Dziś największą uwagę światowej opinii publicznej spośród wszystkich prowadzonych w Polsce śledztw skupia sprawa dotycząca tzw. więzień CIA na terenie naszego kraju. Tymczasem ostatnio pisano o koncepcji zawieszenia tego postępowania...
Andrzej Seremet: Taka decyzja nie jest w tej chwili rozważana. To śledztwo jest w dużym stopniu zależne od realizacji wniosków o pomoc prawną skierowanych przez prokuratorów do innych krajów.
Czytaj: Strasburg: Trybunał częściowo uznał skargi ws. więzień CIA>>>

I jak z realizacją tych wniosków?
Idzie to wolno i wnioski w większości nie są realizowane.

A co z lipcowym wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ze skargi więźniów CIA przeciwko Polsce?
Na ukończeniu jest wniosek strony polskiej do Trybunału o ponowne rozpoznanie tej sprawy przez Wielką Izbę. Nasze argumenty będą takie, że formułując zarzut o braku współpracy Polski z Trybunałem, w istocie ETPC nie zechciał przygotować formuły zapoznania Trybunału przynajmniej w jakimś zakresie, z niejawnymi materiałami śledztwa - a do tego byliśmy gotowi. Być może problemem jest to, że takiej procedury Trybunał nie ma uregulowanej. Możliwe, że to z tego powodu, iż badanie przez ETPC spraw w toku jest rzadkością, bo najczęściej rozpoznawane są tam sprawy zakończone na szczeblu krajowym. Trybunał kładzie duży nacisk na jawność postępowań. A my nie mogliśmy udostępnić materiałów śledztwa z uwagi na nałożoną na te materiały najwyższą klauzulę bezpieczeństwa.

Jest jakieś wyjście z tej sytuacji?
Trudno powiedzieć. Zderzyły się tutaj dwie wartości: dążenie Trybunału do jawnego rozpoznania sprawy i interes państwa, które nie zasłania się tajemnicą na użytek Trybunału, tylko po to, aby chronić swoje najistotniejsze interesy, w tym bezpieczeństwo. Dodajmy, że prokuratura jest w tym wszystkim podmiotem aktywnym, ale zależnym od tego, kto nałożył klauzule tajności - czyli w tym wypadku przede wszystkim od Agencji Wywiadu i także ABW. Bez ich zgody tych informacji ujawnić nie można. Jeśli chodzi o nasze śledztwo, to mamy jeszcze nadzieję poznać ustalenia komisji działającej w kongresie USA.
Czytaj: Amnesty International: odwołanie Polski ws. więzień CIA stratą czasu>>>

A jak pan odebrał stwierdzenia Trybunału o zasadniczej odpowiedzialności strony amerykańskiej wobec zdarzeń z więźniami CIA?
Osobiście, od początku uważałem, że nie należy w tej sprawie opuszczać rąk, tylko robić wszystko, aby doprowadzić do ponownego rozpoznania sprawy w odniesieniu do odpowiedzialności przypisanej stronie polskiej. Dobrze więc się stało, że Polska postanowiła skorzystać z tej możliwości. Rozmawiałem o tym jeszcze z premierem Donaldem Tuskiem.

Premier Ewa Kopacz podziela ten pogląd?
Nie sądzę, by coś w tej sprawie się zmieniło. Mieliśmy niedawno poświęcone temu spotkanie w MSZ i na tej podstawie myślę, że ten kierunek będzie zachowany.

Rozmawiali: Marcin Jabłoński i Wojciech Tumidalski (PAP)