Jarubas był jedynym kandydatem na to stanowisko. Za jego powołaniem głosowało 20 z 28 radnych. To jego trzecia kadencja na tym stanowisku.

„To dla mnie bardzo wyjątkowy moment. Może zabrzmi to mało autentycznie, ale jestem przejęty, mimo że to trzeci taki moment w mojej biografii” – przyznał bezpośrednio po odczytaniu wyników głosowania. Zaprosił do współpracy radnych i samorządowców „wszystkich opcji politycznych” nie tylko z sejmiku ale także „ze wszystkich, gmin, miast i powiatów”.

Podczas pierwszej sesji radni wybrali także wicemarszałka. Został nim 55-letni Jan Maćkowiak z PO. W poprzedniej kadencji był członkiem Zarządu Województwa Świętokrzyskiego. Zajmował się głównie sprawami infrastruktury oraz transportu.

W zarządzie zasiądzie się jeszcze trzech członków. Wszyscy z PSL. Znalazła się w tym gronie m.in. Agata Bińkowska, która pełni funkcję sekretarza organizacji PSL w powiecie koneckim. Jak powiedział Jarubas, „może pochwalić się niemałym doświadczeniem w pracy samorządowej”. Zwrócił uwagę, że jest pierwszą kobietą, w historii województwa świętokrzyskiego, która zasiada w zarządzie.

Pozostali członkowie zarządu wybrani podczas poniedziałkowej sesji zasiadali w nim w poprzedniej kadencji. Mowa o Kazimierzu Kotowskim oraz Piotrze Żołądku.

W obecnej kadencji w Zarządzie Województwa Świętokrzyskiego zasiadać będzie czterech przedstawicieli PSL oraz jeden PO, dla porównania w poprzedniej ludowcy dysponowali trzema stanowiskami, a Platforma dwoma. To rezultat bardzo dobrego wyniku stronnictwa podczas ostatnich wyborów podczas których zdobyli 17, czyli ponad połowę mandatów w Sejmiku. Platforma tylko trzy.

Jarubas po raz pierwszy został wybrany do sejmiku województwa w 2006 roku. W listopadzie tego samego roku został najmłodszym w Polsce marszałkiem województwa (32-lata). Funkcję tą pełni nieprzerwanie do dziś. W ostatnich wyborach 16 listopada br. zdobył w swoim okręgu rekordową liczbę prawie 38 tys. głosów. Jest wiceprezesem PSL oraz prezesem struktur tej partii w Świętokrzyskiem.

PSL zdecydowanie wygrało wybory do sejmiku, zapewniając swoim kandydatom aż 17 z 30 miejsc. Oznacza to, że ludowcy mogliby rządzić samodzielnie. Władze PSL zdecydowały jednak, że koalicja z PO zostanie przedłużona na kolejną kadencję. (PAP)