sprawie, nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Aby zweryfikować informacje, które posiadają prokuratorzy, na zlecenie prokuratury agenci CBA kilka dni temu pojawili się na przejściu granicznym w Grzechotkach, gdzie ma siedzibę Zarząd Przejść Granicznych. Na polecenie prokuratury zabezpieczali dokumenty - dodała prokurator Bąk.

Zarząd Przejść Granicznych podlega wojewodzie warmińsko-mazurskiemu. Jego rzecznik Edyta Wrotek powiedziała PAP, że wojewoda Marian Podziewski wie o sprawie, ale jej nie komentuje ani nie udziela na ten temat informacji, ponieważ na tym etapie gospodarzem sprawy jest prokuratura. Wrotek zaznaczyła także, że wojewoda na razie nie podjął w tej sprawie żadnych decyzji personalnych. (PAP)

jwo/ itm/