Sejm nie zgodził się w piątek na odrzucenie rządowego projektu obszernej nowelizacji procedury karnej, o co wnioskowali posłowie PiS i SP. Propozycje rządu mają doprowadzić do usprawnienia procedur i skrócenia postępowań. Wśród propozycji jest zmiana progu kwotowego między wykroczeniami a przestępstwami przeciwko mieniu - z 250 zł do tysiąca zł.

Premier pytany w piątek przez dziennikarzy o ten projekt, powiedział, że zmiany zostały dokładnie przemyślane. "Według ministra sprawiedliwości - a ja podzielam jego ocenę - nie ulega wątpliwości, że będziemy dzięki temu skuteczniej karać sprawców drobnych przestępstw" - powiedział Tusk.

Szef rządu dodał, że nałożenie grzywny jest skuteczniejsze i można je lepiej wyegzekwować niż "wielomiesięczne procesy, które przecież niejednokrotnie kończyły się brakiem rozstrzygnięcia".

"To nie jest tak, jak uważają niektórzy posłowie, że to jest odstąpienie od karania, ścigania tych, którzy kradną przykładowo 300 czy 400 zł. Jest przeciwnie - będzie można ich teraz skuteczniej ukarać - nie jako przestępców tylko jako sprawców wykroczenia" - powiedział Tusk.

Ponadto według premiera proponowany próg 250 zł jest to także - jak mówił - skutek wyraźnej zmiany sytuacji materialnej Polaków.

Rządowy projekt skrytykował w piątek szef PiS Jarosław Kaczyński. Pytany przez dziennikarzy powiedział, że "mamy do czynienia z propozycjami, które idą jeszcze dalej na rękę przestępcom".

"Następuje proces akomodacji przestępczości do życia publicznego i czynienia z przestępczości czegoś, co można zaplanować. Można sobie wyliczyć, czy się opłaca czy nie. Nie wiem, czym kieruje się minister Gowin" - powiedział prezes PiS.

Przypomniał, że Lech Kaczyński jako minister sprawiedliwości zaczął wprowadzać rzeczywiste zmiany, a "dzisiaj droga idzie w dokładnie przeciwnym kierunku". "Przestępcom ma być w Polsce jeszcze dużo lepiej, niż jest, a jest naprawdę dobrze" - stwierdził Kaczyński.

Podobnie rządową propozycje ocenił szef Solidarnej Polski, b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, według którego minister sprawiedliwości Jarosław Gowin "chce stworzyć wylęgarnię przestępców". Jak mówił, kradzież np. telefonów komórkowych dzieciom w szkołach, laptopów, aparatów, rowerów, portfeli "przestanie być przestępstwem, a stanie się tylko wykroczeniem, czyli stanie się bezkarne". "To jest zachęta dla przestępców" - uważa Ziobro.

Zmiana progu kwotowego to jedna z ponad 160 propozycji zmian znajdujących się w projekcie nowelizacji Kpk. Próg kwotowy między wykroczeniami a przestępstwami przeciwko mieniu miałby się zmienić z 250 zł do tysiąca zł (chodzi np. o kradzież, przywłaszczenie, zniszczenie rzeczy) i 300 zł w przypadku zaboru drewna w lesie. Zarazem rząd chce wprowadzić możliwość umorzenia postępowania w takiej sprawie - na wniosek pokrzywdzonego przestępstwem - w przypadku pojednania się z nim sprawcy i naprawienia szkody lub zadośćuczynienia krzywdzie.

Według rządowego projektu skróceniu postępowania sądowego służyć ma też m.in. to, iż sąd nie będzie już mógł w trakcie procesu odesłać sprawy prokuraturze do uzupełnienia - lecz będzie musiał ją osądzić taką, jaką prokuratura przygotowała. Ponadto sąd II instancji także nie będzie mógł uchylić sprawy do ponownego rozpoznania w I instancji, a jedynie - w razie takiej potrzeby - będzie "zmieniał merytorycznie wyrok", mogąc prowadzić postępowanie dowodowe w szerszym zakresie niż obecnie pozwala mu prawo.

Spraw karnych po nowelizacji miałoby być mniej, bo do sądu nie trafiałyby błahe sprawy o nieznacznej szkodliwości społecznej – stałoby się tak dzięki wprowadzeniu podstaw prawnych do odmowy wszczęcia lub umorzenia postępowania ze względu na niecelowość ścigania, a także np. dlatego, że sprawca naprawił szkodę - wówczas procesu by nie było.
Czytaj także: Sejm będzie pracował nad wielką nowelizacją procedury karnej