Tusk podkreślił, że bardzo mu zależy na tym, aby politycy opozycji prowadzili "działania na rzecz swojego zwycięstwa na własną odpowiedzialność". Dodał, że chciałby, aby politycy "nie powoływali się na Solidarność rozumianą jako nazwa związku zawodowego, jako dziedzictwo narodowe" i używali jej jako oręża w partyjnej rozgrywce o władzę. "O władzę trzeba bić się na własną odpowiedzialność" - zaznaczył.

"Dajcie wy też spokój Solidarności. Niech każdy zajmie się swoją robotą. To są związki zawodowe, a wy jesteście partiami politycznymi" - powiedział.

Tusk wytknął też politykom opozycji "niekonsekwencję jeśli chodzi o kampanie wyborcze, a następnie decyzje rządowe". Podkreślił, że zafascynowała go wypowiedź lidera SLD Leszka Millera, który stwierdził w piątek w Sejmie, że PO podczas kampanii nie mówiła nic o podniesieniu wieku emerytalnego. "Tak jakby Leszek Miller w kampaniach wyborczych biegał ze sztandarem podatku liniowego albo wyprawy na Afganistan" - powiedział. (PAP)

tgo/ son/ jbr/