Naczelnik wydziału podatków i opłat w opolskim ratuszu Tomasz Filipkowski powiedział PAP, że choć po raz pierwszy od lat nie będzie podwyżek stawek podatków, to miasto i tak przewiduje większe wpływy z ich tytułu w porównaniu z rokiem 2014. Podał dla przykładu, że z tytułu podatku od nieruchomości do kasy Opola ma wpłynąć w 2015 r. 80 ml zł, gdy w roku 2014 wpływy te powinny zamknąć się kwotą 78,3 mln zł. Wpływy w nowym roku mają być wyższe o ok. 2,17 proc.

Na taki stan rzeczy – wyjaśnił Filipkowski – mają wpływ: niska inflacja oraz „zwiększanie się bazy podatkowej”, czyli podstawy opodatkowania. „A podstawą opodatkowania są w przypadku podatku od nieruchomości metry kwadratowe powierzchni, od których wyliczany jest ów podatek” – mówił Filipkowski. Tłumaczył, że więcej jest podatników (firm) w mieście oraz powierzchni, którą mają oni do opodatkowania. Wynika to m.in. z tego, że przedsiębiorcy rozbudowują swą bazę i np. przybywa inwestorów, którzy otwierają nowe, duże fabryki.

Według Filipkowskiego, mimo braku podwyżki wzrosną także w nowym roku wpływy z tytułu podatku od środków transportowych (płacą go właściciele ciężarówek i autobusów). W 2014 r. miały one wynieść ostatecznie 5 mln 750 tys. zł, a w tym roku przewidziano kwotę 5 mln 810 tys. zł. Wzrost ma wynieść 1 proc. Wpływy z opłaty targowej pozostać mają na poziomie roku mijającego (400 tys. zł). Wyższe mają być natomiast wpływy miasta z podatku PiT (159,6 mln zł w 2015 r. w porównaniu z 151,7 mln zł w roku 2014) oraz CIT (13,8 mln zł w 2015 roku do 13,2 mln zł w roku poprzednim).

Z przyjętego na grudniowej sesji budżetu Opola wynika, że ogółem dochody z podatków i opłat lokalnych wyniosą w 2015 r. 109 mln zł.

Prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski dodał, że brak podwyżek podatków to także skutek dobrej kondycji finansowej miasta i tego, że poziom zadłużenia Opola jest na bezpiecznym poziomie. Jego zdaniem taka sytuacja nie tylko "lokuje Opole w gronie najstabilniejszych miast w Polsce", ale też "daje ogromne możliwości rozwoju gospodarczego i realizacji istotnych dla miasta i jego mieszkańców zadań".

Rzeczniczka opolskiego urzędu miasta Alina Pawlicka-Mamczura poinformowała, że w 2015 r. spółka Wodociągi i Kanalizacja nie podwyższy stawek za dostarczenie wody i odbiór ścieków. Nie wzrosną także np. ceny biletów komunikacji miejskiej, która mają być dzięki temu bardziej atrakcyjna dla mieszkańców (normalny bilet jednorazowy kosztuje 2,60 zł, a jednorazowy ulgowy 1,3 zł). Na dotychczasowym poziomie pozostaną opłaty za odbiór śmieci (13 zł miesięcznie za wywóz odpadów segregowanych, 20 zł – niesegregowanych) – choć wzrośnie częstotliwość ich odbioru.

Pawlicka-Mamczura podała, że do końca listopada dochody miasta z tytułu opłaty za śmieci wyniosły niespełna 21,3 mln zł, a koszty obsługi systemu – ponad 18,6 mln zł. Różnica wyniosła więc ponad 2,6 mln zł na korzyść miasta. „Należy jednak zaznaczyć, że w dochodach znajdują się też kwoty nadpłacone przez podatników, którzy je np. zapłacili do końca roku 2014, lub tytułem przyszłych zobowiązań, wykraczających poza 2014 rok” – zaznaczyła rzeczniczka opolskiego magistratu.

Wzrostu podatków ani opłat lokalnych ma w nowym roku nie być również w Nysie. Rzecznik nyskiego magistratu Artur Pieczarka podał PAP, że w budżecie Nysy zaplanowano wpływy z podatków i opłat lokalnych w łącznej wysokości 38 mln 193 tys. zł, czyli ok. 350 tys. zł więcej od planu na 2014 r. Z podatków od nieruchomości zaplanowano kwotę 26 mln 500 tys. zł, a z tytułu opłaty śmieciowej kwotę 6 mln 360 tys. zł. „Koszty systemu gospodarowania odpadami nie powinny w znaczący sposób odbiegać od uzyskiwanych dochodów z opłaty śmieciowej” – zaznaczył Pieczarka.

Tłumaczył on, że niepodnoszenie stawek podatków i opłat w 2015 r. wynika z „prowadzonej polityki w gminie Nysa”. „Zmiany podatkowe wprowadzano w Nysie w ostatnich latach rzadko. Stabilność w stawkach podatku i opłatach pozytywnie jest postrzegana przez rynek, przedsiębiorców i mieszkańców” – podkreślił.

Niewielkie podwyżki czekają natomiast mieszkańców drugiego z prezydenckich miast Opolszczyzny, Kędzierzyna-Koźla. Jarosław Jurkowski z tamtejszego urzędu miasta poinformował PAP, że podczas grudniowej sesji miejscy radni przyjęli stawki podatkowe, które będą obowiązywać przez następne 12 miesięcy. „Stawka za metr kwadratowy powierzchni mieszkalnej pozostała bez zmian – nadal wynosi 52 grosze. Nieco więcej - o 8 gr - zapłacą przedsiębiorcy. Stawka od metra kw. powierzchni budynku przeznaczonej pod działalność gospodarczą wzrosła do 19,09 zł” – podał Jurkowski. Dodał, że większa podwyżka dotknie także rolników - w 2015 r. za hektar użytków rolnych zapłacą oni o 20 zł więcej, niż dotychczas, czyli 145 zł.

Zdaniem Jurkowskiego do tej pory nie ma planu podwyżek cen wody czy ścieków. Nie ustalono także w Kędzierzynie-Koźlu wyższych cen biletów MZK na rok 2015.

Jurkowski podał, że szacowane wpływy z podatków i opłat lokalnych za 2014 r. do budżetu Kędzierzyna-Koźla to ponad 73 mln zł. Wpływy z przyszłorocznych podatków i opłat są szacowane na poziomie niespełna 75 mln zł. (PAP)