Turyści złożyli pozew zbiorowy przeciw spółce Nowa Itaka w listopadzie 2011 roku; domagali się zwrotu kosztów wycieczki.

We wtorek sąd uznał wniosek za uzasadniony. Biuro podróży ma zwrócić koszty wszystkim 14 osobom, co w sumie stanowi ponad 59,2 tys. zł. Biuro ma też pokryć koszty procesu w kwocie 4,8 tys. zł.

Zdaniem turystów po przylocie do Kenii okazało się, że mają być zakwaterowani w innym hotelu, niż im gwarantowano w katalogu i podczas rezerwacji. Według relacji klientów biura były w nim znacznie gorsze warunki. W pozwie napisali, że przypisane hotelowi zastępczemu cztery gwiazdki „nie mają pokrycia w standardzie oraz w jakości serwowanych tam usług”.

Reprezentant grupy adwokat Jakub Muszyński powiedział, że jeszcze w trakcie pobytu w Kenii turyści złożyli oświadczenie o odstąpieniu od umowy i wezwali organizatora do zapewnienia im możliwości powrotu do kraju oraz zwrotu pieniędzy. Żądania nie zostały jednak spełnione, a na własną rękę - jak zapisano w pozwie - turyści nie mogli wrócić z uwagi na brak regularnej komunikacji pomiędzy Polską a miejscem ich pobytu. Zdaniem turystów polubowne próby zakończenia sporu nie przyniosły rezultatu. Dlatego skierowali sprawę do sądu.

Adwokat reprezentujący biuro podróży Nowa Itaka Andrzej Sieradzki w odpowiedzi na pozew tłumaczył, że zaoferowany turystom hotel zastępczy był „świadczeniem o zbliżonej, a nawet wyższej jakości od świadczenia umówionego”. M.in. dlatego, że był cztero-, a nie trzygwiazdkowy – jak ten, w którym pierwotnie turyści mieli zamieszkać.

Poza tym – dodał adwokat – hotel zastępczy był droższy, a biuro zapewniło w nim również, na własny koszt, pełne wyżywienie, co wymagało dodatkowej opłaty w wysokości 1,1 tys. zł na osobę. Dlatego, zdaniem prawnika, klienci nie mogli odstąpić od umowy.

Muszyński powiedział PAP, że jeśli wyrok opolskiego sądu się uprawomocni, to będzie to rzecz precedensowa i może skłonić innych turystów, którzy czują się pokrzywdzeni w podobnych sprawach, do kierowania ich do sądu.

„Obecnie wielu ludzi nie wierzy w powodzenie takich procesów, więc rezygnuje z drogi sądowej. W naszym przypadku było podobnie – z ponad 40 osób, które były na tej wycieczce na udział w procesie zdecydowało się tylko 14” – dodał.

Wyrok wydany we wtorek jest nieprawomocny. Adwokat reprezentujący Nową Itakę sp. z o.o. zapowiedział w rozmowie z PAP, że złoży wniosek o uzasadnienie. Po zapoznaniu się z nim zostanie podjęta decyzja o apelacji.