Na wiceprzewodniczących rady zostali wybrani: Zbigniew Syska z klubu radnych Ludzie dla Miasta, Sebastian Pieńkowski z PiS i Jan Kaczanowski z SLD.

Nowy szef gorzowskiej rady jest doświadczonym samorządowcem, w przeszłości był już jej przewodniczącym. Był jedynym zgłoszonym kandydatem na stanowisko przewodniczącego. W tajnym głosowaniu z udziałem wszystkich – 25 radnych - uzyskał 22 głosy.

PO ma w radzie ośmiu radnych, Ludzie dla Miasta - będący zapleczem prezydenta Gorzowa Wlkp. Jacka Wójcickiego - siedmiu radnych. PiS reprezentuje pięć osób, SLD ma trzech radnych. Z listy PSL mandat uzyskała wieloletnia radna, formalnie niezwiązana z żadną partią Grażyna Wojciechowska. W radzie zasiada też trener gorzowskich żużlowców Piotr Paluch, który jako jedyny przedstawiciel komitetu wyborczego poprzedniego prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka uzyskał mandat.

W rozmowie z PAP Surowiec przyznał, że na razie nie doszło do zawiązania koalicji w radzie.

„To będzie wyjątkowa rada, bardzo dobrze ją oceniam. Rozmawiałem ze wszystkimi klubami i takiej chęci porozumienia, takiej chęci do pracy dla Gorzowa jeszcze nie widziałem (..). Rozmawiamy na temat porozumienia, radni chcą pracować dla miasta ponad podziałami, wszystko wskazuje na to, że nowy prezydent ma podobne podejście do pracy, więc możemy być świadkami zupełnie nowej jakości w Gorzowie” - powiedział PAP Surowiec.

Dodał, że jego klub będzie wspierał wszystkie dobre pomysły nowego prezydenta, ale i zgłaszał własne propozycje.

„Jak śledzę nasz program wyborczy, to on jest w większości zbieżny (z programem prezydenta Gorzowa Wlkp. - PAP) i tutaj wydaje mi się, że będzie duże pole do współpracy” - powiedział Surowiec.

Prezydent Gorzowa Wlkp. Jacek Wójcicki ocenił w rozmowie PAP, że „wszystkie kluby chcą współpracować, rozmawiać". "Wydaje mi się, że naprawdę przed nami dobra przyszłość (…). Liczę przede wszystkim na dobre, partnerskie relacje, też między prezydentem a radą, które będą budowały, a nie dzieliły” - powiedział PAP.

Liderka klubu Ludzie dla Miasta Marta Bejnar-Bejnarowicz powiedziała, że rozmowy z Platformą trwają, ale - zaznaczyła - nie tylko z nią.

„Rozmawiamy, jesteśmy zgodni co do konieczności zawarcia pewnego porozumienia dla wspólnej pracy w radzie miasta. Natomiast my wychodzimy z taką propozycją również do innych klubów" - przyznała Bejnar-Bejnarowicz. Dodała, że jej zdaniem "najbliższe jest porozumienie pana prezydenta z poszczególnymi klubami”.

Tegoroczne wybory znacząco zmieniły skład rady. Pożegnało się z nią kilku wieloletnich rajców. Łącznie zasiada w niej 11 nowych osób. Największy wpływ na zmianę miał dobry wynik KWW Porozumienie Ruchów Miejskich Ludzie dla Miasta.

Osiem mandatów, które gorzowianie dali PO, objęli: Patryk Broszko (nowy radny), Izabela Piotrowicz (nowa radna), Artur Andruszczak (nowy radny), Halina Kunicka, Jerzy Sobolewski, Robert Surowiec, Jerzy Synowiec i Jerzy Wierchowicz.

Ludzi dla Miasta reprezentują debiutanci: Marta Bejnar-Bejnarowicz i Piotr Zwierzchlewski, Grzegorz Musiałowicz, Zbigniew Syska, Ewa Hornik, Przemysław Granat i Michał Szmytkowski.

Wśród radnych PiS jest czterech radnych poprzedniej kadencji: Roman Sondej, Sebastian Pieńkowski, Mirosław Rawa i Robert Jałowy. Nową twarzą w klubie jest Krzysztof Kielec. SLD ma w radzie trzech przedstawicieli, wszyscy rozpoczęli kolejną kadencję, to: Jan Kaczanowski, Krzysztof Kochanowski i Marcin Kurczyna.

W kadencji 2010-14 były już prezydent Gorzowa Wlkp. Tadeusz Jędrzejczak nie miał za sobą większości w radzie. Nie było w niej także formalnej koalicji, która miałaby większość głosów.

W 2010 r. wybory do gorzowskiej rady miasta wygrała Platforma Obywatelska - zdobyła dziewięć mandatów, sześciu kandydatów wprowadziło wówczas PiS, a po pięciu SLD i komitet Tadeusza Jędrzejczaka. (PAP)