„Co do tego, że nasze członkostwo w UE zmieniło oblicze Polski nikt nie powinien mieć wątpliwości. Widać to doskonale na przykładzie Bielska-Białej. Dzięki funduszom unijnym udało się nam zrobić cywilizacyjny skok. Nie ma dziedziny, w której nie dałoby się znaleźć ich obecności” – powiedział prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult.

Jego słowa korespondują z opinią burmistrza Żywca Antoniego Szlagora. Jak podkreślił wejście Polski do UE pomogło miastu zmienić oblicze i rozwinąć przede wszystkim pod względem infrastruktury drogowej i kanalizacyjnej. „Staliśmy się miastem przyciągającym inwestorów” – podkreślił.

W Cieszynie przyjęcie Polski i Czech do UE zbliżyło natomiast dwie części miasta rozdzielonego przez granicę. „Wejście do UE, a w konsekwencji do strefy Schengen, zbliżyło Cieszyn i Czeski Cieszyn na wielu płaszczyznach: społecznej, kulturowej, czy infrastrukturalnej” – podkreślił burmistrz miasta Mieczysław Szczurek.

Bielsko-Biała dobrze radziła sobie w trudnym czasie przemian społeczno-gospodarczych. Mimo upadku w latach 90. zakładów przemysłu lekkiego, które zatrudniały tysiące mieszkańców, bezrobocie było tu niemal dwukrotnie niższe niż średnia w kraju. Miastu brakowało jednak pieniędzy na rozwój infrastruktury. Mieszkańcom doskwierał niewydolny system drogowy, a przyjezdnych straszyły odrapane, brudne budynki, zwłaszcza na zabytkowej starówce.

Fundusze europejskie odmieniły oblicze miasta. Prezydent Krywult zwrócił uwagę, że przede wszystkim zostało zmodernizowanych lub wybudowanych od podstaw wiele miejskich dróg. „Inwestycje w układ drogowy są z pewnością najistotniejsze. To krwioobieg miasta. Bez sieci dobrze poprowadzonych dróg trudno byłoby myśleć o innych inwestycjach, a także o sprowadzaniu do miasta prywatnego kapitału czy zapraszaniu turystów. Są fundamentem rozwoju gospodarczego” – powiedział.

Jego zdaniem bielski układ drogowy jest powodem do dumy. „Mamy aż dwie obwodnice. Ile jest takich miast? Oczywiście, nie wszystkie bielskie drogi są w idealnym stanie. Mamy jeszcze sporo do zrobienia” – powiedział Krywult.

Dzięki funduszom europejskim ponad 98 proc. mieszkańców ma dostęp do sieci kanalizacyjnej. Wybudowany został nowoczesny Zakład Oczyszczania Miasta, który służy także mieszkańcom sąsiednich gmin. Powstała szerokopasmowa sieć internetowa, a gospodarkę wspierają Beskidzki Inkubator Technologiczny oraz Park Przemysłowy i Usługowy.

Zmienił się wygląd miasta. Odnowione zostały placówki kulturalne na czele z dwoma bielskimi teatrami, przywrócony został blask wielu placówkom oświatowym. Dzięki wsparciu unijnych funduszy zmodernizowany został szpital ogólny i zrewitalizowany największy w mieście park.

Bielsko-Biała ma aspiracje, aby stać się miejscem przyciągającym turystów, tym bardziej, że sprzyja temu położenie u stóp Beskidów. W tym celu rozbudowana została baza sportowo-rekreacyjna: hala wielofunkcyjna, ośrodek narciarski na Dębowcu i nowoczesne kąpielisko w Cygańskim Lesie. Odrestaurowana została znaczna część Starówki.

„Większość planów, jakie zamierzaliśmy zrealizować z udziałem funduszy unijnych, udało się wykonać. Nieliczne, które realizacji się nie doczekały, jak przykładowo zagospodarowanie Bulwarów Straceńskich, chcemy pozyskać fundusze z nowej perspektywy finansowej” – powiedział Krywult.

Podobnie jak w przypadku Bielska-Białej zmieniło się oblicze Żywca. Miasto zadbało o atrakcje turystyczne. Odrestaurowało zabytki – stary i nowy zamek. Prawdziwą perłą stał się położony obok nich park Habsburgów. Dzięki pieniądzom UE przebudowywany jest miejski amfiteatr. Na jego deskach odbywają się m.in. występy Tygodnia Kultury Beskidzkiej, jednej z największych imprez folklorystycznych na świecie. Nie udało się natomiast wyremontować miejskiego rynku. „Uważam to za porażkę” – uważa burmistrz Żywca Antonii Szlagor.

Jego zdaniem najistotniejszą inwestycją dofinansowaną przez UE jest jednak program, który wykracza poza granice miasta. To budowa na Żywiecczyźnie w sumie 1,2 tys. km sieci kanalizacyjnej i 200 km sieci wodociągowej. Większość prac już wykonano.

W przypadku Cieszyna najbardziej widoczne są inwestycje, które przyniosły zbliżenie się z Czeskim Cieszynem. To m.in. projekt Revitalpark. Po polskiej stronie odrestaurowane zostało m.in. zabytkowe Wzgórze Zamkowe. Na nim znajdują się najstarsze zabytki miasta, w tym romańska rotunda i wieża piastowska. W Czeskim Cieszynie odbudowany został m.in. historyczny pawilon wielofunkcyjny przy dawnym moście granicznym oraz zrewitalizowany Park Masaryka.

Znakiem zbliżenia miast są wspólne imprezy kulturalne. To m.in. odbywający się po obu stronach rzeki Olzy festiwal teatralny „Bez Granic”, a zwłaszcza Przegląd Filmowy „Kino na Granicy/Kino na Hranici”. Do rangi symbolu urastają organizowane w przeszłości projekcje nad rzeką Olzą. Widownia zasiada po czeskiej stronie, a ekran rozstawiony był w Polsce.

Dzięki funduszom europejskim powstała siedziba Zamku Cieszyn, instytucji miejskiej, która wspiera przedsiębiorczość oraz jest istotnym w Polsce ośrodkiem wzornictwa.

(PAP)