Elektroniczny dozór skazanych w Polsce ruszył we wrześniu 2009 r. Jest wprowadzany etapami. Obecnie działa w siedmiu apelacjach oraz w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Cały kraj ma zostać objęty systemem od początku 2012 r. - wtedy dołączą do niego: reszta apelacji łódzkiej oraz apelacje katowicka, szczecińska i wrocławska. Ostatecznie w sposób elektroniczny potencjalnie będzie mogło być dozorowanych do 7,5 tys. skazanych.
Według przepisów dozór elektroniczny można stosować wobec skazanych na karę do roku więzienia. Decyzję o tym podejmuje sąd penitencjarny, który przedtem analizuje cechy osobowościowe skazanego, a także rodzaj i charakter popełnionego przestępstwa.
System, dzięki specjalnemu nadajnikowi, umożliwia monitorowanie miejsca pobytu skazanego. Zakładana na nogę bransoleta monitorująca obecność skazanego w wyznaczonym obszarze (np. we własnym mieszkaniu) przypomina wyglądem duży zegarek. Umieszczony w niej nadajnik wysyła fale radiowe i komunikuje się z urządzeniem w domu osadzonego, które przekazuje sygnał do centrali.
Niedawno ministerstwo informowało, iż do tej pory odnotowano jedynie kilka naruszeń przez skazanych orzeczonego wobec nich dozoru. W takich przypadkach sądy zdecydowały o dalszym odbywaniu przez nich kary w zakładzie zamkniętym.
Przygotowywane są kolejne zmiany prawne, które umożliwią szersze stosowanie dozoru elektronicznego wobec osób skazanych i podejrzanych. Na zaawansowanym etapie prac w ministerstwie są rozwiązania przewidujące e-dozór chuliganów, wobec których orzeczono zakazy stadionowe. Plany objęcia dozorem chuliganów znalazły się wśród projektów priorytetowych na ten rok, w związku z przyszłorocznymi Mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej.
Od początku 2012 r. planowane jest także objęcie takim monitoringiem osób skazanych za przestępstwa pedofilskie. System ma być także wykorzystany przy wprowadzeniu do polskiego prawa nowego środka zapobiegawczego w postaci aresztu domowego. (PAP)