Spotkanie dotyczyło proponowanych przez Pawlaka rozliczeń VAT tzw. metodą kasową, która przewiduje, że podatek odprowadza się dopiero wtedy, gdy kontrahent zapłaci fakturę, nie później jednak niż 90 dni od dostawy towaru lub wykonania usługi. Waldemar Pawlak opuścił kancelarię premiera, nie rozmawiał z dziennikarzami.

Na temat propozycji dot. VAT Pawlak i Rostowski rozmawiali w czwartek przed południem. "Sprawy idą w dobrym kierunku" - ocenił po tym spotkaniu Rostowski. Natomiast Pawlak powiedział dziennikarzom, że rozmowy z Rostowskim miały charakter techniczny.

"Jeżeli chodzi o sprawy VAT-u kasowego, to myślę, że mamy uzgodnienia co do zasady. Natomiast, jeżeli chodzi o szczegóły, to jeszcze są dopracowywane przez naszych współpracowników (...); idzie to w dobrą stronę i mam nadzieję, że będzie sukces na tym polu" - mówił Pawlak po rozmowie z ministrem finansów.

"Co do zasady VAT kasowy dla małych podatników, czyli dla tych firm, które mają obroty 1,2 mln euro, a więc około 5 mln zł, jest uzgodniony" - poinformował. Według niego podczas popołudniowej rozmowy z premierem omówiony miał być szczegółowy zakres wprowadzenia tych rozwiązań. Pawlak zapowiedział, że po tym spotkaniu zostanie opublikowany komunikat.

Według ministra gospodarki w sprawie kasowego rozliczenia VAT nie ma "żadnego problemu z budżetem". Pawlak wyjaśnił, że w takiej sytuacji podatnik, który nie zapłacił faktury, nie może odliczyć VAT, więc nie ma groźby ubytków dla budżetu.

Rzecznik rządu Paweł Graś poinformował wcześniej, że w spotkaniu premiera z Pawlakiem i Rostowskim wezmą udział także eksperci.

Propozycja zmian w rozliczeniu podatku VAT znajduje się w przygotowanych przez resort gospodarki założeniach do ustawy o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych. Ludowcy przekonują, że dziś mamy tylko "pozornie kasowy" VAT, bo jeśli płatnik nie otrzyma zapłaty za fakturę po 90 dniach, to i tak musi zapłacić podatek. Rozszerzenia metody kasowej VAT chce też Ruch Palikota.(PAP)

mmu/ sdd/ eaw/ mag/