To piąta edycja budżetu obywatelskiego w Białymstoku. 7 mln zł to pieniądze na projekty realizowane na osiedlach, 3 mln zł przeznaczono na większe projekty o charakterze ogólnomiejskim. Wnioski można było składać do końca maja. Ich łączna wartość to ponad 28 mln zł.

 

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski poinformował w czwartek na konferencji prasowej, że już teraz wiadomo, iż większość projektów osiedlowych ma szanse na realizacje, bo łączna wartość zgłoszonych pomysłów przekracza 8 mln zł, a do podziału jest 7 mln zł. Na każde osiedle jest zagwarantowane 250 tys. zł.

Znacznie większa konkurencja będzie w przypadku projektów ogólnomiejskich. Złożono 45 pomysłów. Ich łączna wartość to ponad 20,5 mln zł. Do podziału są 3 mln zł. Prezydent przypomniał, że w poprzednim roku do głosowania zakwalifikowano połowę projektów, a jedną czwartą do realizacji. Teraz może być podobnie.

Do sierpnia złożone wnioski będą weryfikowane, m.in. miasto będzie sprawdzać, czy ich realizacja jest w ogóle możliwa, np. czy mają być wdrażane na gruntach należących do miasta, bo jest to jeden z warunków.

Do 5 września będzie ogłoszona lista projektów, na które mieszkańcy będą mogli głosować. Głosowanie zaplanowano w październiku. Do 30 października będzie wiadomo, które projekty mieszkańcy wybrali do realizacji.

Urszula Grochowska, która kieruje biurem konsultacji i partycypacji w Urzędzie Miejskim w Białymstoku poinformowała, że w tym roku mieszkańcy zgłosili sporo pomysłów o charakterze społecznym. Nowością są np. programy profilaktyki zdrowia, mniej jest pomysłów np. z dziedziny komunikacji. Najpopularniejsze są - wzorem ubiegłych lat - projekty sportowo-rekreacyjne i infrastrukturalne. Są pomysły na budowy pomników, choć konkretów na razie nie podano.

Wśród wniosków są też pomysły składane w poprzednich latach, a których nie wybrano do dofinansowania z budżetu obywatelskiego. Mieszkańcy chcą zdobywać pieniądze na festyny, aplikacje, pomysły związane z turystyką. (PAP)