Prezydent zaprosił na środę szefów klubów parlamentarnych, by poznać stanowiska poszczególnych partii w sprawie przyszłości systemu emerytalnego w Polsce. Dębski powiedział PAP, że RP na spotkaniu reprezentować będzie szef ugrupowania Janusz Palikot.

W opinii wiceprezesa Ruchu "przy obecnym stanie medycyny i formie społeczeństwa wiek 67 lat to stanowczo za długo". Pytany, czy w takim razie Ruch będzie przeciwny rządowym propozycjom podwyższenia wieku emerytalnego do 67. roku życia, odparł: "Generalnie tak".

Jednak - jak zastrzegł - "to nie jest tak, że nie można negocjować pewnych rzeczy". "Może nie 67, może 62, a może jakieś inne rozwiązania" - mówił poseł.

Według Dębskiego, to dobrze, że prezydent zdecydował się zorganizować spotkanie ws. systemu emerytalnego. "Uważam, że w obecnej sytuacji przy kolejnych kompromitacjach ekipy rządzącej prezydent powinien trochę sprawy w swoje ręce wziąć" - stwierdził.

Donald Tusk zapowiedział w expose stopniowe zrównywanie i podwyższanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn (od 2013 roku) docelowo do 67. roku życia. Zgodnie z tą koncepcją, co cztery miesiące wiek emerytalny podwyższany byłby o kolejny miesiąc, co oznaczałoby, że z każdym rokiem będziemy pracować dłużej o trzy miesiące. W ten sposób poziom 67 lat w przypadku mężczyzn osiągnięty zostanie w roku 2020, a kobiet w roku 2040. (PAP)

sdd/ mok/ jbr/