Projekt uchwały o przystąpieniu do uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego złożył prezydent Lublina Krzysztof Żuk. W jego uzasadnieniu napisano, że celem uchwały jest m.in. „rozwiązanie kwestii możliwości zagospodarowania nieruchomości położonych przy Muzeum na Majdanku”.

Uchwała została przyjęta przez radnych – za głosowało 17 radnych, nikt nie był przeciwny, trzy osoby wstrzymały się od głosu. Przed głosowaniem nie było dyskusji.

Sprawa ma związek z planowaną budową spopielarni zwłok przez firmę pogrzebową Styks, przy cmentarzu komunalnym w Lublinie sąsiadującym z byłym niemieckim obozem koncentracyjnym na Majdanku.

Dla terenu wokół dawnego obozu nie ma obecnie uchwalonego planu zagospodarowania przestrzennego. W takiej sytuacji inwestor występuje do władz miasta o wydanie decyzji o warunkach zabudowy, niezbędnych do uzyskania pozwolenia na budowę.

Z wnioskiem o wydanie decyzji o warunkach zabudowy firma Styks wystąpiła jeszcze w 2008 r., ale władze Lublina nie zgodziły się na tę inwestycję. Firma odwołała się wtedy do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i sprawę wygrała - Kolegium nakazało miastu wznowić procedurę. Styks znów wystąpił do miasta z wnioskiem o ustalenie warunków zabudowy, ale ich dotąd nie otrzymał.

Rozpoczęcie procedury uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego – na co zgodzili się radni Lublina - powoduje, iż miasto nie będzie miało obowiązku wydawania decyzji o warunkach zabudowy dla inwestora. W praktyce oznacza to wstrzymanie inwestycji. Procedura uchwalania planu potrwa ok. dziewięciu miesięcy.

Uchwalenie planu daje też możliwość wyznaczenia specjalnej „strefy ochronnej” wokół byłego obozu i uniemożliwienie na tym obszarze tego typu kontrowersyjnych inwestycji.

Przeciwko planowanej budowie krematorium w pobliżu byłego obozu zagłady na Majdanku w Lublinie zaprotestowała m.in. działająca w USA żydowska Liga Przeciw Zniesławieniom (ADL). Przewodniczący ADL Abraham Foxman w liście skierowanym do prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka podkreślił, że teren obozu na Majdanku jest "terenem świętym, poświęconym pamięci setek tysięcy zamordowanych tam Żydów".

"Trudno jest właściwie wyrazić uczucie bólu i obrazy, które będzie wynikiem ewentualnej realizacji tego projektu" – napisał Foxman.

W odpowiedzi na list prezydent Żuk zapewnił, że dołoży wszelkich starań, aby spopielarnia w tym miejscu nie powstała. "Rozumiem oburzenie wielu społeczności, które stanowczo sprzeciwiają się budowie tego typu budynku tak blisko terenu byłego obozu koncentracyjnego. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, by zagwarantować, że to miejsce w Lublinie będzie traktowane z należnym szacunkiem i było uważane za święte miejsce pamięci ofiar Holokaustu" - napisał prezydent Lublina do Foxmana. (PAP)

ren/ abe/