Podczas poniedziałkowej debaty "Więcej Pracy" zorganizowanej przez Prawo i Sprawiedliwość Żurek mówił, że zapoznając się z programem PiS w tym zakresie, "szukał odpowiedzi na podstawowe pytanie: ile to kosztuje i kto za to zapłaci".

Zdaniem Żurka za propozycje PiS zawarte w Narodowym Programie Zatrudnienia zapłacić mieliby pracodawcy i "to wcale nie mało". Koszty pracy - w jego ocenie - mogłyby zwiększyć się o kolejne 2,5 proc. i "o tyle firmy tracą na konkurencyjności". "Państwo proponują podrożenie kosztów pracy w zamian za szlachetne wyrównanie szansy" - uważa.

Ekspert zwracał uwagę, że sama wola stworzenia nowego miejsca pracy "nie wystarczy", a podstawowym problemem jest to, "czy wytwór, który powstanie na tym nowym miejscu pracy, znajdzie zbyt". Dlatego Żurek przekonywał do zwiększania konkurencyjności firm.

Odniósł się też do zbiorowych układów pracy. "Jesteśmy za, ale obecny stan prawny niespecjalnie namawia pracodawców do tworzenia układów zbiorowych pracy" - mówił. "Układy zbiorowe pracy powinny być swego rodzaju małymi kodeksami pracy - regionalnymi czy branżowymi" - uważa ekspert z BCC. (PAP)

ajg/ mmu/ pad/ jbr/