Prokurator przedstawił Mirosławowi K. trzy nowe zarzuty - powiedział we wtorek PAP naczelnik wydziału ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie Andrzej Jeżyński.

Jeden z zarzutów to podżeganie funkcjonariusza policji do ujawniania tajemnicy służbowej z prowadzonego śledztwa.

Dwa pozostałe zarzuty dotyczą przestępstwa płatnej protekcji. Według śledczych Mirosław K. powołując się na wpływy w jednym z urzędów miasta na Podkarpaciu obiecał pomoc w załatwieniu pracy w tym urzędzie. W zamian za to miał być zwolniony z opłaty w komisie samochodowym, związanej ze sprzedażą samochodu.

W drugim przypadku Mirosław K. - według śledczych – powołując się na wpływy w innym urzędzie miasta obiecał przedsiębiorcy pomoc w przyśpieszeniu wypłaty należnych mu pieniędzy, w zamian za to Mirosław K. otrzymał bezpłatnie usługi przewozowe.

Do przestępstw tych miało dochodzić w okresie od maja do lipca 2012 r. „Mirosław K. nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień” - dodał Jeżyński.

Wcześniej prokuratura postawiła Mirosławowi K. 13 zarzutów dotyczących korupcji, płatnej protekcji, oszustwa i przestępstwa seksualnego. Jest on podejrzany o doprowadzenie podległej mu pracownicy do poddania się tzw. innej czynności seksualnej. Według ustaleń śledczych miało się to stać w latach 1999–2001, gdy K. był pracownikiem jednej z placówek kulturalno-oświatowych na Podkarpaciu.

Inne zarzuty dotyczą przyjmowania w latach 2009-2012 łapówek – łącznie kilkudziesięciu tysięcy złotych – a w dwóch przypadkach także przyjmowania korzyści osobistych w postaci zaspokajania potrzeb seksualnych, m.in. za przyśpieszenie wypłat z podległego mu jako marszałkowi województwa Funduszu Rozwoju Regionalnego. Powołując się na swoje wpływy Mirosław K. miał też za korzyści obiecywać załatwianie spraw w różnych instytucjach państwowych. Według śledczych dopuścił się też oszustwa wobec dwóch osób w związku z wykonywaniem prac budowlanych w jego prywatnej nieruchomości.

W latach 2008-2009 Mirosław K. jako wojewoda podkarpacki miał trzykrotnie przyjąć od burmistrza Ustrzyk Dolnych Henryka S. korzyść majątkową w postaci pobytów w pensjonacie i gospodarstwach agroturystycznych. Łączna ich wartość to 3,2 tys. zł.

Mirosław K. nie przyznał się do popełnienia żadnego z zarzucanych mu czynów. Przebywa on na wolności za poręczeniem majątkowym w kwocie 100 tys. zł i pod dozorem policyjnym. Obowiązuje go zakaz opuszczania kraju.

Burmistrzowi Ustrzyk Dolnych Henrykowi S. prokuratura zarzuciła opłacanie wypoczynku Mirosławowi K. Koszty zostały według śledczych pokryte z budżetu miasta. Burmistrz wraz z sekretarzem urzędu miasta Janem B. podejrzani są o to, że faktury za pobyty Mirosława K. w pensjonacie i gospodarstwach agroturystycznych opisywali jako opłacenie przygotowań młodzieży do zawodów sportowych.

Zarzut ujawnienia tajemnicy służbowej prokuratura postawiła b. zastępcy komendanta powiatowego policji w Jarosławiu, Robertowi M. W 2012 r. miał on przekazywać marszałkowi Podkarpacia, osobie nieuprawnionej, informacje związane ze śledztwem prowadzonym przez prokuraturę w Jarosławiu.

Zarzuty przekroczenia uprawnień usłyszał inspektor jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych Jerzy W., który miał uprzedzić Mirosława K. o planowanej kontroli w jednym z prywatnych zakładów tłuszczowych. Kontrola miała dotyczyć jakości produkowanego tam oleju spożywczego, który, według wcześniejszych ustaleń, nie spełniał wymaganych norm.

W sprawie tej podejrzanych jest także czworo przedsiębiorców, którym prokuratura postawiła zarzuty dotyczące m.in. wręczania łapówek Mirosławowi K. i wyłudzania świadczeń z PFRON.

Śledztwo w sprawie b. marszałka woj. podkarpackiego zostało przedłużone do końca czerwca 2015 r. (PAP)