"W zażaleniu oceniamy, że decyzja o umorzeniu postępowania była przedwczesna" – powiedział we wtorek PAP Hubert Woźniak z płockiego Urzędu Miasta.

Zgodnie z procedurą, prokuratura może uznać zażalenie lub skierować je do rozpoznania przez sąd, który podejmie ostateczną decyzję: uznając bądź odrzucając zasadność podnoszonych argumentów.

Sprawa dotyczy podwyższonego poziom benzenu oraz uciążliwego odoru, które odnotowano na terenie Płocka w nocy z 21 na 22 września 2016 r. i w ciągu następnego dnia, co zbiegło się w czasie z prowadzanymi wtedy na terenie zakładu głównego PKN Orlen w Płocku, największego kompleksu rafineryjno-petrochemicznego w Polsce, standardowymi remontami części instalacji.

Śledztwo w tej sprawie, po zawiadomieniu prezydenta Płocka Andrzeja Nowakowskiego, prowadziła tamtejsza Prokuratura Okręgowa. Ostatecznie stwierdziła ona, iż doszło do zanieczyszczenia powietrza, w tym także związkami siarki, czemu towarzyszył uciążliwy odór, ale uznała jednocześnie, że zjawisko to było krótkotrwałe i nie stanowiło zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi. Prokuratura przyznając, na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, że źródłem odnotowanego zjawiska był zakład główny PKN Orlen, umorzyła postępowanie wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego.

"Uważamy, że w sprawie tej należałoby dopuścić dowód z opinii zespołu biegłych różnych specjalności, którzy na podstawie dostępnych dokumentów i analiz mogliby jednoznacznie wypowiedzieć się czy w nocy z 21 na 22 września oraz 22 września 2016 r., w wyniku zachowań pracowników PKN Orlen, doszło do nieumyślnego zanieczyszczenia substancją w takiej ilości albo w takiej postaci, że mogło to grozić życiu lub zdrowiu człowieka, powodując istotne obniżenie jakości powietrza" – oświadczył Woźniak.

W uzasadnieniu decyzji o umorzeniu śledztwa, jak informowała PAP na początku czerwca rzeczniczka płockiej Prokuratury Okręgowej Iwona Śmigielska-Kowalska, zwrócono m.in. uwagę na "brak jakichkolwiek udokumentowanych interwencji medycznych, choćby w formie porady lekarskiej, po wystąpieniu zanieczyszczenia". Podkreślono zarazem, że w przypadku stężenia benzenu normy emisji nie zostały przekroczone, uwzględniając, iż istnieją jedynie normy średnioroczne, natomiast brak jest norm dziennych; a odory, jako substancje, są niemierzalne.

Według wskazań punktów pomiarowych zanieczyszczeń w Płocku, w nocy z 21 na 22 września 2016 r. odnotowano tam podwyższone stężenie benzenu do poziomu 58 mikrogramów na metr sześc. PKN Orlen informował wtedy, że średnioroczne stężenie benzenu za poprzednie 12 miesięcy wyniosło w tym mieście 1,25 mikrograma na metr sześc., przy obowiązującej normie rocznej 5 mikrogramów na metr sześć. Spółka zapewniała, iż nigdy nie przekroczono tam warunków Pozwolenia Zintegrowanego, obejmującego wszystkie instalacje na terenie zakładu głównego w Płocku, w tym także jednostki produkcyjne.(PAP)