Nowelizacja była konieczna po stwierdzeniu przez Trybunał Konstytucyjny w lipcu ub.r., że niezgodne z konstytucją jest obciążenie hipoteką nieruchomości, która - po zniesieniu współwłasności - trafia w ręce tego współwłaściciela, który nie zaciągnął długu (sygn. akt P 15/12).

Dlatego, począwszy od 7 sierpnia, jeżeli nieruchomość przypadnie współwłaścicielowi, którego udział nie był obciążony hipoteką, wówczas na roszczeniu o spłatę przysługującym drugiemu współwłaścicielowi - temu, którego udział był obciążony - powstanie ustawowe prawo zastawu. To oznacza, że wierzyciel będzie mógł ściągnąć swoją należność z kwoty otrzymanej przez dłużnika tytułem spłaty jego udziału w nieruchomości.

Jeżeli natomiast nieruchomość przypadnie - po zniesieniu współwłasności - współwłaścicielowi, którego udział był obciążony hipoteką, wówczas hipoteka ta automatycznie obciąży całą otrzymaną przez niego nieruchomość. Drugi współwłaściciel - ten niezadłużony - z reguły zostaje w takiej sytuacji spłacony.

W praktyce zdarzają się też sytuacje, gdy współwłaściciel, którego udział był obciążony hipoteką, otrzymuje nieruchomość, ale o niższej wartości niż jego dotychczasowy udział obciążony hipoteką - taka sytuacja ma miejsce wtedy, gdy dochodzi do fizycznego wydzielenia np. jednej działki z dotychczasowej wspólnej nieruchomości, np. większego gruntu. W takiej sytuacji hipoteka przejdzie na otrzymaną przez dłużnika nieruchomość (działkę), a oprócz tego na jego roszczeniu o dopłatę powstanie ustawowe prawo zastawu. Takie rozwiązanie ma chronić wierzycieli.