Marszałek województwa zwrócił się w specjalnym apelu do pochodzących z regionu artystów o pomoc i wsparcie organizacji 54 Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej, który jesienią chce zorganizować miasto Opole.

"Okażmy swoją solidarność prezydentowi Opola Arkadiuszowi Wiśniewskiemu w walce o dobre imię Festiwalu i Opola, któremu, ot tak, nie można odebrać miana Stolicy Polskiej Piosenki" - podkreślił marszałek.

Swój apel zaadresował do artystów pochodzących z województwa opolskiego: Anny Panas, Edyty Górniak, Małgorzaty Gadzińskiej-Kobiałko (Margo), Barbary Kurdej-Szatan, Michała Bajora, Kamila Bednarka, Piotra Zioły, Arkadiusza Jakubika, Adama Jaworskiego (DJ-a Adamusa), osób związanych z muzyką i miastem Opole m.in. do Elżbiety Zapendowskiej i Ambasadorów Stolicy Polskiej Piosenki, wśród których pierwszą uhonorowaną tym tytułem była Kayah.

"Województwo opolskie, to niewielki powierzchniowo, ale wielki duchem region. Jednym z jego atutów jest utrwalona przez dziesięciolecia w całej Polsce marka Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Dziś tę markę – wielką wartość nie tylko dla miasta Opola, ale i dla regionu – próbuje się zniszczyć. Pomóżcie bronić dobrego imienia Opola i Festiwalu oraz wesprzyjcie organizację tegorocznego festiwalu, z którego wszyscy będziemy dumni! Wierzę, że razem nam się uda, i że solidarność znów okaże się silniejsza od interesów ludzi, którzy potrafią zniszczyć największe wartości" - napisał Buła.

"Ze swojej strony – jako marszałek województwa opolskiego – deklaruję pełną solidarność i wsparcie dla miasta. Nie dajmy się zmanipulować, nie pozwólmy zakłamać rzeczywistości i nie gódźmy się na szarganie dobrego imienia festiwalu, Opola i całego naszego regionu" - czytamy w apelu.

W poniedziałek władze Opola poinformowały o wypowiedzeniu TVP S.A. umowy na współorganizację 54 KFPP, a prezydent Arkadiusz Wiśniewski zakazał wstępu technikom TVP na teren amfiteatru, gdzie miały powstać scenografie festiwalowe.

Powodem zerwania umowy - według miasta - było niewywiązanie się TVP z umowy w związku z rezygnacją z udziału w imprezie szeregu artystów m.in. Maryli Rodowicz i Andrzeja Piasecznego, którzy mieli w Opolu obchodzić rocznice swojej działalności artystycznej. Na wtorkowej konferencji prasowej prezydent Opola zapowiedział, że miasto jest gotowe do samodzielnej organizacji KFPP jesienią tego roku i jest przekonany, że może zapewnić festiwalowi wysoki poziom artystyczny przy współpracy z innymi, niż TVP mediami.

Zarówno miasto, jak i TVP zapowiedziały, że będą domagać się od siebie odszkodowań. Miasto chce także odzyskać 400 tysięcy złotych, jakie już przekazało TVP tytułem udziału w organizacji 54 KFPP. (PAP)