Jak podkreślił w czwartek prezydent Jacek Majchrowski, władze Krakowa od dawna przygotowują się do reformy oświatowej i czynią wszystko, aby "wyszła ona, jak najlepiej". "Chcemy doprowadzić, do tego, aby dzieci miały jak najbliżej do szkół, aby szkoły były jednozmianowe" - podkreślił.

Prezydent, powołując się na projekt rozporządzenia MEN zaznaczył, że miasto liczy na swoistą premię w ramach subwencji oświatowej, wynikającą ze spełnienia warunków dotyczących jednozmianowości we wszystkich rodzajach szkół oraz obniżenia liczebności klas. "Jest to nie bez znaczenia dla finansów miasta" - ocenił.

Prezydent Majchrowski i małopolska kurator oświaty Barbara Nowak podczas briefingu prasowego podkreślali "ścisłą i dobrą współpracę między nadzorem pedagogicznym a organem prowadzącym".

"Po raz kolejny Kraków jest liderem w walce o dobrą szkołę. Tu w Krakowie mamy do czynienia z bardzo ważnym wydarzeniem, udało nam się dojść do takiego porozumienia, które określa, że dbałość o jednozmianowość, o bardzo dobre warunki pracy ucznia i nauczyciela będzie obowiązywała nie tylko w szkołach podstawowych, ale również w szkołach ponadpodstawowych każdego rodzaju" - oceniła Nowak.

Dodała, że zgodnie z podpisanym porozumieniem "miasto będzie aktywnie realizowało politykę oświatową, zgodnie z zapisami reformy". Obie strony zadeklarowały, iż corocznie będą współdziałać przy określaniu liczby tworzonych oddziałów klas pierwszych w każdej szkole podstawowej i ponadpodstawowej oraz minimalnej i maksymalnej liczby uczniów w szkołach ponadpodstawowych.

"W każdej szkole ponadpodstawowej będzie właściwy monitoring i porozumienie, co do ilości otwieranych klas, stanu liczbowego klasy, tak żeby można było powiedzieć, że uczeń w Krakowie pobiera naukę zgodnie z zasadami bezpieczeństwa i właściwej opieki" - zaznaczyła kurator oświaty.

Zdaniem zastępcy prezydenta Krakowa ds. edukacji Katarzyny Król założenia dotyczące liczebności klas w szkołach ponadpodstawowych będą przedmiotem analiz podczas rekrutacji, ale miasto chciałoby, aby średnio liczyły one około 30 uczniów. Progiem minimalnym ma być 25-27 osób, a maksymalnym 40 osób.

Z kolei kurator oświaty za optymalną liczebność takiej klasy uznała 26-28 uczniów. Przypomniała, że obecnie w liceach są klasy liczące ponad 40 osób.

"Wszystko zależy od naboru i kumulacji roczników" - oceniła Król, przypominając, że władze miasta zdecydowały się utworzyć dwa nowe licea, aby odciążyć najbardziej oblegane szkoły tego typu.

Ostateczna sieć szkół w Krakowie będzie znana 29 marca, kiedy decyzje w tej sprawie podejmą miejscy radni. Do 17 lutego samorząd musi przedstawić propozycję nowej sieci szkolnej do opinii kurator oświaty.

Władze miasta proponują, by po zmianach powstało 14 nowych podstawówek i dwa nowe licea. Większość gimnazjów w Krakowie będzie przekształcana w szkoły podstawowe.

Samorząd Krakowa już wcześniej informował, że w związku ze zmianą sieci szkół potrzebnych będzie 200 dodatkowych etatów nauczycielskich. Oszacowano, że w 2017 r. reforma będzie kosztować ok. 20 mln zł, na tę kwotę złożą się odprawy dla nauczycieli (8,5 mln zł), wyposażenie szkół w pracownie przedmiotowe (6 mln zł), niezbędne prace remontowe (5,5 mln zł). (PAP)