Wygaszenia mandatu Żuka domaga się CBA, które zarzuca mu złamanie ustawy antykorupcyjnej. Prezydent zapewnia, że nie złamał prawa.

„Sprawa jest przez radę miasta już rozstrzygnięta. 14 listopada rada procedowała wniosek CBA identycznej treści, co obecnie przedkłada wojewoda lubelski” - powiedział w czwartek na konferencji prasowej przewodniczący Rady Miasta Lublin Piotr Kowalczyk.

Rada Miasta Lublin na sesji nadzwyczajnej 14 listopada ub. roku, zajmowała się wnioskiem CBA ws. wygaśnięcia mandatu prezydenta Żuka. Nie podjęła wówczas uchwały - za wygaszeniem mandatu Żuka głosowało 15 radnych PiS, przeciw było 16 radnych PO i Wspólnego Lublina.

CBA uznało, że niepodjęcie przez radę miasta uchwały o wygaśnięciu mandatu Żuka „stoi w sprzeczności z obowiązującymi przepisami prawa” i materiały w tej sprawie skierowało do wojewody. Wojewoda 29 grudnia ub. roku wezwał radę do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu prezydenta w terminie 30 dni (zgodnie z przepisami ustawy o samorządzie gminnym). Termin ten upływa 28 stycznia.

„Nowe okoliczności w sprawie się nie pojawiły. (…) Jeśli sprawa została rozstrzygnięta, nie ma dalszych merytorycznych podstaw do tego, aby ponownie ten wniosek, tej samej treści, na podstawie tych samych przesłanek procedować. W związku z tym sesja nadzwyczajna nie będzie zwołana” – powiedział Kowalczyk.

Przedstawił opinię prawną autorstwa prof. Sławomira Patyry z katedry prawa konstytucyjnego UMCS, według której przewodniczący rady poza terminami określonymi dla sesji zwyczajnych oraz procedurą dotyczącą sesji nadzwyczajnych (na wniosek prezydenta lub co najmniej jednej czwartej składu rady) „nie ma prawnych możliwości zwołania sesji rady miasta mocą własnej decyzji w sytuacji, gdy intencjonalnie zwraca się o to wojewoda”.

Kowalczyk podkreślił, że „harmonogram prac rady został uchwalony w zeszłym roku i wszyscy o tym wiedzą”. Dodał, że - zgodnie z opinią prof. Patyry - rozpatrzenie wezwania wojewody może być wprowadzone do porządku obrad na sesji 2 lutego. Zaznaczył, że będzie to zależało do reakcji wojewody na złożone przez Żuka wyjaśnienia.

„Jeśli (wojewoda) przyjmie wyjaśnienia prezydenta, sytuacja będzie bezprzedmiotowa, natomiast jeżeli wojewoda ich nie uzna, nie wykluczam, że w takiej sytuacji skieruję taki wniosek czy wezwanie na sesję 2 lutego” – powiedział Kowalczyk.

Wojewoda poprosił Żuka o złożenie wyjaśnień w terminie do 16 stycznia. Prezydent Lublina zapewnił, że je przedstawi. „Jeszcze raz podkreślam – nie złamałem prawa. Ustawa o działalności gospodarczej prowadzonej przez osoby pełniące funkcje publiczne pozwalała mi na pełnienie funkcji w radzie nadzorczej PZU Życie. Takie stanowisko w moich wyjaśnieniach będę przedstawiał” - powiedział Żuk.

„Moje wyjaśnienia mogą oznaczać zmianę – nie muszą – stanowiska wojewody. Poczekamy na bieg wydarzeń. Jeśli będzie nowa sytuacja prawna związana z reakcją wojewody na moje wyjaśnienia, to mamy zwyczajną sesję (2 lutego), na której można to wszystko rozpatrzeć” – dodał prezydent Lublina.

Zgodnie z przepisami ustawy o samorządzie gminnym w sytuacji, gdy rada nie podejmie uchwały dotyczącej wygaśnięcia mandatu prezydenta w wyznaczonym terminie 30 dni, wojewoda wydaje zarządzenie zastępcze o wygaszeniu mandatu prezydenta. Od tego zarządzenia przysługuje prezydentowi skarga do sądu administracyjnego. Żuk zapowiedział, że w przypadku wydania przez wojewodę lubelskiego takiego zarządzenia, odwoła się do sądu.

Decyzja wojewody o skierowaniu pisma wzywającego radę miasta do wygaśnięcia mandatu Żuka zapadła w oparciu o trzy opinie przygotowane przez prawników Urzędu Wojewódzkiego – informował rzecznik prasowy wojewody Radosław Brzózka.

W oświadczeniu opublikowanym po skierowaniu wezwania do rady Brzózka napisał, że „CBA jest wyspecjalizowanym organem właściwym do badania przypadków naruszania ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, a wojewoda nie posiada żadnych instrumentów prawnych, aby podważać ustalenia dokonane przez tak wyspecjalizowany organ państwa”.

 

Rzecznik dodał, że wojewoda dokonał również analizy dostarczonych przez CBA dokumentów, „które są kompletne i posiadają pełną moc dowodową” i analiza ta „potwierdziła tezę CBA o złamaniu przepisów antykorupcyjnych przez Krzysztofa Żuka”.

CBA, które domaga się wygaszenia mandatu Żuka, ustaliło, że prezydent Lublina wbrew zakazowi był członkiem rady nadzorczej spółki PZU Życie, od 1 stycznia 2014 r. do 21 stycznia 2016 r. i osiągał z tego źródła dochody ponad 260 tys. zł. Żuk utrzymuje, że nie złamał prawa i podkreśla, że do rady nadzorczej PZU Życie został skierowany przez ówczesnego ministra Skarbu Państwa. (PAP)