Do czołowego zderzenia pociągów Kolei Mazowieckich i Szybkiej Kolei Miejskiej, które znalazły się na tym samym torze, doszło 23 maja 2012 r. ok. godz. 5.45. Pociąg SKM jechał od strony Legionowa, a Kolei Mazowieckich od strony Stacji Warszawa Gdańska. W wypadku zostały ranne dwie osoby, jedna z nich z obrażeniami ręki trafiła do szpitala. Jak wówczas informowano, ustalenia wykazały, iż maszyniści byli trzeźwi.
Sprawę badała Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Północ, która o nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym oskarżyła maszynistę pociągu Kolei Mazowieckich Sławomira B. Mężczyźnie grozi do pięciu lat więzienia. "Podejrzany nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i odmówił składania wyjaśnień" - poinformowała prokuratura.
Prokuratura zaznaczyła, że ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż Sławomir B. podjął jazdę spod semafora wskazującego sygnał "stój" i kontynuował ją bez zezwolenia, doprowadzając w ten sposób do czołowego zderzenia z pociągiem SKM. Prokuratorzy oparli się m.in. na opinii z zakresu rekonstrukcji wypadków kolejowych wydanej przez Instytut Kolejnictwa w Warszawie oraz ustaleniach końcowych Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych.
Sprawą zajmie się teraz Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ.