Partie popierające odłączenie się Katalonii od Hiszpanii zwyciężyły we wrześniowych wyborach regionalnych, ale podziały między poszczególnymi ruchami utrudniały realizowanie planów niepodległościowych.

Antykapitalistyczna, skrajnie lewicowa partia Kandydatura Jedności Ludowej (CUP) poinformowała w poniedziałek, że może poprzeć szefa regionalnego rządu Artura Masa i umożliwi mu ponowne utworzenie gabinetu. Wcześniej ugrupowanie było temu przeciwne.

Jednak porozumienie, które obejmuje również działania gospodarcze i 18-miesięczny plan działania na rzecz niepodległości, będzie musiało być jeszcze zatwierdzone w niedzielę przez członków CUP.

Tym samym kwestia Katalonii znowu nabiera znaczenia. W niedzielnych wyborach do parlamentu Hiszpanii żadne ugrupowanie nie zdobyło większości absolutnej, a partie czekają tygodnie negocjacji w sprawie sformowania rządu. Większość absolutną utraciła bowiem konserwatywna Partia Ludowa (PP) premiera Mariano Rajoya, która w ciągu ostatnich czterech lat broniła jedności Hiszpanii i usiłowała blokować separatystyczne zapędy Katalonii.

W skład lewicowej koalicji mogą wejść ugrupowania z Katalonii, które popierają niepodległość. Występująca przeciwko oszczędnościom Podemos, która uplasowała się na trzeciej pozycji, popiera referendum w sprawie secesji.

"Niedzielne wyniki nie zmieniają naszej mapy drogowej, która wciąż jest aktualna" - powiedział Raul Romeva z separatystycznej koalicji Razem dla Tak.

Ruch niepodległościowy w Katalonii w ostatnich miesiącach podniósł kilka porażek. Na początku grudnia na wniosek rządu w Madrycie Trybunał Konstytucyjny unieważnił uchwałę torującą drogę ku odłączeniu się Katalonii przyjętą w listopadzie przez regionalny parlament.

Kłótnie między katalońskimi partiami popierającymi secesję były powodem ich słabszego niż się spodziewano wyniku w niedzielnych wyborach. Katalończycy ukarali je; większość zagłosowała na Podemos.

Jeśli do 9 stycznia 2016 roku katalońskiemu parlamentowi nie udałoby się wybrać nowego szefa władz wykonawczych, konieczne byłoby rozpisanie nowych wyborów regionalnych, czwartych od 2010 roku.

Na 7,5-milionową Katalonię, najbardziej uprzemysłowiony region kraju, przypada 20 proc. PKB Hiszpanii.(PAP)