Przykładowo: Fundacja Rosa zebrała od podatników 6,6 mln zł, ale aż 3,2 mln zł z tej sumy zamiast na realizację celów statutowych poszło na kampanię informacyjną; Fundacja Radia Zet wydała ponad 1 mln zł na reklamę, czyli ok. 47 proc. tego, ile trafiło z 1 proc. podatku.

Jak tłumaczy Małgorzata Borowska ze stowarzyszenia Klon/Jawor i serwisu NGO.pl, takie wydatki mają o tyle sens, że znaczna część podatników przekazuje 1 proc. pod wpływem impulsu, a nie chłodnej refleksji. Dają tej OPP, której ogłoszenie czy spot ostatnio widzieli – mówi.

Mimo sporych nakładów na promocję OPP wychodzą na swoje, bo z roku na rok rośnie suma datków przekazywanych w ramach 1 proc., a reklamy zwykle okazują się skuteczne – podkreśla "DGP".

Ale zdarzają się sytuacje odwrotne, np. Centrum Badań i Innowacji Pro-Akademia wydało prawie 12,3 tys. zł na kampanię reklamową, ale później zyskało zaledwie 151,5 zł z 1 proc. (PAP)